Fryzjer

Wydawać by się mogło, że najważniejsze w zawodzie fryzjera jest dbanie o włosy, ich pielęgnacja, strzyżenie, farbowanie, upinanie, odżywianie, itd. Owszem, jest w tym dużo prawdy. Jednak dobry fryzjer to ktoś znacznie ważniejszy, niż rzemieślnik pracujący nad włosami. To swoisty psycholog, zwłaszcza dla kobiet, które traktują wizytę w zakładzie fryzjerskim jak formę terapii poprawiającej samopoczucie. Odpowiednio ścięte, ułożone, ufarbowane włosy nie tylko sprawią, że będziemy lepiej wyglądać, ale mogą znacząco wpłynąć na doskonały nastrój. Warto zauważyć, że wachlarz zabiegów fryzjerskich jest bardzo szeroki. Oprócz tych najbardziej tradycyjnych usług popularność zyskują: masaże głowy, regeneracja cebulek włosa, zagęszczanie i przedłużanie włosów.

Predyspozycje

Zabiegi fryzjerskie to połączenie pracy fizycznej z artystyczną. Dobrze, aby fryzjer miał zdrową sylwetkę, wytrzymałe stawy i mocny kręgosłup. Wykonuje bowiem pracę w pozycji stojącej, z rękami uniesionymi przez kilka godzin do góry. Dlatego nie jest to zawód wskazany dla osób, mających problemy z żylakami, bólem mięśni, stawów. Fryzjer nie może być alergikiem, mieć problemów skórnych, ani nadmiernie się pocić.

Fryzjer powinien posiadać wyobraźnię artystyczną. Jeszcze przed rozpoczęciem wybranego zabiegu pielęgnacyjnego musi przewidywać efekt końcowy. Ważna jest także pomysłowość, zdolności manualne oraz spostrzegawczość. Fryzjer ma bezpośredni kontakt z klientem, dlatego dobrze, jeśli jest komunikatywny, cierpliwy, posiada wysoką kulturę osobistą.

Jak zostać fryzjerem?

Aby zostać fryzjerem należy ukończyć szkołę zawodową lub technikum w tym kierunku. W trakcie nauki zdobywa głównie praktyczną wiedzę, która jest najbardziej pożądana w tym zawodzie oraz kształci się teoretycznie z zakresu bhp, pedagogiki, technologii fryzjerstwa. Coraz częściej można spotkać się z kursami fryzjerskimi. Jednak wiedza zdobyta podczas kursu nie jest kompleksowa, jak ta wyniesiona podczas nauki w szkole zawodowej czy technikum. Każdy fryzjer musi w trakcie swojej pracy ciągle się kształcić, jeździć na szkolenia, dni otwarte czy specjalne warsztaty, na których poznaje nowe trendy i techniki w usługach fryzjerskich.

Gdzie do pracy?

Fryzjer znajduje zatrudnienie w zakładzie fryzjerskim, gdzie pracuje jako najemnik na zasadach wyznaczonych przez właściciela. Może także otworzyć własną działalność, pracować na swój rachunek i tworzyć etaty dla fryzjerów pomocników. Inną opcją zatrudnienia fryzjerów stylistów są takie miejsca, jak: teatry, stacje telewizyjne, plany zdjęciowe, pokazy mody.

Zarobki

Początkujący fryzjer dostanie wynagrodzenie rzędu 1200 zł - 2000 zł netto. Wraz ze wzrostem doświadczenia oraz zaufanych klientów zarobki zwiększają się nawet 3000 zł - 4000 zł netto miesięcznie. Jeśli fryzjer zdecyduje się na założenie własnego salonu, to przychody uzależnione są od lokalizacji zakładu, ilości klientów, jakości i różnorodności oferowanych usług.

Komentarze (10)

  • Natalia;)

    bardzo interesujace wtym opisie. Bo mi własnie odpowiada;) a zarobki też niezłe
    15.10.2013
  • Piotr

    Oj ciężko jest być fryzjerem w tych czasach.. Tym bardziej, kiedy czesze się kobiety. Z mężczyznami jest jakoś łatwiej, nie mają może aż tak wygórowanych oczekiwań (chociaż to też czasem się zdarza:P). Jak uczeszesz kobietę, nie tak jak to sobie wymarzyła, jak jej się nie spodoba to człowieku... piekło :D
    22.05.2013
  • Kasia

    jak się pracuje w ekskluzywnym zakładzie, czy czesze ważniejsze głowy to można sobie pozwolić na odpoczynek, na pracownika itd :P gorzej jak ktoś zaczyna, pracuje w małym salonie, wiele nie zarabia, a nogi ma spuchnięte i obolały kręgosłup...
    27.03.2013
  • cindy77

    dorisss masz rację jesli chodzi o zarobki ale w tym zawodzie trzeba zwrócić uwagę na to, że fryzjer jest cały dzień na nogach, bez chwili odpoczynku, po za tym jeśli masz dobrze prosperujący zakład potrzebujesz kilka profesjonalistów na pensje których też idzie sporo kasy..
    01.02.2013
  • dorisss

    bardzo dobra fucha, teraz za obcięcie płaci się minimum 50 zł, za zrobienie fryzury ok 100zł, a obrót w zakładach fryzjerskich nie spada, żyć nie umierać...
    06.01.2013
  • olga

    zależy co kto lubi :) ja tam cieszyłabym się jakby ktoś z mojej rodziny był fryzjerem. Miałabym wtedy darmową wizytę, kiedy chcę :) bo teraz nie dość, że wizyta u fryzjera kosztuje to jeszcze trzeba się umawiać z miesięcznym wyprzedzeniem, jak coś wypadnie nieoczekiwanie to nie ma możliwości zrobienia sobie fryzury..
    05.12.2012
  • paulina

    moja mama uczy mnie właśnie jak obcinać, jak czesać i ogólnie pomagam jej w zakładzie fryzjerskim. po całym dniu mycia, sprzątania i pracy w zakładzie fryzjerskim padałam z nóg, ale rano chciało mi się znów wracać do pracy :) wiec nawet ciężka praca może dawać satysfakcję :)
    03.12.2012
  • ania

    Ja wiem jak moja mama ciężko pracuje ;/ cały dzień w salonie, nie ma chwili odpoczynku praktycznie. a jak często zdarzają się klientki, które po zrobieniu fryzury wydzierają się, że nie o to im chodziło... mama wraca padnięta zawsze. kiedyś przyjmowała po godzinach, teraz już zrezygnowała bo zwyczajnie nie dałaby rady. Ale, żeby mnie uczesać zawsze znajdzie czas i robi to z przyjemnością :)
    26.11.2012
  • Ola

    Tak się wydaje, że to lajtowa praca, że uczeszesz kilka głów i spoko. Ale pracuj cały dzień na nogach to jest męka! Kręgosłup to wysiada. Moja znajoma ma swój własny zakład, tam pracuje od rana do wieczora bez przerwy (szczególnie w weekendy;/ ), wraca do domu i jeszcze przyjmuje kilka pań po godzinach. Nie ma chwili wytchnienia. A nie jest tak, że zarabia jakoś strasznie dużo.. powiedziałabym tak standardowo, a napracuje się jak mało kto...
    19.11.2012
  • moje doswiadczenia

    15 lat w zawodzie, po technikum fryzjerskim w P-niu, - kiedy pracowalam o kogos w zakladzie (3/4 etatu) zarabialam ok 1200 zl, czasem wpadalo wiecej, ale bez kokosow - przez 3 lata mialam z kolezanka swoj zaklad, duze koszty bo centrum miasta, ale mialusmy duzo klientem, praca od 10.00 do 20.00, na naszej glwoie wszystko, zlecalysmy sprzatanie i pranie recznikow kobiecie, wyciagalysmy na czysto po oplaceniu wszystkiego 2600 do mak 3500 zl, - dzis gdy mam rodzine wiem, ze taka praca nie wchodzi w gre, za dlugo, zbyt ciezko, wraca sie padnietym, wygodniej jest pracowac dla kogos, ewentualnie dorabiac sobie swoimji klientkami w domu
    18.11.2012