Wasi rodzice w przeważającej większości studiowali w trybie dziennym. To były inne czasy, na rynku funkcjonowały tylko uczelnie publiczne, a zdecydowana większość studentów pobierała nauki właśnie w systemie dziennym.

W ciągu ostatnich kilkunastu lat obok uczelni niepublicznych pojawiło się ponad 350 szkół wyższych niepublicznych. Studiowanie stało się popularne, wręcz modne, a większość studentów obecnie realizuje studia niestacjonarne, czyli zaoczne. Niektórzy studiują w trybie zaocznym z konieczności, jako że nie dostali się na studia dzienne, ale dla wielu jest to świadomy wybór.

Studia dzienne

Studiowanie w systemie dziennym nieco przypomina naukę w szkole ponadgimnazjalnej. Na początku roku student otrzymuje grafik z planem ćwiczeń, wykładów, laboratoriów, lektoratów i według tego planu realizuje zajęcia. Z reguły odbywają się one codziennie, od poniedziałku do piątku, od rana do późnego popołudnia lub nawet wczesnego wieczora.

Największą zaletą studiów dziennych jest codzienny kontakt z wykładowcami i możliwość poświęcenia większości czasu nauce. Takie studia zdają się być najbardziej optymalne, stwarzające okazję do prawdziwie wnikliwego studiowania. To studia w czystej postaci, sama kwintesencja studiowania. Wynika to z faktu, że liczba godzin przewidzianych w programie studiów dziennych jest większa niż w przypadku studiów zaocznych. Mając codziennie okazję do uczestnictwa z zajęciach, wykładach (niekoniecznie tych obligatoryjnych, ale również dodatkowych, fakultatywnych), rozmowach z profesorami, korzystania z bibliotek, studenci mają bardziej sprzyjające warunki do ugruntowania wiedzy. Stąd przekonanie, że studia dzienne dają lepszą gwarancję jakości nauki, a co za tym idzie prezentują wyższy poziom. Oczywiście wiele zależy od samych studentów, natomiast należy przyznać rację, że to studia dzienne dają więcej możliwości uczestnictwa w dodatkowych warsztatach, indywidualnych ścieżkach rozwoju, czy choćby rozmowy z wykładowcą podczas dyżuru na uczelni o tym, co stwarza studentowi problem lub jest niezrozumiałe. Dużo łatwiej także zadbać o sprawy administracyjne (stypendia, zapomogi, urlopy dziekańskie), będąc codziennie na uczelni.

Nie mniej ważne na studiach dziennych zdaje się być życie pozauczelniane. Student studiów dziennych to często taki, który opuścił rodzinne strony, wyjechał do mniej czy bardziej odległego ośrodka akademickiego i mieszkając w nim, ma okazję korzystać ze wszystkich kulturalnych i rozrywkowych jego walorów. Stoją przed nim otworem teatry, kina, muzea, galerie sztuki, koncerty, festiwale, spotkania autorskie, wreszcie puby, kawiarnie, dyskoteki czy knajpki. Żyć nie umierać. Bo kiedy się bawić, jeśli nie podczas studiów, gdy jesteśmy młodzi i nie mamy zobowiązań, typu rodzina bądź praca.

A propos pracy - przy dziennym studiowaniu pogodzenie nauki z pracą bywa trudne i jest wyzwaniem. Ale coraz więcej studentów stacjonarnych znajduje czas, by w trakcie roku akademickiego dorobić sobie. Są to okazjonalne prace dorywcze. Z reguły chwytają się ich studenci starszych roczników, nie zaś żacy z pierwszego roku. Natomiast przy pewnej determinacji i zdaniu egzaminów w przedterminach, można liczyć na bardzo długie wakacje, które dają niemal nieograniczone możliwości zarobkowania w kraju czy zagranicą. Grunt to dobrze zaliczona sesja i spokojna głowa.

Studia zaoczne

Zazwyczaj na studia zaoczne decydują się osoby, które nie dostały się na studia dzienne lub pracują i pragną pogodzić zatrudnienie z nauką. Studia zaoczne, czyli niestacjonarne, dają możliwość kształcenia się oraz uzyskania tytułu licencjata, magistra czy inżyniera bez konieczności codziennego uczestnictwa w zajęciach.

Zajęcia niestacjonarne najczęściej mają charakter zjazdów weekendowych. Odbywają się w soboty i niedziele, czasem także w piątki, soboty i niedziele. Program studiów zaocznych jest porównywalny z programem studiów dziennych. Jednak liczba godzin przewidzianych na poszczególne przedmioty jest mniejsza, przez co przekazywana wiedza jest bardziej skondensowana. To nakłada na studentów zaocznych konieczność większego zaangażowania, dodatkowej pracy w domu oraz systematyczności w procesie ugruntowania wiedzy. Często prowadzący zajęcia zlecają studentom zaocznym określony zakres materiału do indywidualnego opracowania. Na szczęście tak dla studentów dziennych, jak i zaocznych biblioteki mają otwarte podwoje, a podczas zjazdów organizowane są specjalne dyżury wykładowców. Nieco większym problemem może być ograniczenie w liczbie zajęć typowo praktycznych czy laboratoryjnych, które na studiach dziennych są normą.

To, co najbardziej cieszy studentów zaocznych, to większa swoboda wynikająca z wolnych dni powszednich. Większość studentów z powodzeniem wykorzystuje ten fakt i podejmuje pracę zarobkową. Dzięki niezależności finansowej mogą sami opłacić swoje studia i utrzymać się z dala od domu rodzinnego. Jednocześnie mogą korzystać z walorów miast akademickich, o ile mieszkają w nich na stałe. Dla studentów dojeżdżających pozostają atrakcje weekendowe, których nie brakuje. Jedynie zmęczenie i niewyspanie może spowalniać percepcję następnego dnia po zarwanej nocy.

Na koniec warto zwrócić uwagę na ważną rzecz. To, co jest atutem studiów zaocznych (większa swoboda, wolne dni powszednie tygodnia, zajęcia w weekendy), jednocześnie jest wyzwaniem dla samego studenta. Aby zdobyć zaliczenia, należy znaleźć w sobie upór oraz determinację, by samodzielnie, w zaciszu domowym opanować materiał w ramach programu studiów przewidzianego dla danego kierunku. Z pewnością wymaga to systematyczności, dobrej organizacji czasu i sporej dozy samozaparcia.