Żołnierz

Żołnierz to osoba pełniąca służbę w siłach zbrojnych kraju, zobowiązana do obrony jego granic. Może wykonywać zadania bojowe w innych państwach, uczestniczyć w misjach pokojowych lub siłach szybkiego reagowania. Ze względu na stopnie wojskowe wyróżnia się wśród żołnierzy: szeregowych, podoficerów, chorążych, oficerów. Żołnierze pełnią ważne role nie tylko w czasach konfliktów i wojen. W czasie pokoju trzymają warty przy obiektach o ważnym znaczeniu, pomagają cywilom dotkniętym klęskami żywiołowymi i katastrofami (powodziami, huraganami, pożarami). Specjalistyczne formacje uczestniczą w rozbrajaniu niewybuchów, wysadzają domy przeznaczone do rozbiórki.

Predyspozycje
Żołnierzem może zostać osoba niekarna, zdrowa, zdyscyplinowana, zaangażowana. Przyszły żołnierz powinien umieć podejmować szybkie decyzje, przyjmować i egzekwować rozkazy.

Status społeczny
Wojsko cieszy się dużym zaufaniem społecznym i prestiżem. Dobrze wykształcony wojskowy należy w pewnym sensie do elity kraju. Praca w wojsku daje pewną stabilizację życiową, pewne przywileje socjalne, możliwości awansu. Przy odrobinie szczęścia można liczyć na karierę międzynarodową w NATO czy misjach pokojowych.

Jak zostać żołnierzem?
W ciągu ostatnich lat w wojsku zmieniło się wiele. W ramach reformy szkoły wojskowe dążą do "ucywilnienia" studiów.
Kandydaci na żołnierzy zawodowych mają kilka uczelni do wyboru: Wyższą Szkołę Oficerską Sił Powietrznych w Dęblinie, Wojskową Akademię Techniczną w Warszawie, Akademię Marynarki Wojennej w Gdyni oraz Wyższą Szkołę Oficerską we Wrocławiu.
Rytm zajęć podczas studiowania jest dość monotonny. Zazwyczaj odbywają się one od 8, trwają do 13, potem przerwa obiadowa i zajęcia praktyczne. Inaczej niż na uczelniach cywilnych, harmonogram jest ścisły i nie ma większych luk między zajęciami. Zwykle zajęcia mają charakter ćwiczeń i laboratoriów lub wykładów teoretycznych.
Na każdej z uczelni wojskowych przedmioty podzielone są na trzy grupy: wykształcenia ogólnego, specjalistyczne, kierunkowe. Pierwsze dają każdemu studentowi wiedzę humanistyczną, ale i ścisłą. W szkołach oficerskich mianem ogólnych określa się nie tylko przedmioty humanistyczne (języki, psychologia, socjologia, historia, ekonomia), ale i ścisłe (matematyka, fizyka, chemia). Za specjalistyczne uważa się przedmioty wojskowe i ogólnowojskowe. Pierwsze są związane z kierunkiem studiów, a drugie to przedmioty praktyczne (musztra, regulaminy) i teoretyczne (taktyka). Ostatni blok stanowią przedmioty kierunkowe, uzależnione od profilu kształcenia (np. na kierunku technicznym są przedmioty techniczne, a na medycznym – medyczne).

Programy studiów w szkołach wojskowych są zwykle sztywne, ale stopniowo stwarza się możliwości wyboru kursów i przedmiotów. Trudno sobie też wyobrazić dzisiejszych oficerów bez dobrej znajomości języka obcego, dlatego niezwykle dużą uwagę przywiązuje się do lektoratów. Liczy się także psychologia i socjologia. Duża wagę przykłada się do rekreacji i sportu, w tym do jazdy konnej, pływania, skoków spadochronowych czy wspinaczki wysokogórskiej. W wojsku ceni się umiejętności nabyte w szkołach przetrwania i pogłębia je. To stanowi także o atrakcyjności czasu wolnego spędzanego w uczelniach wojskowych.

Gdzie do pracy?
Od 2009 roku polska armia przeżywa okres gwałtownego rozwoju. W miejsce obowiązku odbywania zasadniczej służby wojskowej wprowadzono ochotniczą, kontraktową zawodową służbę wojskową, a także możliwość pełnienia służby przez kobiety. Nabory prowadzone są do korpusu szeregowych zawodowych, korpusu podoficerów zawodowych oraz oficerów zawodowych. Więcej informacji na http://www.wojskowe.info/jak-zostac-zolnierzem/

Zarobki
Podstawowy dochód żołnierza zawodowego to uposażenie zasadnicze uzależnione od stopnia wojskowego. Większość stopni oficerskich jest podzielona na tzw. grupy uposażenia, gdzie pensje mogą różnić się dość istotnie. Najniższą miesięczną wypłatę dostają szeregowcy 1800 zł brutto. Podstawowe zarobki podoficerów zaczynają się od 2900 zł. Oficerowie zarabiają od 3540 zł (podporucznik) do 14 400 zł (generał). Do tego dochodzą dodatki: mundurowy (ok. 2 tys. zł dla podoficerów i oficerów oraz 4200 zł dla generałów raz w roku), nagroda roczna, czyli 13-ta pensja, roczna gratyfikacja urlopowa dla żołnierza i jego rodziny (po 540 zł na każdego członka rodziny), zwrot kosztów za jeden przejazd w roku (tam i z powrotem) do wybranego miejsca w kraju dla żołnierza i jego rodziny, dodatek służbowy dla oficerów na stanowisku dowódczym, dodatek za lata służby.

Sposobem na większe pieniądze, z którego korzysta wielu polskich wojskowych, jest wyjazd na misję zagraniczną. Dodatkowa pensja za taką służbę wynosi od 3410 do 4400 zł dla podoficerów i od 4260 do 8360 zł dla oficerów. Jeśli żołnierz bierze udział w akcjach bojowych, ochrania konwoje, zapobiega aktom terroryzmu albo likwiduje jego skutki, może liczyć na zwiększenie tej pensji o kwotę od 220 do 660 zł. Wypłata może być jeszcze wyższa, jeśli misja odbywa się w trudnych warunkach klimatycznych.

Komentarze (25)

  • damian

    Kiedyś wojsko wyglądało zupełnie inaczej, teraz podejście ludzi i młodzieży zaczyna się zmieniać. Konflikt na Ukrainie i inne wydarzenia na świecie przypomniały o wartości dobrych sił zbrojnych w naszym kraju. Wielu ludzi zaczyna rozumieć powagę tego zawodu i moim zdaniem podejmując decyzję o wstąpieniu do armii trzeba wiedzieć, że to nie jest zabawa....
    30.12.2014
  • Jurek

    Jestem żołnierzem, rok temu byłem na misji w Afganistanie. Nie powiem, bo przywiozłem sporo kasy, ale tego co tam zobaczyłem i przeżyłem nie zapomnę nigdy... Nie wiem jakie pieniądze są warte takiego okrucieństwa.
    23.05.2013
  • kacper

    siema doris
    27.04.2013
  • Irek

    ja mógłbym być żołnierzem. tym bardziej jeśli wyjechałbym na misje. zarobiłbym sobie pieniążki, nie mam dziewczyny więc nie miałby kto mnie zatrzymać i martwić się o mnie. super opcja
    01.02.2013
  • chuck norris

    zawód żołnierza czyli jak zabrać biednemu, żeby miał bogaty.
    06.01.2013
  • doris

    za mundurem panny sznurem :p
    03.12.2012
  • krzysztof

    Mój tata przez ponad 20 lat był zawodowym żołnierzem, przeprowadzaliśmy się często co 5 lat, często nowa szkoła, nowi znajomi, a tata często też przynosił pracę do domu. Widać było, że kochał ten zawód, ponieważ bardzo często o nim mówił i dzisiaj też go wspomina, ale nie zawsze z uśmiechem na twarzy. Bardzo często mówi o trudnych decyzjach które musiał podejmować, a trzeba podkreślić, że pracował w czasach gdy nie było Afganistanu, Iraku i innych konfliktów zbrojnych w których uczestniczyła Polska armia. Niedawno sam zastanawiałem się nad wstąpieniem do wojska, ale wybrałem inną drogę. Ja wolę stabilizację i spokój. A wojsko to ciągła gotowość do służby.
    07.11.2012
  • Marta

    Nie chciałabym, żeby mój mąż był żołnierzem. Nigdy nie pozwoliłabym mu na wyjazd na wojnę... Kasa kasą, wiadomo że jest ważna ale ważniejsze jest życie ludzkie i obecność drugiego człowieka... Podziwiam żołnierzy i ich rodziny ale sama nie chciałabym żyć w ten sposób
    06.11.2012
  • sweettaste

    masz racje, ale wyjazdy do Iraku są dobrowolne, jeśli chcesz zaryzykować własnym życiem i zdrowiem wtedy możesz zarobić...zwykły żołnierz ma marną pensje..
    21.10.2012
  • sarabeth

    bycie zolnierzem to ciezka sprawa... musisz byc gotowy na kazde wezwanie, przekladac sprawy zawodowe nad prywatne... w niektorych sytuacjach jak np. wyjazd do Iraku można duzo zarobic ale niekiedy cena za to jest ogromna. mozna stracic wszystko tak naprawde... nie mowiac juz o tym jak bliscy martwią sie o żołnierza i nie śpią po nocach... ciężki, naprawdę cięzki zawód
    10.10.2012
  • marek

    jeśli chcesz zarabiać 20 tys miesięcznie musiałbyś dostać sie na misję do Iraku, tylko wtedy musisz liczyć się z podejmowanym ryzykiem
    04.09.2012
  • Opel

    a może konwój? Też fajna sprawa ja tam do takiego konwoju to z chęcią chciałabym się dostać. podoba mi się to he he ale jako żołnieża to siebie nie widzę. Za małe siano jak dla mnie za to, że mnie nie ma w domu to powinni płacić ok 20 tys na miesiąc to może bym pomyślał nad tym. Ale tak to mowy nie ma
    05.05.2012
  • Facet

    jak juz to tylko za granicę. U nas nie zarobicie tak duzo. Dodatkowa misja da wam takie siano, że będziecie ze spokojem mogli wrócić i nacieszyć się rodziną po powrocie. Dla mnie akurat byłaby to dobra opcja. Ja jestem w stanie na miesiąc np pojechać na taką misję, owszem zostawiam rodzinę no ale przecież facet powinien zająć się tym aby jego rodzinie nic nie brakowało- chodzi tutaj o kase
    05.05.2012
  • Beciak

    U nas wmieście jest taka szkoła dla żołniezy czy coś w tym stylu. Widzę codziennie jak faceci w mundurach moro jeżdża na zajęcia hehe jest to dość ciekawe zawsze zgrywają takich twardzieli, chyba nie wiedzą do konca co ich czeka. Tacy młodzi są niektórzy, że aż żal patrzeć na takiego chłopczyka co idzie w tym mundurze na zajęcia
    30.04.2012
  • Maryk

    Szeregowiec ma najgorzej, dostaje marne siano i praca nie jest zbyt przyjemna i no wiece duże ryzyko. Szeregowiec to wypłata ok 1800 zł na miesiąc, wiem bo mój kumpel chciał się w to bawić. Jak ludzie słyszą żołnież to od razu myślą, że kupe kasy zarabiają tacy ludzie
    23.04.2012
  • beniek

    Dodatkowa misja zagraniczna to duże siano! Jest niebezpiecznie owszem no ale mało ludzi chyba ginie na takich misjach? Jest ochrona na bank, więc myślę, że warto. Ja tam bym skorzystał. każdy ma oczy i widzi czy bomba jakaś leci :D
    19.04.2012
  • Majka

    taaa mój wuja jest żołnieżem, sprawa nieciekawa. Nie ma go praktycznie w domu. Czy zdajecie soebie sprawę, że moja zaledwie 4 letnia kuzynka nie ma praktycznie ojca? Owszem moja ciotka na kase nie narzeka, ale męża tez nie ma. Czasem widze, że może liczyc tylko na siebie bo mąż akurat w delagacji. Raz była taka sytuacja, że nie było z nim kontaktu miesiąc a nic tak naprawdę nie mogliśmy zrobić tylko czekać na telefon od niego i mieć nadzieję, że będzie ok. Taka praca to nie jest nic dobrego.
    17.04.2012
  • krzysiek

    do pracy w tym zawodzie przyciąga wcześniejsza emerytura, ale nikt nie liczy się ze stresem związanym z tym zawodem. Odpowiedzialność za innych ludzi z jednostki, za samego siebie jest czasem bardzo trudna..
    21.01.2012
  • Ola

    No dobre ujęcie i nawet popieram. Jak można nie doceniać nas kobiet ;-)
    09.01.2012
  • Iga20

    Kobiety w wojsku to jednak mniejszość, a szkoda. Myślę, że to szowinistyczne miejsce jednak
    05.01.2012
  • Inek

    Na miejscu to jeszcze spoko... Ale za granicami naszego kraju? Zalezy kto co lubi. Ktoś może wybrać siano a ktoś rodzine... kwestia wyboru
    04.01.2012
  • Anne

    Praca na miejscu, w kraju całkiem bezpieczna. Spoko jest. Misje zagraniczne szalenie opłacalne finansowo ale jednak niosą ryzyko.
    02.01.2012
  • Grzechu

    Wiem jedno - nie dla mnie
    29.12.2011
  • Karol

    No ale ciezka to jest robota. Ciągły stres i w ogole... Ja myśle, że nie jest to praca dla każdego. Chyba trzeba mieć nerwy ze stali?
    28.12.2011
  • Kokosz

    Mój szwagier jest zawodowym żołnierzem. Mieszkanie służbowe, nienajgorsze pieniądze, pewna robota. Nie narzeka. Myślę, że ma tez pewne przywileje, o których nie chce mówić. W domu jest normalny, co zaprzecza opinii że wszyscy wojskowi to świrusy. Ma rodzinę, dzieci i żyje normalnie.
    15.05.2011