Opinie o Uczelni Lingwistyczna Szkoła Wyższa w Warszawie (LSW Warszawa)

Komentarze (211)

  • Antyplagiat

    Chciałbym przedstawić nową wersję programu antyplagiatowego który cieszy się dużą popularnością w śród studentów a to ze względu na dokładne nim sprawdzanie różnego rodzaju tekstów bądź prac dyplomowych w poszukiwaniu plagiatów. Pełna wersja programu nie posiada żadnych ograniczeń i można nią sprawdzać wielokrotnie różne prace dyplomowe lub artykuły. Po zakończeniu sprawdzania tekstu program podkreśla na czerwono znalezione zdania i podaje procent splagiatowanych tekstów, na końcu istnieje możliwość wydruku certyfikatu z dokładną ilością plagiatu. Zapraszam do obejrzenia filmiku instruktażowego http://www.youtube.com/watch?v=TWxQZrZMU2U Oraz do pobrania wersji demo programu [url=http://www.polseo.com/download/download-64.html]Pobierz Program anty-plagiat[/url] więcej o programie oraz pełną wersje można zakupić na stronie http://www.antyplagiat.ovh
    11.11.2018
  • linkman

    uwaga na literature i historie na anglistyce ! https://forum.studia.net/topic/6701-lsw-warszawa-%E2%80%94-5-dni-na-opanowanie-semestru-historii-i-literatury/
    01.11.2018
  • Hexametr

    Kultura myslenia? Dlaczego nie zapytasz w dziekanacie? Przy okazji, podobają się te zajęcia? No to nieźle. Bo Kultura myślenia jest w LSW dzczególnie nielubiana. Do niedawna semestr tego przedmiotu był jeden. A w zasadzie to nie cały semestr tylko 3-5 półtoragodzinnych spotkań. Co wiele o LSW mówi.
    01.11.2018
  • Ola

    Ile semestrów jest kultury myślenia i sztuki argumentacji w LSW ?
    28.10.2018
  • Hexametr

    Nie będzie drugiego semestru językoznawstwa. Bo semestr językoznawstwa jest w LSW tylko jeden. I tak dużo, jak na nich. Radzę rozejrzeć się za wydrukiem opracowanym przez jedną ze studentek, ileś semestrów temu. Są tam opracowania wszystkich biografii (trochę za dużo o każdym z autorów, ale sporo ciekawostek) i wszystkich definicji. Zestawów pytań wykładowca podaje kilka. Inny co semestr. Ma tych zestawów co najmniej 2. Jeśli listeraturoznawstwo nadal wykłada ten Ososiński, to macie naprawdę wielkie szczęście. Zajęcia mogła w końcu przejąć Drabik, Sztok, Bielska albo jakieś tego pokroju babsko. Albo, jeszcze gorzej, sam kanclerz Nowakowski. Nota bene, broń Boże nie mówcie Nowakowskiemu nic o konkurencyjnych studiach anglistycznych na UW i w ogóle o UW, bo on to bardzo przeżywa i bardzo się wtedy denerwuje [sarkazm!] I nie wybrzydzajcie aż tak bardzo na to literaturoznawstwo, bo to jedne z fajniejszych zajęć na tej karykaturze uczelni, jakąniestety nadal jest LSW.
    26.10.2018
  • Ala

    Jak wyglada literaturoznawstwo na LSW? Jestem na pierwszym roku i zamiast czytać angielskie książki to na zajęciach wykładowca opowiada nam o starożytności, w języku polskim. Czy na drugim roku coś się zmieni i zajęcia będą po angielsku?
    22.10.2018
  • Monika

    Jak wygląda test kwalifikacyjny determinujący w której grupie będę ? Ustny , pisemny ?
    19.08.2018
  • Elizabeth

    W szkole płaci się za wszystko i to zbyt wysoką. cenę jak na warunki i poziom jakie oferują studentom . Teraz jeszcze przenieśli siedzibę i choć obiecano nam że uczelnia nadal będzie się mieściła w centrum miasta to okazało się że przenieśli ją ale do centrum handlowego .
    10.08.2018
  • Ala

    Ile osob jest w grupie na filologii angielskiej na studiach stacjonarnych ?
    02.08.2018
  • Ola

    Jak wyglada kwestia wyboru drugiego jezyka na filologii angielskiej ?
    24.07.2018
  • Ola

    Czy na studiach magisterskich jest lektorat z drugiego jezyka ?
    19.07.2018
  • Translator.1

    Chciałabym rozpocząć studia drugiego stopnia na LSW. Interesuje mnie filologia rosyjska. Mam poziom językowy B2. Czy mogę z łatwością się dostać czy trzeba przejść jakiś egzamin ustny z lektorem ?
    19.07.2018
  • Tom

    Czy bedzie dzien otwarty ?Czy warto tam studiowac ,jaki poziom ,atmosfera itd
    18.07.2018
  • Kandydatka

    Czy w szkole płaci się za ewentuany warunek ,a jezeli tak to ile ?
    11.07.2018
  • niezadowolona kandydatka

    Zapisałam się na studia na tej uczelni już w połowie czerwca, ale nadal nie dostarczyłam do szkoły potrzebnych dokumentów, ponieważ w momencie pobierania formularza rekrutacyjnego wyskakiwał "problem z serwerem", którego nie da się obejść. W sekretariacie powiedziano mi, że może to być spowodowane przenoszeniem uczelni w inne miejsce, ale generalnie oni nie mają na to wpływu i nie mogą nic z tym zrobić. Liczyłam, że wszystko wróci do normy, gdy dojdzie do zmiany lokalizacji, ale jest wręcz gorzej. W tym momencie strona rekrutacji nawet nie chcę się otworzyć. Czy ktokolwiek w ogóle nad tym panuje? Jak chcecie zdobyć nowych studentów, skoro nie można nawet przejść rekrutacji?
    08.07.2018
  • ola

    Czy będą chętni na studia jak uczelnia zmieniła lokalizację ?
    06.07.2018
  • Klaudia

    Jak wygląda nauka na LSW zaocznie? Tzn. Jak dużo trzeba,, nadrabiać '' i czy studenci z reguły dają sobie z tym radę?
    01.07.2018
  • Zofia

    Właśnie kończę 3-ci rok na tej uczelni . To co w największym skrócie mogę powiedzieć to , to że uczelnia bardzo przyjazna studentom np. miałam problem z zapłatą raty przedłużono mi termin bez żadnych konsekwencji . W dziekanacie jest jedna Pani która wyglada jakby zawsze była nadąsana 😀 natomiast młody Pan z obsługi zawsze uśmiechnięty i chętnie służący pomocą także też wszystko można załatwić . Wykładowcy w większości z normalnym podejściem do studentów , także jak ktoś chodzi na zajęcia i przyswaja wiedzę , to też nie ma żadnych problemów . Także ja z czystym sumieniem polecam uczelnie a sama dalej zostaje kontynuować naukę na studiach magisterskich .
    27.06.2018
  • ja

    z roku na rok studenci - kandydaci coraz słabsi ...
    23.06.2018
  • Iwona

    Nie prawdą jest że każdy może tutaj studiować. Owszem próbę podejmują osoby z różnym poziomem języka ale nie każdy daje radę kontynuować , ponieważ większość wykładowców pilnuje poziomu i raczej nie uda się prześliznąć . Być może uczelnia różni się od SWPS ale najpewniej głównie ceną , oczywiście wyższą w SWPS . Natomiadt poziom nauczania w LSW uważam za bardzo dobry a i cena jak na uczelnię językową całkiem przystępna .
    15.06.2018
  • Studiujący Trochę Już Anglista

    Pani Aleksandro! Wyników z matury można prawie w ogóle nie mieć, żeby się do tej szkoły dostać. W tym właśnie problem. Studia w LSW zaczynają różne osoby, m.in. takie z zerową znajomością języka specjalności i zerowym zainteresowaniem samymi studiami. Nie warto. Szkoda nerwów, czasu i pieniędzy. Zwłaszcza, że jest np. taka uczelnia jak SWPS.
    06.06.2018
  • rusycysta

    Kończyłam ( całkiem niedawno) filologię rosyjska w tej szkole i uważam, że to co się tam dzieje to istny cyrk na kółkach. Właściciel odnoszę wrażenie, że ma wszystko w głębokim poważaniu. Dziekanat również pozostawia wiele do życzenia.... Faktem jest, że niektórzy wykładowcy są bardzo w porządku ale mimo wszystko bardzo nie polecam tej szkoły.
    05.06.2018
  • Aleksandra

    Jakie wyniki z maturki trzeba mieć aby się dostać na uczelnie?
    04.06.2018
  • Cyberlingwistyka?

    Co to jest ta Cyberlingwistyka i jak to wygląda z perspektywy studenta? Warto iść na taki kierunek? Możecie skrobnąć coś więcej? No chyba, że no zupełnie nowinka i dopiero uruchomią teraz.
    04.05.2018
  • Aga

    Jak zdaliscie angielski na maturze zeby studiowac filologie angielska i sobie poradzic na studiach ?
    15.04.2018
  • linda

    Oczywiscie, na dziennych jest zazwyczaj wyższy poziom. Jesli chcesz, mozesz isc na dzienne.
    10.04.2018
  • Jessica

    Liczby mowia za siebie. Wystarczy przeczytać na stronie: na studiach zaocznych realizują 60% studiow dziennych na specjalizacji tlumaczeniowej. Bardzo niewiele.
    24.03.2018
  • nowa

    ps. poczytałam opinie niżej. Tak, jezykoznawstwa na LSW trzeba sie bylo spokojnie i porządnie nauczyć. Wiekszosc u nas zdała, ale kilka osób będzie zdawać jeszcze raz. Zajecia językowe bardzo sympatyczne - błędy pisemne są omawiane indywidualnie, w dyskusjach czy prezentacjach po niemiecku zawsze na bieżaco. Rektora nie widziałam na oczy, ale też nie tęsknię - w dziekanacie są uprzejmi i mozna z nimi załatwić jak narazie wszystko, nawet skomplikowane sprawy. Owszem, są osoby niezadowolone ze np, z gramatyki trzeba sie uczyć, a nie bazować na wiadomosciach z LO. No cóż. Pare osób u nas zrezygnowało, tak bywa
    21.02.2018
  • nowa

    jestem aktualnie na lsw. Owszem, na poczatku wsrod studentów było kilka osob, które uwazały, że umiejac srednio przejda na drugi semestr, Aktualnie z trzydziestu paru zostało ok 20. Uczyc sie trzeba. Oczywiscie, są przedmioty które łatwiej zdać (bhp), ale zasadniczo trzeba uczyc sie by przejsc. Narazie mi sie podoba.
    21.02.2018
  • jeszcze raz do uważnego

    Uważny, mamy uważać? Czy to groźba?
    16.01.2018
  • do uważnego

    Uważny, no to trop. Powodzenia. I na zdrowie.
    16.01.2018
  • Administrator

    Komentarz usunięty - podobnie jak inne, pisane z tego samego IP pod różnymi Nickami, imitujące dyskusje różnych osób :-)
    15.01.2018
  • uważny

    jakiś Troll sieje ferment, łatwo Cię wytropić więc uważaj
    15.01.2018
  • Ala

    Czy po licencjacie z hispanistyki i znajomoscia niemjeckiego c1 (certyfikat) dostane sie na germanistyke do LWS?
    08.01.2018
  • Iza

    Z jakimi wynikami z matury podstawowej i rozszerzonej z angielskiegi pooszliscie na filologie angielska ?
    02.01.2018
  • Lekterator

    Z tego, co wiem, aczkolwiek mogę się mylić, na studiach pierwszego stopnia, lektoratu trzeba zaliczyć 3 semestry, przy czym mogą to być semestry pierwsze trzy, od zupełnie podstawowego A1.1. zaczynając. Zaświadczenia jak najbardziej mogą zostać wydane przez zewnętrzną, niezależną od LSW szkołę językową. Lub uczelnię. Szkoła nie urządza w takim przypadku żadnych egzaminów sprawdzających rzeczywisty poziom umiejętności językowych studenta. Zaliczenie otrzymuje się na podstawie zaświadczenia. Należy napisać odpowiednie podanie i dołączyć do niego zaświadczenie wraz z indeksem. Niewykluczone, że jest jakiś egzamin z drugiego języka na trzecim roku. Dobrze było by zapytać o to Dziekanat. Podobnie jak o to, czy na studiach drugiego stopnia naukę drugiego języka trzeba kontynuować. Najczęściej wybierają studenci LSW niemiecki, hiszpański, rosyjski i włoski. A skoro już o takich rzeczach mowa; nie polecam prób "studiowania" w LSW. Chyba, że komuś nie zależy na wykształceniu jako takim tylko po prostu chce mieć papier. Z resztą zajęć jest tak, jak z lektoratami. Czyli marnie.
    25.11.2017
  • Aga

    A na jakim poziomie trzeba zaliczyc lektorat z drugiego jezyka , i czy studeneci maja z tym wieksze problemy ? A zaswiadczenie potwierdzajace zaliczenie poszczegolnych semestrow moze byc z jakiejs szkoły jezykowej ?? I czy ten poziom jest potem sprawdzany przez uczelnie ? Jakie najczescciej sa wybierane lektoraty na uczelni?
    25.11.2017
  • Lekterator

    Do tej pory wybrać można było absolutnie dowolny język, chociażby kmerski, i albo od razu przedstawić zaświadczenia potwierdzające zaliczenie poszczególnych semestrów (wymagane są 3), albo studiować od podstaw poza LSW, a rzeczone zaświadczenia przedstawiać w miarę ich uzyskiwania. Co ważne i znaczące, nijak nie wpływa to na wysokość opłat za naukę. Tzn. pazerne LSW nie zwraca pieniędzy za opłacone i niewykorzystane godziny uczelnianego lektoratu, czyli ok. 50 godzin w semestrze na studiach dziennych i około 30 godzin w semestrze na studiach wieczorowych / zaocznych. Na niektórych te liczby działają, na niektórych nie. Jedni argumentują, że opłacić 150, czy 90 godzin zajęć w sumie i stracić te pieniądze to kiepska taktyka. Inni zwracają uwagę na fakt, że jakość lektoratów organizowanych przez LSW pozostaje dość niska (m.in. z powodu niskiego poziomu zaawansowania studentów) i że z dwojga złego wolą już porządny lektorat za dodatkową opłatą i grupę zmotywowanych, zainteresowanych językiem osób, niż takie sobie zajęcia w towarzystwie, któremu, eufemistycznie ujmując, mocno brak motywacji. Jest wszakże i alternatywny sposób na lektoraty LSW. Otóż, jeśli zbierze się 13 lub więcej osób zainteresowanych np. tybetańskim i jeśli odpowiednio wcześniej zawiadomi się kierownictwo LSW o tymże zainteresowaniu składając stosowne pismo, to zajęcia zostać zorganizowane teoretycznie powinny. Nota bene, minimalna ilość osób wymaganych do tego, aby dany kurs ruszył wynosiła kiedyś 8, gdy jednak studenci jednego z kierunków zebrali 8 osób chętnych na arabski, podjęto decyzję o podwyższeniu limitu do 13. Niech się więc Państwo nie zdziwią, w razie czego.
    25.11.2017
  • Aga

    Czy drugi jezyk na filoligii angielskiej jest narzucony (widzialam w planie hiszpanski ) czy jest mozliwosc wyboru ?
    23.11.2017
  • o panu rektorze

    nie jest prawdą jakoby rektor lsw zawsze podchodził do studentów z uśmiechem. jeśli tylko studenci zaczynają domagać się swoich praw, np. więcej czasu na naukę przed egzaminami, to szybko robi się nieprzyjemnie. dostawszy bardzo grzeczne i rzeczowe pisma, których autorzy poruszyli kwestie niewygodne dla kierownictwa uczelni, rektor denerwuje się. potrafi wtedy straszyć studentów sądem i wyrzuceniem ze studiów - nawet w przypadku takich spraw jak słynne pięć dni na naukę literatury i historii.
    11.11.2017
  • fil. niemiecka w LSW

    obecnie z niemieckiego mam czwóry, czasem pięć, czasem trzy .... ale mam możliwość studiowania w Niemczech. Czy po licencjacie z germanistyki na LSW będę w stanie zrobić mgr na niemieckiej uczelni? proszę o opinie tylko osoby z germanistyki ze starszych roczników i szczere opinie, bez złośliwości
    08.11.2017
  • normalnie jest

    jako student nie zauważyłem nic niepokojacego, gdy pytałem kolegów wzruszali ramionami, nic nie słyszeli żeby problemy były.
    18.10.2017
  • Studentka

    Widziałam Pana Rektora na inauguracji roku akademickiego a potem na uczelni. Zawsze podchodzi z uśmiechem do studenta , w kontakcie jaki z nim miałam był bardzo serdeczny i widać że to dobry i bardzo spokojny człowiek. Z tego co wiem to nadal jest rektorem .
    11.10.2017
  • Wykładowca (jeszcze ponieważ jestem zniesmaczony jakością szkolnictwa i itp)?

    Proszę o szczere i normalne odpowiedzi. Wykładowcy, których znam dyplomatycznie zmieniają temat.
    07.10.2017
  • Wykładowca (jeszcze ponieważ jestem zniesmaczony jakością szkolnictwa i itp)?

    Czy to prawda, że rektor uczelni jak i kilku innych pracowników jest oskarżony lub już skazany? Pytam ponieważ dostałem ofertę pracy a nie chcę wylądować w jakimś cyrku.
    07.10.2017
  • Mafitis

    Olu, od studenta uczelni? A moja to co?
    01.10.2017
  • STUDENTKAIISTOPNIA

    Witam czy ktoś z was może wie orientuje sie jakie pytania mogą paść na rozmowie sprawdzającej poziom mojej znajomości języka angielskiego z lektorem ? Skończyłam licencjat z pedagogiki. Od października wybieram się na studia II stopnia. Mam mieć rozmowę sprawdzająca. Wiem tyle ze będą pytania ogólne. Może ktoś z was miał taką rozmowę ? Podpowiecie ?
    13.09.2017
  • Alex

    Cześć Ola, jestem studentką LSW od pierwszego roku licencjata. Obecnie rozpoczynam ostatni rok nauki. Mi się szkoła podoba, ale nie wiem co dokładnie chciałabyś wiedzieć. Sprecyzuj proszę pytanie to postaram się odpowiedzieć. Ewentualnie zapraszam Cię na grupę LSW na Facebooku. :)
    13.09.2017
  • Ola

    Mozna prosic o opinie od studentow tej uczelni?
    12.09.2017
  • Mafitis

    Anno, zastosuj Brzytwę Ockhama, jeśli o niej słyszałaś. Może po prostu państwowe UW i prywatny SWPS to dobre szkoły? Każda uczelnia samodzielnie ustala program. I dlatego właśnie studenci LSW przegrywają.
    10.09.2017
  • Anna

    Agnieszko z tego co wiem to anglistyka dzienna otwiera się co roku . Jeśli chodzi o program to możesz wejść na stronę szkoły i obejrzeć plany zajęć różnych grup wtedy będziesz wiedziała jakie są przedmioty i sama zobaczysz czy przypominają anglistykę czy nie :) . Tam możesz też poczytać opinie studentów którzy studiują w LSW . Tutaj wpisy jak widać robią nie tylko studenci LSW ale i inne osoby , bo kim jest ktoś kto uparcie ( pod różnymi pseudonimami ) poleca UW i SWPS ? faktycznie jest coś nie tak . Ja LSW szczerze Ci polecam .
    03.09.2017
  • Mafitis

    Pani Ago, opinii tu nie brakuje. Proszę sobie w wolnej chwili poczytać. Wybierając LSW robi Pani jednak poważny błąd. Na "dziennej" anglistyce jest nieco lepiej niż na zaocznej, ale mówiąc szczerze i zaoczna i dzienna anglistyka w LSW nawet odlegle nie przypominają anglistyk prawdziwych, a to z powodu programu nauczania i standardów kształcenia. To ogromne nadużycie w ogóle nazywać te studia "anglistykami". Jeśli naprawdę interesuje Panią anglistyka, warto było by, gdyby rozważyła Pani studia na w SWPS lub na UW. No chyba, że chodzi o uczenie się na niby, zdobycie pseudowykształcenia i dyplom bez wartości. Jeśli tak, to LSW będzie idealne.
    03.09.2017
  • Aga

    Czy co roku otwiera sie filoligia dzienna z angielskiego ? Jakies opinie ? czy w planie zajec zdarza sie wolny dzien w tygodniu ?
    03.09.2017
  • bingo

    czy wszyscy ktorzy polecają lsw sa na trzecim roku ?
    01.09.2017
  • Polecam LSW

    Jak się czyta poniższe komentarze to nie trudno się zorientować że większość wpisów to zwykły hejt. Niestety hejter dopóki nie znajdzie sobie innego obiektu na którym będzie mógł wyładować swoje negatywne emocje prawdopodobnie będzie robił to dalej . Na szczęście ludzie , szczególnie młodzi wiedzą że to znane zjawisko w internecie . Znam LSW od trzech lat i mogę powiedzieć że to uczelnia bardzo przyjazna studentom którzy przyszli tutaj zdobyć wiedzę . Ja swego czasu miałam bardzo trudną sytuację finansową zagrażającą możliwości mojego dalszego studiowania . Uczelnia wówczas odniosła się do mnie z wielką wyrozumiałością , dzięki czemu mogłam kontynuować studia . Co do kadry , to nie będę wymieniać nazwisk ale naprawdę jest wielu świetnych wykładowców i kto chce się czegoś nauczyć to tutaj ma szanse to zrobić . Dlatego osobiście szczerze polecam LSW
    24.08.2017
  • Fortula

    POLECAM LSW A Ty skoro nie studiowałaś w LSW to na jakiej podstawie nie polecasz ? W każdym razie gratuluje tak dokładnej pamięci . 28 września - hm , to prawie rok temu , daty wszystkich otrzymanych e-maili pamiętasz tak dokładnie ? 😀. Ciekawe też , że nie studiujesz w LSW a wciąż interesujesz się tą uczelnią 😃 Studiuje w LSW i jestem zadowolona , fajni wykładowcy , jedni bardziej wymagający , drudzy mniej , Pani Drabik bardzo dobry wykładowca i wielu innych . .Grupę też mam w porządku , może dlatego że nie ma w niej żadnych "Natalii" 😀 imion i przydomków wielu 😀. Krótko mówiąc , szkoła jak na prywatną uważam że jest bardzo dobra , dobre też warunki studiowania . A jak ktoś poleca inne uczelnie to niech wejdzie na ich stronę i tam to robi . A swoją drogą to też ciekawe że jedna osoba poleca 5 uczelni - czyżby studiowała na wszystkich 😀. Ja studiuje w LSW i polecam LSW .
    12.08.2017
  • NIE POLECAM LSW

    Komedia i brak szacunku. 28wrzesnia otrzymalam wiadomosc E-MAIL,ze studia dzienne nie ruszaja i ze zapraszaja na dzienne Oczywiscie nikt nie przeprosil,ani nie zadzwonil. Na zrwot pieniedzy musialam czekac bardzo dlugo,bo :"kanclerz na urlopie""nie mamy takiej kwoty""kanclerz nadal na urlopie"i wiele innych. NIE POLECAM!!!
    11.08.2017
  • Rec-o-mend_Studies

    Studiowanie w LSW jest fatalnym pomysłem z wielu powodów. Tym, którzy chcą studiować anglistykę, zostać nauczycielami, tłumaczami, wybrać specjalizacje kulturoznawcze, polecam UW, a konkretnie 1) Anglistykę UW, 2) Kolegium Kształcenia Nauczycieli UW, 3) Lingwistykę Stosowaną UW, 4) Ośrodek Studiów Amerykańskich UW oraz, ewentualnie nie UW, czyli 5) uniwersytet SWPS.
    25.07.2017
  • XD

    LOL w8 4 more
    22.07.2017
  • anima vilis

    żeby zaliczyć wiele przedmiotów wystarczy się pojawiać na zajęciach. na anglistyce masa osób zaczyna z językiem na poziomie A2 lub niższym. kto chce taką szkołę i takie wykształcenie niech idzie.
    22.07.2017
  • Administrator

    Komentarz usunięty - naruszenie regulaminu.
    21.07.2017
  • Dziku

    Ja tam kujonem nie jestem i wolę spędzać czas inaczej niż zakuwając ale mimo to czuję się tą uczelnią zniesmaczony.
    21.07.2017
  • Administrator

    Komentarz usunięty - naruszenie regulaminu.
    21.07.2017
  • Zainteresowany

    Zły i brzydki jaka rozmowa???
    21.07.2017
  • Kandydatka

    Interesuje mnie filologia germańska na 2 stopniu. Jak wykładowcy ? jak materiał?
    20.07.2017
  • Aethelgyth

    Dzielny młodzieńcze z LSW, jakim sposobem dowiedziałeś się tyle o tym potworze, który terroryzuje Waszą szkołę?
    17.07.2017
  • Murph

    Skąd wiecie o tym truciu?
    17.07.2017
  • Sarkazm

    O talentach dr Drabik wiadomo nie tylko z jej wykładów, ale też z jej odpowiedzi na pisma studentów. Tak to sarkazm.
    16.07.2017
  • Administrator

    Komentarz usunięty.
    16.07.2017
  • Lurker

    Roszczeniowe maile do wykładowców i samorządu! Żarty z drogich podręczników! Aż strach się bać. Powinno się za to trafiać do więzienia na długie lata. Nie wyobrażam sobie studiów z takimi kolegami. Na szczęście studia mam już skończone i nie muszę narażać się na próby zdobycia wykształcenia w LSW.
    16.07.2017
  • PePe

    Krótka lektura części wypowiedzi pozwoliła stwierdzić, że Koleżanka Natalia ukrywa się pod kilkoma pseudonimami i prawdopodobnie dyskutuje sama ze sobą. Szkoda tylko, że nie powie o swoich przewinieniach, czyli na przykład wypisywanie długich, roszczeniowych maili do wykładowców i samorządu studenckiego. W jednej z takich wiadomości napisała do Pani Doktor z sugestią, żeby dodatkowe zadania zamieszczała na bezpłatnej platformie internetowej, bo studentów nie stać na te płatne i niedługo będą musieli jeść makaron z keczupem. Zarzuty o zachowanie wykładowców czy innych studentów brzmią śmiesznie, jeśli się wie, jakim poziomem kultury osobistej cechuje się Koleżanka Natalia. Pozdrawiam studentów LSW i innych uczelni!
    16.07.2017
  • Szczery

    No nieźle akcja się zagęszcza. A nie pomyliło się tajemniczemu bywalcowi korytarzy LSW z kątem prostym? To nie przypadkiem Melissa Swift a później 32-letnia Mayda Rivera-Juarez z Virginii się w trucie kolegów bawiły w zeszłym roku? To jest w sumie dość karalne. Jak podtruwane osoby mogły tego nie zgłosić. To się kupy nie trzyma.
    16.07.2017
  • teoria spisku

    oho trucie ani chybi jakaś egzekucja mafijna albo akcja służb xd
    16.07.2017
  • student lsw

    do tego pana co się wpisał pode mną. yule nie podoba się jakiemuś tam lithium i chyba głównie jemu. wiele osób zna i docenia ten podręcznik. w tym również ja
    16.07.2017
  • Student konkurencji

    Tak czytam i czytam i utwierdziłem się właśnie w mojej wcześniejszej opinii. Study of language Yule'a LSWiaczkom nie pasi? Nie dość, że ignorancja to jeszcze bezczelność.
    16.07.2017
  • Romantyczna

    Ludzie ja piernicze dajcie już spokoj z tą tkaniną. Prawodopodobnie XI w. Trzymają ją i pokazują w Bayeux w Normandii (Francja). Kopia do obejrzenia w Reading Museum w UK. Youtube -> History Through Art - The Bayeux Tapestry (upload Mr Allsop History). Dla czytających http://www.bayeuxtapestry.org.uk/
    15.07.2017
  • Beka z typa XD

    Zapraszam Pimonov na priva, tam sobie pogadamy o ile ty się nie cykasz ! jackarcz@o2.pl
    15.07.2017
  • Ktoś

    Migotka, nie ma za co :) wierzę, ze dasz radę ;) po SWPS na pewno dostaniesz się na magistrskie na UW, mieliśmy kilka ludzi stamtąd, naprawdę ogarnieci studenci, jeżeli chodzi o wiedzę to naprawdę nie mieli się czego wstydzić. Trochę czesne zaporowe, ale lepiej już odłożyć i poczekać rok, dwa, a nie bać się później odezwać przy innych po angielsku :) Ja chciałem iść na germanistyke na LSW, ale na szczęście poznałem te koleżankę i balbym się u nich zostawić swoich pieniędzy. Kurs i certfikat to bezpieczniejsze wyjście :) Zrób FCE, z tym certyfikatem dostaniesz się na SWPS, CAE zrób w trakcie studiów, to też będzie dobra powtórka do PNJA. Szkoda, ze z Warszawie nie ma uczelni, która oferowalaby germanistyke zaocznie i na (w miarę) dobrym poziomie. Na dzienne studia drugi raz nie pójdę, za stary jestem. :) Powodzenia!
    15.07.2017
  • Starszy Student Zgred

    Lithium, opisaną w postach znajdujących się ileś wiadomości poniżej tendencję zauważono w więcej niż jednej zbiorowości studentów LSW. To, że w zbiorowości w której Ty funkcjonujesz jest inaczej, niewiele zmienia.
    15.07.2017
  • Geek

    Lithium twierdzi że -------- na anglistyce są także specjalizacje amerykańskie na których omija się szerokim łukiem kulturę i historię Wielkiej Brytanii -------- Nieprawda. Wykłady z historii Anglii obowiązują wszystkich niezależnie od specjalizacji. Między innymi od jakości uczelni zależy, czy studenci będą coś później kojarzyli, czy prawie nic. Choć to oczywiście nie jedyny czynnik. Akurat Bayeux tapestry to jeden z pierwszych wykładów, żeby było śmieszniej. Przynajmniej u prof. Emmy Harris z uniwerka. U Fordońskiego w LSW tego w ogóle nie ma. Jak i wielu innych rzeczy. Nie wiem, jak u Wojtasa. Widać na uczelni tej babki o której była mowa o tym też nie mówili. Powód do dumy to raczej nie jest.
    15.07.2017
  • Briareos

    Lithiumie, krzywdę, powiadasz? Skąd nagle taki wniosek? Naucz się czytać. Program LSW jest maksymalnie okrojony. No przepraszam bardzo, 6 h na historię Anglii i 6 h na literaturę angielską? Na anglistyce? Nawet zaocznej? Na UW samej tylko literatury angielskiej masz dwa bite semestry. Zajęć i wykładów co tydzień. W LSW tylko wykłady. Sześć godzin zegarowych. Beowulfa omówiono w 5 minut. Rekord świata proszę państwa! Ile to procent programu UW? Studenci UW i LSW owszem pochodzą z dość różnych planet. Choć ogólny poziom krajowy spada z roku na rok. Wiele osób, które nie są zdrowe emocjonalnie na UW i w LSW? No, no. Mnie tam nie udało się zaobserwować żadnych takich przypadków. Ale może to kwestia definicji zdrowia emocjonalnego? Zdefiniujesz? Zaraz, jeden gość łaził kiedyś w koszulce z napisem INSANE. To on? Przedmioty z działu językoznawstwo. Znowu, naucz się czytać. Przedmioty są. Wymiaru godzin nie ma. I nie, studenci zaoczni LSW nie nadrabiają pracą własną. Miałeś na składni theta roles? Miałeś deep structure? Długo by wymieniać. LSW wydziela za mało godzin. Doktor Wilk bardzo się stara i robi co może, żeby jakoś to wyglądało, ale przy takiej liczbie spotkań to niewykonalne.
    15.07.2017
  • Beka z typa XD

    Ej Pimonov, weź idź się lecz. chyba ci coraz gorzej jak piszesz sama ze sobą
    15.07.2017
  • Szczery

    No ja się obawiam panie Lithium, że to właśnie studenci i byli studenci LSW się tu wypowiadają. Kiedyś raziły nachalne zapewnienia o tym, jak to LSW przygotowuje do zawodu. Rzeczowej krytyki było niewiele. Teraz jest troszkę więcej faktów.
    15.07.2017
  • Lithium

    Oczywiście chodziło mi oo gramatykę opisową na UW gdzie studenci nie wiedzą co to morfem. Heh, emocje mnie poniosły od czytania tych postów, więc zmykam. A kandydatom i ich rodzicom polecam przyjść osobiście i sprawdzić jak jest, zamiast czytać anonimowe komentarze: zarówno moje jak i innych. Przyjdźcie i jak chcecie dowiedzieć się opinii studentów to pytajcie ich osobiście.
    15.07.2017
  • Lithium

    jabberwock Serio? To jest ta wielka tragedia, że wykładowca nie wpadł na to, że student ma na myśli taką, a nie inną tkaninę. WOW! Faktycznie skandaliczne. A tak BTW, wiesz, że na anglistyce są także specjalizacje amerykańskie na których omija się szerokim łukiem kulturę i historię Wielkiej Brytanii? To tak jakby Ciebie spytać o prezydentów Stanów Zjednoczonych i ich kadencje, a potem śmiać się, żeś ciota i tego nie wiesz, a przecież studiujesz anglistykę.
    15.07.2017
  • Lithium

    Starszy Student Zgred My mieliśmy i nadal mamy grupę dla całego roku. Na licencjacie tak było i grupa na FB dotyczyła 3 różnych grup anglistyki i teraz jest tak samo na magisterce, tj. mamy nową grupę dla całego roku i są w niej osoby zarówno z grupy tłumaczeniowej, jak i nauczycielskiej. W jakiej grupie którego roku zauważyłeś ten problem? Jeśli jest to drugi rok niestacjonarny anglistyki licencjacki to się nie dziwię.
    15.07.2017
  • Lithium

    Briareos, bez urazy, ale mam wrażenie, że ktoś ci zrobił krzywdę na tej uczelni i teraz piszesz najgorsze możliwe rzeczy, bo nie umiesz sobie z tym poradzić i w ten sposób reagujesz. Jak możesz twierdzić, że 1) LSW realizuje w trybie zaocznym może jakieś 5% tego, czego trzeba nauczyć się na UW. ? Z mojego doświadczenia wynika, że studenci gramatyki opisowej po pierwszym ROKU zajęć (tj. dwa semestry) nie wiedzą nawet co to jest morfem, więc o czym my mówimy! Jak już mówiłem, wszędzie jest różnie, a porównywanie UW do LSW to szkoda czasu. Studenci LSW i UW nie pochodzą z dwóch różnych planet. To są Ci sami ludzie! Jeśli ktokolwiek uważa, że wszyscy studenci UW są gorliwi wiedzy, zawsze mają odrobione prace, są kulturalni i idealnie zachowują się na zajęciach to ma spaczone myślenie o świecie. U mnie na kierunku na UW mieliśmy ostatnio problem z jedną koleżanką, która chodziła do wszystkich wykładowców z wydziału (może prócz dziekana) i prosiła o zmianę jednego z lektorów, bo nie mówi po polsku. Poza tym, w ogóle nie chciała z nami jako grupą współpracować. Nie dało się z nią niczego ustalić, a jakąkolwiek formę wyciągnięcia w jej stronę ręki traktowała jako atak. Niestety, nie jest osobą zdrową emocjonalnie. Takich osób jest wiele: zarówno na UW jak i LSW. Twierdzisz, że w LSW nie ma morfologii, składni, fonetyki, itd? Sprawdźcie plan zajęć i się sami przekonajcie. Wszystko jest. Niczego nie brakuje. Na jakiej podstawie twierdzisz, że o studentach LSW się mówi "studiują w LSW bo to studia z bardzo niskimi wymaganiami. Że są niezaangażowani, pasywni, że mało wiedzą i umieją, że pozwalają niedouczonym wykładowcom na wszystko i że nie umieją się zorganizować"? Jestem studentem LSW i czuję się obrażony takimi stwierdzeniami. Uważam, że wyrażanie w ten sposób swoich opinii jest niezwykle krzywdzące. A co najważniejsze, skoro tak ci źle w LSW, to może zmienisz je na swoje ukochane i wyidealizowane UW? Czemu tego nie zrobisz? Jeśli faktycznie jesteś Natalią, to bez urazy, ale myślę, że cała grupa się ucieszy jak zmienisz uczelnię. Pozdro
    15.07.2017
  • Administrator

    Komentarz usunięty.
    15.07.2017
  • jabberwock

    Lithium! Tak, pewne pytanie o pewien bardzo słynny wiersz pt. Jabberwocky pewnego bardzo słynnego poety rzeczywiście nie wiedzieć czemu zdezorganizowało kiedyś pewne zajęcia prowadzone przez pewną panią doktor z anglistyki z LSW. Podobnie jak pewne pytanie o pewien bardzo słynny obiekt historyczny. Ale pani doktor sama zaczęła.:))))))))))) W sumie to niezła anegdota więc ją tu przytoczę.:))))) W użytym na zajęciach fragmencie filmu z Indiany Jonesa 3 padło słowo "tapestry". Pani doktor wyjaśniła studentom, że tapestry tłumaczy się jako "gobelin". Pewien student zapytał wtedy, czy tapestry nie tłumaczy się też jako "arras" i "tkanina", bo tak można zobaczyć to słowo przełożone w książkach historycznych. Student zapytał, czy to jest poprawne tłumaczenie. Pytanie było zasadne. Pani doktor o którą chodzi zajmuje się w końcu tłumaczeniami. Student podał przykład tłumaczenia tapestry jako "tkanina". Przykład pochodził z polskiego tłumaczenia książki o podboju normańskim. Student nie mógł uporać się z nieangielską nazwą. Powiedział "tkanina z B....B...B...ta słynna." I się zaczęło. Pani doktor odpowiedziała, że "nie wie" i przeszła do kolejnej kwestii uznając sprawę za zakończoną. Student się zdziwił. Powiedział, że sprawdziłby sobie tę nazwę sam w internecie, ale nie może i czy istnieje możliwość, aby pani doktor sprawdziła na swoim komputerze. Pani doktor odmówiła zasłaniając się koniecznością kontynuowania zajęć. Student trochę się obraził i stwierdził, że przecież jego pytanie z treścią zajęć się wiąże, że chodzi o tłumaczenia i że ta tkanina na B to ewidentny przykład tapestry i to tapestry bardzo słynnego, na dodatek jeszcze związanego ściśle z historią i kulturą Anglii. Na to pani doktor odcięła się asekuracyjnie słowami "Nie muszę wiedzieć wszystkiego". Student odpowiedział wtedy z naciskiem "Jest pani doktorem anglistyki". Co tu dużo mówić, dezorganizacja zajęć na całego, czyż nie? Przykre są takie sytuacje. Ręce opadają i wszystko inne też. Świadomość, że nasze pieniądze dostaje ktoś taki jak ta pani doktor nie należy do miłych. A chodziło oczywiście o słynną tkaninę z Bayeux.
    15.07.2017
  • Z dystansu

    Student LSW do innego studenta LSW: Ty, ci z grupy AN-3 mieli test i pacę domową. Inny student LSW: Jeeeeej-kuuuuu! XD
    14.07.2017
  • Starszy Student Zgred

    Lithium, mnie chodziło o tendencję tworzenia przez studentów LSW zamkniętych grup w ramach jednego roku i o brak komunikacji między tymi grupami. Skala zjawiska jest taka, że aż zauważyli to wykładowcy. Wyzłośliwił się na ten temat kiedyś np. prof. Gozdawa-Gołębiowski. Zamiast korzystać z ogólnie dostępnych teraz narzędzi i, oprócz grup specjalizacyjnych, tworzyć też panagrupy celem których jest szeroko rozumiana komunikacja między studentami danego roku, a także nawiązywanie współpracy, kontaktów, wymiana materiałów i tak dalej, studenci LSW wolą komunikację utrudniać. Preferowane jest zakładanie wyłącznie grup zamkniętych i restrykcyjne weryfikowanie osób do nich dołączających. Restrykcyjna weryfikacja zakłada często natychmiastowe wyrzucanie z poszczególnych grup studentów z innych grup, jeśli tylko jacyś dołączyli niezauważeni, np. dodani przez znajomego, i zostali zadenuncjowani albo po prostu rozpoznani jako studenci innej grupy. Powody tego stanu rzeczy są znane i dość kuriozalne. Studenci LSW sami o tym otwarcie mówili. Mianowicie powoduje nimi silna chęć niedopuszczenia studentów z innych grup do spraw własnej grupy, mimo faktu, że w ich grupach na Facebooku mało o czym się tak naprawdę rozmawia. Studenci boją się (tak mówili i pisali), że studenci z innych grup powiedzą o sprawach ich grupy innym studentom, że będą o tych sprawach między sobą rozmawiali, te sprawy komentowali, np. na uczelnianym korytarzu. Postępując w ten sposób studenci LSW utrudniają sobie dość skutecznie współpracę, dzięki której mogli by bardzo wiele osiągnąć.
    14.07.2017
  • ?

    A dało by się tak zrobić, żeby wróciła pani Wojtkowska? :)
    14.07.2017
  • Z dystansu

    Różne osoby: Słuchajcie, LSW to nie jest dobra szkoła. Dlatego, Dlatego. Dlatego. Idźcie na UW. To uczelnia z tradycjami i bardzo prestiżowa. Powód. Powód. Powód. Pojedynczy studenci LSW na to: A nie bo nasze zaoczne LSW jest lepsze! XD
    14.07.2017
  • Nadgorliwiec

    Niektórzy wykładowcy na anglistyce w LSW nie mają czasu dla studentów i nie pozwalają im się wykazać. Była kiedyś u pani dr B. zadana praca polegająca na tym, że trzeba było przygotować na kartce test pojedynczego wyboru ze słówek. Postarałem się. Przygotowałem test. Dodatkowo zrobiłem też taki sam test w wersji elektronicznej na darmowej platformie ogólnego dostępu i dumny wysłałem pani dr B. link oraz hasło dostępu. Pani dr B. kompletnie mnie olała. Nie chciało się jej nawet odpowiedzieć na mój email. Innym razem na innych zajęciach tłumaczyliśmy fragment jakiegoś głupiego powieścidła. Przygotowałem obszerne przypisy do tłumaczonego tekstu. Pani B. nawet na nie nie spojrzała. Usłyszałem, że tłumacz nie powinien się czymś takim jak przypisy zajmować. Nie dało się przekonać, pani B. że konwencje obowiązujące w branży są inne. Szkoda czasu i pieniędzy na to całe LSW.
    14.07.2017
  • SoVeryIntermediate

    Konkurencyjne uczelnie nie wymagają od studentów kupowania drogich podręczników. Wszystko jest studentom zapewniane. Książki można pożyczyć z biblioteki, albo zdobyć ich kopie. Wykładowcy sami przygotowują materiały w formie kserówek. LSW wymaga, żeby inwestować bez sensu w ileś podręczników jak w szkółce niedzielnej.
    14.07.2017
  • b82682492

    A ja słyszałem, że jakaś Natalia zażartowała sobie w mailu do wykładowcy z kiepskiego drogiego podręcznika i że reszta się od tego nie wiedzieć czemu zesrała.
    14.07.2017
  • Geek

    Lithium twierdzi że ----- to że studenci nie interesują się dodatkowym materiałem z zakresu studiów dotyczy wszystkich kierunków i uczelni. Nie jest to coś wyjątkowego. ------ Chwila, moment. "Dodatkowy materiał z zakresu studiów"? To w końcu z zakresu, czy dodatkowy? Bo to się trochę wyklucza. Nie zgadzam się ze stwierdzeniem Lithium. To zależy od studentów. Spora część osób nadal wybiera sobie jednak studia zgodnie z zainteresowaniami, a nie dlatego, że będzie łatwo i tylko co drugi weekend. Oczywiście nie ma obowiązku robienia doktoratu z każdego omawianego tematu. Jak kogoś coś nie interesuje nie musi się tym zajmować. Ale żeby jakiemuś studentowi przeszkadzało, że inny student napisał o czymś, o czym nie było mowy na zajęciach, opublikował jakiś artykuł, link do programu dokumentalnego, czy polecił książkę? Żałosne.
    14.07.2017
  • SPAMMER

    Ktoś, zgadzam się. Ale nie do końca. Wykładowcy UW owszem są różni i niektórzy nie są wcale mili, ale przynajmniej nie da się ich zagiąć na podstawach, jak niektórych w LSW. Mnie by tam nie przeszkadzała krytyka mojej wymowy i zwrócenie uwagi, że do doktora, czy profesora mówi się doktorze, profesorze. Oczywiście, jeśli ten doktor, czy profesor sam dobrze by wymawiał, a nie uraczał wszystkich koszmarkami typu "I'm goink", "I'm doink" i "wudź ju", jak niektóre panie z LSW. Był kiedyś, niestety już nie żyje, bardzo ekscentryczny wykładowca na UW, niejaki Kaweh Pur Rahnama. Legenda iranistyki. Jego studenci nie mieli lekko. Na pierwszych zajęciach kazał opowiadać o sobie "ze szczególnym uwzględnieniem zainteresowań kulturalno-intelektualnych", jak to opisuje m.in. Piotr Kozłowski, na swojej stronie poświęconej Kawemu. Nie wystarczały pobieżne odpowiedzi. Kawe drążył temat. Krytykował. Bynajmniej nie w cztery oczy tylko przy wszystkich. Taki fundował swoim studentom wstęp. A później było już tylko gorzej. Facet wprowadzał niesamowite napięcie. Studenci drżeli przed jego zajęciami i w trakcie. Absolutnie wszystkich zdominowywał lub przynajmniej próbował. W nauce irańskiego wymagał uczenia się dialogów na pamięć. "Przesłuchałeś lekcję trzy razy? Nie umiesz! Przesłuchaj sto razy, nic mnie to nie obchodzi, masz się tego nauczyć!" (P.K.). Wolę takich wykładowców, wykształconych, zaangażowanych, surowych i wymagających niż olewających ignorantów, którzy na zajęciach z tłumaczeń organizują zabawę w głuchy telefon.
    14.07.2017
  • Zawiedziony

    Na UW jest selekcja i nie przyjmuje się każdego. LSW bierze wszystkich jak leci i to niestety bardzo widać. Są wyjątki, ale co z tego . Słaba uczelnia.
    14.07.2017
  • Lorizws

    Odradzam marnowanie pieniędzy na tę szkołę.
    14.07.2017
  • Szczery

    Beka z typa XD, to wy tam w LSW wywalacie z maila grupowego za się wymądrzanie? No to gratuluję.
    14.07.2017
  • Braireros

    Lithumie, nie rozumiem, jak możesz uczciwie i publicznie polecać szkołę tak złą jak LSW. Ja, podobnie jak Ktoś i wiele innych osób jej nie polecam. Językoznawstwo na UW to nie tylko wstęp do językoznawstwa. To przedmioty takie jak fonetyka, fonologia, morfologia, składnia. Każdy z tych przedmiotów trwa jeden semestr i jest na bardzo wysokim poziomie. Może nawet za wysokim. Zarówno zajęcia, jak i wykłady prowadzone są przez wysokiej klasy specjalistów. Program okrojony bynajmniej nie został. LSW realizuje w trybie zaocznym może jakieś 5% tego, czego trzeba nauczyć się na UW. Osobom niezainteresowanym językoznawstwem może to odpowiada, ale poziom kształcenia mocno obniża. Z innymi przedmiotami w LSW jest jednak podobnie. Co obniża poziom LSW jeszcze bardziej do poziomu wręcz nieprzyzwoitego. Za mało godzin. Program zredukowany tak, że aż wstyd. Nie warto. Nie przypominam sobie, żeby na UW ktokolwiek był nieprzystosowany do pracy w grupie i przeszkadzał na zajęciach. Może w tych młodszych rocznikach, którym faktycznie często brak ogłady, na co narzekają nawet wykałdowcy, były jakieś sytuacje, ale ja nie wiem o niczym takim. Za to o studentach LSW faktycznie krąży sporo złych opinii. M.in. takie, że studiują w LSW bo to studia z bardzo niskimi wymaganiami. Że są niezaangażowani, pasywni, że mało wiedzą i umieją, że pozwalają niedouczonym wykładowcom na wszystko i że nie umieją się zorganizować. Jak by nie było, LSW z czystym sumieniem polecić nie można.
    14.07.2017
  • Beka z typa XD

    Prawie się poszczałem ze śmiechu, bo Pimonov to Briareros i TLTR. Kisnę! Laski już nikt nie słucha na tej uczelni, bo jest zdrowo kopnięta. Ej, Natalia, a ty przypadkiem nie miałaś przepisanej oceny z językoznawstwa? XD A tak się wymądrzasz na temat przedmiotu. Ale żenada xD Nic dziwnego, że cię wywalili z maila grupowego! Ciekawe za ile jeszcze osób się tutaj podajesz! HAHAHA XD
    14.07.2017
  • Ktoś

    SPAMMER - dzięki, napisałem samą prawdę. Co do tamtego postu, miało być "dziedziny" - nie "dzieciny", efekt niezbyt inteligentnego słownika w telefonie :) Co do poziomu kultury niektórych wykładowców, to się zdarza wszędzie i zależy od osoby. Jest na UW pewna pani dr tłumacz przysięgły, która przy wszystkich ośmieszyła chłopaka, twierdząc, ze ma okropną wymowę, a fonetyki to chyba sam się uczył, bo ma szwajcarski angielski. Było to niesamowicie żałosne, gdyż owy student jest w pewnym stopniu niepełnosprawny i stan zdrowia utrudnia mu mówienie nawet w języku polskim. Nie wyobrażam sobie, żeby jakikolwiek nauczyciel mógł sobie pozwolić na podobne komentarze. To niesmaczne i niekulturalne. Druga sytuacja, Pan Profesor UW zwrócił uwagę jednemu studentowi za 'proszę Pana...", twierdząc, że nie po tyle lat się uczył i zdobywał tytuły, żeby teraz tak się do niego zwracać. Jak to mówią, "głupi nie zauważy, a mądry nic nie powie". Wspominam Wam o tym tylko dlatego, ze ci wykladowcy uczą też w LSW. Wydaje mi się, ze mamy bardzo ograniczony wpływ na ich zachowanie, natomiast świadczy to tylko o nich samych. Kultury niektórzy już niestety się nie nauczą. Jeszcze jestem w stanie zrozumieć takie sytuacje na publicznych uczelniach, gdzie to (również niestety) student jest dla wykładowcy, ale szkoły prywatne prosperują jak każda inną firma. Powinno im zależeć na opinii, bo to właśnie zadowoleni studenci/absolwenci przyciągają nowych. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji na SWPS. Tam wystarczy napisać niepochlebny komentarz na Facebooku, a sztab specjalistów od marketingu działa, problem rozwiązuje się momentalnie. Przepraszam za ewentualne literówki, ale piszę z telefonu. :)
    14.07.2017
  • Lithium

    Briareros mam porównanie z UW, bo studiuję tam inny kierunek obecnie. Językoznawstwa jeszcze nie mieliśmy, ale podejrzewam, że wymagania będą o wiele niższe niż w LSW. Lubię bardzo Yule'a i wspomnianą przez Ciebie książkę, ale uważam, że jej zawartość jest bardziej miłą lekturą na wakacje niż jedynym materiałem na tego typu zajęcia. Po pierwsze Yule używa nade prostego języka. Po drugie omawiane przez niego pojęcia i zjawiska są okrojone. Poza tym UW jest zdecydowanie bardziej zróżnicowaną instytucją. Wydział wydziałowi nie jest równy, a i wykładowcy nie raz potrafią być żenujący. Moim zdaniem takie porównywanie nie ma sensu przy tak odmiennych placówkach. Zarówno wykładowcy jak.i studenci są różni. Zdarzają się studenci, którzy nie są przystosowani do pracy w grupie, przeszkadzają w zajęciach. W najgorszych przypadkach odbiera się im dostep do maila grupowego, ponieważ wysyłają wykładowcom treści bez wiedzy i zgody reszty grupy np. niejaka Natalia Pimonow (uważajcie na nią). To że studenci nie interesują się dodatkowym materiałem z zakresu studiów dotyczy wszystkich kierunków i uczelni. Nie jest to coś wyjątkowego. To raczej powszechne zjawisko. Mi tam się ogólnie studia podobają, choć jak już mówiłem nigdzie nie jest idealnie. :) Jeśli czyta to jakiś kandydat zainteresowany praktyczną wiedzą to ja LSW polecam!
    14.07.2017
  • Starszy Student Zgred

    Były próby nawiązania kontaktu ze studentami anglistyki LSW z niższych lat (i zaocznych i dziennych). Ryczę ze śmiechu nad klawiaturą, kiedy to piszę. Usiłowano przekazać tym nieszczęsnym nastolatkom informacje o wykładowcach i materiały z wyższych lat. Tak, jak się to dzieje na innych uczelniach, politechnikach, w akademiach i tak dalej. W LSW takiego zjawiska dystrybucji i wymiany notatek, opracowań, etc., prawie w ogóle nie ma. Mimo tego, że formuła wielu zaliczeń temu sprzyja. Nie istnieje wspólna i dostępna na prośbę baza materiałów. Nie ma jej komu zacząć tworzyć. Studenci z niższych lat nie interesują się tematem. Jeśli wyjść z inicjatywą i niezobowiązująco zaproponować im tego typu pomoc, są wyraźnie skonsternowani. Skonfundowani. Nieufni. A nawet nieco obrażeni. Niektórzy nie wiedzą w ogóle o co chodzi i otwarcie to przyznają. Inni na wszelki wypadek uporczywie milczą i czekają, aż podejrzany natręt się odczepi. Nie widzą sensu w rozmowie, w kooperacji, w jakiejkolwiek wymianie, w integrowaniu się, organizowaniu i nawiązywaniu kontaktów. Przeciwnie. Wolą się dzielić i odcinać dostęp - nawet studentom z innych grup tego samego roku. Zakazu wyważania otwartych drzwi oczywiście nie ma. Studenci LSW wyjątkowo sobie jednak tę mało wydajną aktywność upodobali.
    14.07.2017
  • Administrator

    Komentarz usunięty.
    13.07.2017
  • Administrator

    Komentarz usunięty - naruszenie regulaminu.
    13.07.2017
  • coffe_freeeeeeeeeeq

    kawa jest taka sobie. moglaby być lepsza. zajebiste automaty ma wydzial geologii przy banacha w warszawie. iles rodzajow pysznej kawy pyszna herbata malinowa cytrynowa.....bardzo duzy wybor. automaty z mozliwoscia platnosci karta w kwocie dokladnie takiej, jaka jest wymagana za dany produkt. zadnych numerow typu wszystko kosztuje 5 zl niezależnie od ceny.
    13.07.2017
  • Administrator

    Komentarz usunięty.
    13.07.2017
  • Briareos

    Lithiumie. Doktorka od wstępu do językoznawstwa, ta z imponującą wymową, radzi sobie słabo. Czytaj: sobie nie radzi (zważywszy na wyniki studentów). Cały ten jej przedmiot jest jakiś dziwny. Jakieś indentyfikowanie cytatów, jakieś bezsensowne filmy... Nie wiem, czy masz jakiekolwiek porównanie. Ja porównuję jej wykłady do zajęć na prawdziwym, poważnym i porządnym Uniwersytecie. Tzn. na Uniwersytecie Warszawskim. Może Cię to zdziwi, ale tam zajęcia ze wstępu do językoznawstwa zalicza się w pierwszym podejściu. Zajęcia te są ciekawe. Zajęcia te są przyjemne. Zajęcia te nie są ogóle frustrujące. Obowiązujący podręcznik to Study of Language Georgea Yulea. I szlus. Nic więcej nie wymagają na tym przedmiocie. Tylko ta książka. Serio. Na Uniwersytecie Warszawskim wcale nei trzeba "wielu godzin" na opanowanie materiału. Wystarczy chodzić na zajęcia. I trochę się pouczyć. Po prostu jest zero problemu ze wstępem do językoznawstwa. LSW to jednak nie tak dobra jak UW uczelnia.A tu problemy z tym przedmiotem są. Dobrze to nie świadczy o LSW. Wstęp do językoznawstwa w wydaniu LSW do poprawki!
    13.07.2017
  • Lithium

    Hej! Na pierwszym semestrze potrafi być aż 40 osób, ale jest podział na grupy na zajęciach z języka (czyli PNJ). Barek kiedyś był. Teraz są automaty z piciem zarówno na ciepło jak i na zimno + jakieś przekąski. Poza tym obok jest chińczyk, Carrefour, żabka i kawiarnie. :)
    09.07.2017
  • Nika

    Jak liczne są grupy na stacjonarnej filologii angielskiej ? Ps czy jest tam jakis barek ?
    09.07.2017
  • Lithium

    Hej! Skończyłem licencjat z anglistyki na tej uczelni. Moim zdaniem było zdecydowanie więcej plusów niż minusów, choć i te się pojawiały. Pamiętajmy, że nikt nie jest idealny, a utopia nie istnieje w rzeczywistości. Nie zgadzam się z Briareos, że wykładowca od Językoznawstwa nie umiał przekazać wiedzy. Fakt, że tyle osób nie zdaje wynika z tego, że przedmiot ten nie jest łatwy i nie da się zdać egzaminu z marszu. Potrzeba naprawdę wielu godzin nauki aby przyswoić ten materiał. Co też potwierdza fakt, że w końcu studenci zdają za drugim czy trzecim razem. Wykładowca nie chce nikogo udupić, ale trzeba się naprawdę przyłożyć do tego egzaminu. W końcu jakoś inni studenci byli w stanie zdać go za pierwszym razem. Jeśli chodzi o wymienioną z nazwiska p. Mackay to z całym szacunkiem do jej osoby, ale odradzam. Zajęcia są prowadzone poniżej poziomu akademickiego, a wykładowca odnosi się do studentów jak do niepełnosprawnych umysłowo, tj. mówi jak do dzieci w przedszkolu (naprawdę!). Wspomniana wcześniej przez TLTR wykładowczyni z Łodzi jest naprawdę świetnym specjalistą. Pomimo faktycznych różnic językowych w poziomie grupy potrafi dostosować materiał tak, żeby każdy wyniósł z zajęć nową dawkę informacji. Ponad to świetnie prowadzi zajęcia z pisania. Po każdym eseju rozmawia ze studentem i omawia wspólnie z nimi jego błędy. Do tego zna się na tłumaczeniach, a w szczególności medycznych. Dużo się można od niej nauczyć. Co także wymienionej z nazwiska p. mgr Różańskiej: zajęcia to flaki z olejem. Poziom dostosowany do najsłabszych studentów przez co 3/4 grupy nudzi się jak mopsy. Zrobienie i sprawdzenie jednego ćwiczenia zajmuje 20 min podczas gdy większość studentów robi to w 5 min. Nie sugerujcie się też za bardzo wykładowcami. Jeśli zauważacie rażącą niekompetencję, czy niedostosowanie poziomu to najpierw z nimi o tym porozmawiajcie. To naprawdę przynosi efekt. Przyniosło nawet z p. Mackay. Jeśli jednak to nie pomoże to możecie poprosić o zmianę wykładowcy. Uczelnia reaguje na problemy zgłaszane przez studentów o czym mogliśmy się kilka razy przekonać. Kontakt z władzami ułatwia też mały rozmiar szkoły. Tam prawie każdy się zna. :) Teraz studiuję na magisterce, ale na licencjacie chyba było fajniej. Po pierwsze była możliwość podwójnej specjalizacji. Na drugim stopniu niestety tego brakuje. I w sumie szkoda, że magisterka jest tylko zaocznie. Pomimo różnych minusów polecam uczelnię głównie dlatego, że można poznać na niej specjalistów z interesującej was dziedziny i wkręcić się do pracy od razu po studiach, a nawet w trakcie ich trwania. Bardzo dużym plusem jest też profil praktyczny studiów co oznacza położenie nacisku na przedmioty ze specjalizacji takie jak dydaktyka, czy warsztaty tłumaczeniowe. PS. Rektor jest na tej uczelni chyba dla żartu i tak go traktujcie - jako taki żart. Tyle, że opowiedziany nie na miejscu. Na przykład na pogrzebie​...
    08.07.2017
  • Aga

    Filologia angielska studia stacjonarne ? Proszę o informacje
    06.07.2017
  • Tom

    Super uczelnia !Polecam
    06.07.2017
  • Briareos

    Na anglistyce zaocznej poziom zajęć z gramatyki taki sobie bo dostosowany do możliwości osób które mało co umieją. Wykładowcy wiedzy mają dużo ale studenci nie dają rady. Można natknąć sie na studentów którzy nie znają podstaw języka. Ekstra były zajęcia Wojtkowskiej, ale podobno zrezygnowła ze współpracy z LSW. Wykłądy ze wstępu do językoznawstwa są naprawdę złe. Prowadząca je pani (doktorka) dużo wie i zachwyca wymową ale przekazywanie wiedzy to jej nie wychodzi. Egzaminu z językoznawstwa nie zdaje co roku połowa studentów i uczelnia zarabia na opłatach za warunek ( kilkaset złotych) Składnia i morfologia mają okrojony materiał ale są dobrze prowadzone. Z translatoryką jest różnie. Zależy od wykładowcy. U jednych dobre konkretne zajęcia a u innych zabawa w głuchy telefon przez półtorej godziny. Jak ktoś chce papierek to pewnie będzie zadowolony. Reszta zadowolona nie będzie.
    02.07.2017
  • Dawid

    Bardzo dobrzy wykładowcy na germanistyce, mowa i o kompetencjach i o życzliwym stosunku do studentów. Mam porownanie z bardziej "renomowana" uczelnia i szczerze mówiac LSW w moich oczach wygrywa. Zajecia z translatoryki i wyklady z gramatyki w obu szkolach bardzo podobnie prowadzone na tym samym (wysokim) poziomie, we wszystkich zajeciach kierunkowych (fonetyka, praktyczna nauka jezyka, wszystkie zajęcia z językoznawstwa) w moich oczach LSW wygrywa poziomem (w pewnych przedmiotach zdecydowanie), w innych przedmiotach w większości wypadków LSW tez bylo na tym samym lub lepszym poziomie. LSW przegrywa organizacja, wszystko zwiazane z IT bylo ponizej dna, sprzet audiowizualny nie dzialal, dziekanat niezbyt przyjazny, klasy fatalne (jeszcze na Ogrodowej) meczarnia przez dwa lata w ciasnym krzeselku z pulpitem. Mimo to, dla kadry wykladowcow, germanistykę w szkole polecam.
    02.07.2017
  • gadugadu

    a ja gadalem na lacinie i dostalem kare i gadalem tez na konwersacjach i dostalem bure :(((((((((((((((((((((((((((((
    01.07.2017
  • Do kierownictwa Lingwistycznej Szkoły Wyższej ! (wiemy, że to czytacie!)

    Więcej godzin łaciny !!! Więcej literaturoznawstwa !!!! Więcej historii i literatury !!! Więcej drugiego języka!!!!!! PS I inny podręcznik do zintegrowanych!!! : - )
    01.07.2017
  • Szczery

    No jak córce zależy na wiedzy to ja LSW nie polecam. Niech może spróbuje na Uniwerek, na wieczorową anglistykę i weźmie sobie lektorat z hiszpańskiego.
    01.07.2017
  • marcelinisko

    Dla samego hiszpańskiego? Nie opłaca się tyle płacić! Opłaca się wydać pieniądze na kurs językowy na odpowiednim poziomie zaawansowania. W LSW na studiach stacjonarnych hiszpańskiego jest w semestrze tylko 48 godz.. Mało. UW ma kursy po 60 godzin za około 800 zl dla osób spoza. Różnych kursów jest teraz dużo. Jest też iberystyka oraz filologia angielska z rozsz. hiszpańskim na uniwersytecie SWPS. Nie wiem czy to dobre studia. Musiała by Pani się popytać. Podobno ogólnie poziom filologii dużo wyższy niż w LSW , ale wyraźnie niższy niż na UW.
    01.07.2017
  • Agnieszka

    Upsss...chodziło mi o filologie angielską ( hiszpański ma być dodatkowo ) ;)
    30.06.2017
  • Agnieszka

    Jestem mamą dziewczyny, która w przyszłym roku po maturze bierze pod uwagę tą szkołę - jeśli się nie dostanie na iberystykę na UW. Jak wygląda sytuacja na filologii hiszpańskiej ( studia stacjonarne )? Moja starsza córka jest właśnie po I roku lingwistyki hiszpańskiej stosowanej na UW i..... jest zawiedziona :(( Jest mniej więcej tak, jak tu niektórzy opisują: wykładowcy mówią na wykładach jedno a na egzaminach drugie, traktują studentów jak imbecyli a w najlepszym przypadku jak zło konieczne :( A nie łatwo było się tam dostać - jedynie 15 czy 20 miejsc na pierwszy rok! Córka mówi, że większą wiedzę wyniosła po 4 latach z liceum dwujęzycznego. Chce rzucić studia i wyjechać studiować do Meksyku. A ja myślałam, że na UW jest kultura, etyka i szacunek dla studentów. Czyli nic się nie zmienia od lat :((( Napiszcie mi, proszę coś na temat filologii hiszpańskiej tutaj. Dzięki.
    30.06.2017
  • Lagherta

    Red, temat o grach na zajęciach z mówienia rzeczywiście był ciekawy. Różne strony grania, dobre i złe strony takiego hobby. Myślę, że mało kto się czegoś takiego spodziewał. W tym okropnym podręczniku, którego używają w LSW na sprawnościach zintegrowanych jest chyba tylko jedna wzmianka o graniu. Granie w gry to przykład złego spędzania czasu. Młode osoby często interesują się graniem. Miło kiedy wykładowca uwzględnia wiek i zainteresowania swoich uczniów. Inne tematy u Pani MacKay też fajne, np. funkcjonowanie pamięci, osobowość, ryzyko, ekspansja miast, partyzanckie ogrodnictwo. No dobra starczy, bo jeszcze ktoś pomyśli, że to jakiś sponsorowany komentarz.
    29.06.2017
  • jakiśanonim

    @Red, @tltr zapomnieliście o dr Ososińskim. A nie powinniście. Z dr Ososińskim jest na pierwszym roku literaturoznawstwo. Do dyspozycji doktor ma mało godzin. Mimo to podstępem zainteresował wielu studentów starożytnością, starożytną literaturą, starożytną kulturą. I innymi tematami. A to nie lada wyczyn hehehe. Metoda dr Ososińskiego jest prosta ale też skuteczna. Studenci dostają liste nazwisk i terminów literackich do opracowania. A w sesji jest z tego wszystkiego test. Skutek uboczny? Przyrost wiedzy. Nawet mimo woli. A czasem też i zainteresowanie postaciami, ktorych biografie trzeba bylo poznać, twórczością, tych ludzi, epokami w kórych oni żyli. Wielu wykładowców umie wykładać. Nie każdy potrafi skutecznie nauczyć.
    29.06.2017
  • red

    Do TLTR! Świetnym i zaangażowanym wykładowcą jest też w LSW mgr Anna Mackay. Prowadzi m.in. bardzo interesujące Konwersacje. Wśród przerabianych tematów jest np. temat o grach komputerowych. I wcale nie chodzi tylko i wyłącznie o negatywny wpływ gier na młodzież. U Pani Mackay można się bardzo dużo nauczyć. Podpowiedź: tylko nie gadajcie na jej zajęciach! Bo tego nie lubi. Podobnie zresztą jak wspomniana też dr Krukowska u której można nawet dostać za gadanie karę. Pozdrawiam wszystkich studentów - przyszłych i obecnych!
    27.06.2017
  • anastazjaksa

    Zaczełam studia w tej szkole w 2016... jeszcze nie miałam sesji ale już podjełam decyzje o zmianie uczelni. zdaje sesje i zmieniam. Szkoła bierze nie małe pieniadze ale za co ? Za przedmioty po polsku które nie maja zadnego sensownego połączenia z moim kierunkiem ? To co tu ludzie piszą do prawda ''nie polecam''... Nie warto tracić takich pieniedzy na tą szkołę. Są wykładowcy którzy na prawde wkladają dużo zaangazowania w zajęcia i na prawde zajecia z nimi są swietne ale juz o reszcie wspominać bym nie chciała. Tak czy siak dla mnie pieniedze za 1 rok sa wyrzucone w błoto.
    22.06.2017
  • Gupi Student z LSW

    Piec dni na historie i literaturę dal w 2017 w czerwcu doktor Krzysztof Fordonski. Niestety wiekszosc studentow tego semstru (4) zareagowala na to w stu procentach pasywnie. Ale to inna sprawa. Wydawalo mi się ze wykladowcy akademiccy maja jakas etyke zawodowa. I moim zdaniem danie pieciu dni na nauke takich przedmiotow jest nieetyczne.
    18.06.2017
  • TLTR

    Co do filologii angielskiej; polecam tym, którzy chcą mieć papier. I potrafią się wyluzować. Jeśli ktoś chce uczyć się angielskiego, niech lepiej idzie na dobry kurs i sobie tę uczelnie odpuści. Osoby, którym zależy na poważnym studiowaniu anglistyki najprawdopodobniej mocno się sfrustrują. Grupy bywają i małe i bardzo, bardzo duże. Część wykładowców faktycznie jest z UW. Np. prof. Romuald Gozdawa-Gołębiowski, dr Tatiana Kamińska, czy mgr Marek Biedrzycki. To naprawdę świetni wykładowcy na poziomie. Bardzo dużo wiedzą. Wiedzę potrafią przekazać. I kulturalnie się zachowywać wobec osób dużo od siebie młodszych i o cale dekady mniej doświadczonych. Takimi wykładowcami są także dr Sylwia Krukowska (wykłada m.in. łacinę), mgr Katarzyna Różańska, mgr M. Niebojewska, dr Alicja Fandrejewska, dr Przemysław Wilk... i jeszcze kilku innych specjalistów. Niestety, są też wykładowcy naprawdę fatalni. Delikatnie mówiąc. Jedna z takich gwiazd, z doktoratem z jakiejś akademii w Łodzi, nie wiedziała np., co to Tkanina z Bayeux. W razie, gdyby ktoś nie był pewien. To po prostu koszmarna wpadka. Osoba ta wmawia też studentom na zajęciach z tłumaczeń, niezgodnie z prawdą, że tłumacze w ogóle nie zajmują się przypisami do tłumaczonych tekstów. Itd. Gwiazda podobnego pokroju, także doktor, około czterdziestki, dla odmiany po studiach za granicą, o tym, co oznacza skrót AD (Anno Domini) dowiedziała się niedawno z pracy pisemnej jednego ze swoich studentów. I bynajmniej nie wyczerpuje to listy jej dokonań. Jeszcze inna gwiazda, znowu doktor, ale dla odmiany facet, zrobił po jednym weekendzie wykładów zaliczenia z historii i literatury Anglii umożliwiwszy studentom zaocznym naukę przez, uwaga, pełnych pięć dni. Materiału był oczywiście cały semestr. A w zasadzie całe dwa semestry, jeden literatury, drugi historii. Nie powstrzymało to tego pana od tego, co zrobił. Podobno na widok złośliwego, pełnego satysfakcji uśmieszka, z jakim obwieścił studentom termin zaliczeń, noże się ludziom w kieszeniach otwierały.
    14.06.2017
  • Polianna

    Witam :) E-Learnig to nie przedmiot, tylko wsparcie kształcenia za pomocą platformy, na której się pracuje. Logujesz się, odsłuchujesz wykłady, wykonujesz ćwiczenia z różnych przedmiotów. Niektóre przedmioty można zaliczyć w ten sposób bez chodzenia na wykłady, co znacznie skraca ilość zjazdów. Tak jest np. w Wyższej Szkole Filologicznej we Wrocławiu albo na studiach online w WSL w Częstochowie. W Warszawie z pewnością nie ma e-learningu skoro nikt nie wie, o co chodzi. Dzięki za wszelkie wypowiedzi. Rozumiem, że faktycznie sytuacja może być inna na dziennych, a inna na niestacjonarnych. ps. specjalizacja łąłczona to faktycznie super sprawa.
    01.06.2017
  • Jessica

    Elizabeth, dokladnie jak to wygladalo. Orzez caly semestr nie mielismy e-learningu a gdy przyszlo do wystawiania ocen okazalo ze nie mamy taki przedmiot w karcie. Wykladowca tez byl w szoku bo go nikt nie poinformowal. To byl pierwszy semestr nie pamietam czemu nie zareagowalismy, moze kazdemu pasowaly dobre oceny. Mi zalezy zeby moj angielski byl na wysokim poziomie dlatego poszlam na kurs. I place - za szkole i za kurs, poniewaz gdybym bazowala na samej szkole to bym wciaz miala ten sam poziom z ktorym zaczynalam. Chce zeby dyplom ktory zdobede cos znaczyl i mial pokrycie w rzeczywistosci. Tylko w minionym semestrze odwolano zajecia z dwoch przedmiotow i nie zostaly odrobione. Moze na dziennych jest inaczej. Ja na mgr sie na to uczelnie napewno nie zdecyduje.
    26.05.2017
  • Kasia

    Chciałam zapytać o rekrutację. Czy nie zdając języka niemieckiego na maturze mam szansę dostać się na studia niestacjonarne właśnie z germanistyki?
    26.05.2017
  • Elizabeth

    W nawiązaniu do tego co pisze Jessica to ja w ciągu trzech lat miałam odwołane chyba dwa razy zajęcia i to z powodów losowych ( choroba) ale zajęcia były odpracowane. Co do E-lerningu to coś mi tutaj nie pasuje , Jessica pisze że mieli ten przedmiot na pierwszym semestrze a potem pisze że wykładowca dowiedział się że ten przedmiot miał być dopiero w trakcie wystawiania ocen . A w takim razie studenci też dopiero wtedy się dowiedzieli ? I co nikt nie zareagował, nic nie zrobiliście tylko pozwoliliście sobie wpisać oceny? Dziwne to , ja nie nie miałam takich sytuacji . Natomiast również daję plusa za specjalizację łączoną bo to bardzo dobry pomysł i daje większe możliwości na rynku pracy . Plus też za dużą ilość przedmiotów praktycznych i za to że uczelnia nie zapycha programu " zapchajdziurami " o czym niżej ktoś pisał że robi to inna uczelnia. Jak dla mnie jest to jedna z lepszych prywatnych uczelni , dobrze wiem o dwóch innych od znajomych że właśnie tam ludzie chodzą tylko dla papierka. Wykładowcy też w większości fajni , choć jest jedna pani która mnie trochę wkurza ale tacy pewnie wszędzie się trafiają.
    26.05.2017
  • Monika

    moim zdaniem studia na tej uczelni gwarantują znalezienie pracy, dlatego warto tutaj się uczyć
    26.05.2017
  • Jolka

    to bardzo dobra uczelnia polecam świetny program, który dostosowany jest do rynku pracy wspaniali wykładowcy miła atmosfera
    23.05.2017
  • Jessica

    Żadna konkurencja. Wciaz jestem studenka tej szkoły. E-learning? A co to takiego? Mielismy ten przedmiot na pierwszym semestrze. Mielismy z kobieta ktora prowadzila z nami inny przedmiot a o tym ze miala miec tez e-learning dowiedziala sie w dniu wystawiania ocen wiec po prostu przepisala oceny z tamtego przedmiotu. Odnosnie indywidualnego toku nic nie wiem. Chetnie pokaze indeks i jakie mam dobre oceny i wysoka srednia. Tylko skad te oceny skoro pozniej nie moge sie dostac na zadne praktyki bo nie wiem jak sie tlumaczy. Wolalabym miec gorsze oceny a wypracowane sumiennie. Wykladowcy moze i by wiecej wymagali ale jak maja sprawdzić Twoja wiedze skoro np zajecia z gramatyki byly w semestrze 3x2 bloki? A na ostatnim juz bylo zaliczenie. Zajęcia odwolywane i nieodrabiane. Naprawde chcialam sie czegos nauczyc ale gdybym tylko bazowala na tym czego wymagają w szkole nadal bylabym na B2. Jedyny plus za specjalizacje nauczycielska, tlumaczeniowa i laczona wiec bardzo zyciowe. Tylko co z tego skoro szkola tylko pieniadze bierze a nie naucza. I to nie male bo 3200 zl semestr przy wplacie jednorazowej. Gorąco NIE polecam
    22.05.2017
  • IZIS

    Widać że konkurencja wzięła się do pracy :)
    22.05.2017
  • Kasia

    NIE POLECAM!!! to jest mało powiedziane gdybym miała iść tam jeszcze raz to wgl bym nie poszła na studia. Poziom nauczania i ogóólny poziom na jakim są wykładowcy, ich storunek do studentów jak do śmieci poprostu jest niewyobrażalny. Lepiej się dwa razy zastanówcie...
    12.05.2017
  • angela87654321

    To wszystko co tu wypisujecie to jedna wielka bzdura.Ja studiowałam na tej uczelni ale zdecydowałam sie przerwać. to co sie tam dzieje przerasta wszelkie wyobrazenie.wykładowcy skracaja zajęcia według "ich widzi mi sie"( bywało ze 1,5 godziny przed planowanym zakońnczeniem),robią łaskę że uczą, na niektórych wykładach wykładowca mówi przez 30min .....w jezyku polskim,obgadując innych wykładowców lub rozmawia z nami o pogodzie....
    11.05.2017
  • Polianna - jak jest na zaocznych?

    Hej Jesicca, napisz proszę coś więcej. Jest na tej uczelni e-learning jako wsparcie kształcenia? Czy na zaocznych jest również tok indywidualny, czy to tylko na dziennych? Dlaczego piszesz, że poziom jest mierny? Wykładowcy mało wymagają?
    10.05.2017
  • Jessica

    Nie polecam. Panie w dziekanacie jakby żyły w innym świecie - o niczym nie mają pojęcia, na maile odpisują tylko jak w kopii będzie kanclerz, dodzwonić się graniczy z cudem. Ogólny bałagan. Poziom? Raczej mierny. Zajęcia odwoływane nieodrabiane (a pieniądze płacić trzeba). Idealna szkoła dla kogoś kto ma język na bardzo wysokim poziomie i chce mieć tylko papier. Nie namęczy się, a obecnością wszystko zaliczy. Dla kogoś kto chce się nauczyć czegoś polecam dobry kurs lub konwersacji, bo ta szkoła niewiele jest w stanie nauczyć (przynajmniej na studiach zaocznych).
    10.05.2017
  • Schwarzes Schaf

    Szukałam studiów zaocznie. Nie ma zbyt wielu możliwości wyboru, gdy chce się studiować języki obce. Trochę zniechęciła mnie nieautentyczność tej uczelni. Nie sposób uwierzyć w autentyczność komentarzy w stylu: "wybór tej uczelni był najlepszym w moim życiu. Po ukończeniu studiow świetnie znam język i od razu zdobyłem pracę". Proszę, szanujcie potencjalnego studenta i jego inteligencję, bo ten inteligentny czytając Wasze nieautentyczne komentarze naprawdę się zrazi.
    02.05.2017
  • Polianna

    Czy nikt tu ze studiujących nie zagląda? Zamieszczane są tylko reklamy, w stylu "po tej szkole praca szuka Ciebie".... Proszę o opinię, jak studiuje się Germanistykę zaocznie na tej uczelni? Jaki jest poziom kształcenia? Jest na tej uczelni e-learning jako wsparcie kształcenia? Czy na zaocznych jest również tok indywidualny, czy to tylko na dziennych? Z powodu choróbska nie jestem w stanie być na wszystkich zjazdach. Interesuje mnie Germanistyka niestacjonarnie, specjalizacja łączona: tłumaczeniowo-nauczycielska. Ktoś może napisać opinię? Bitte!
    01.05.2017
  • Kama

    ja również nie miałam problemu z pracą po studiach, już na 3 roku pracowałam dorywczo dając korepetycje, po zakończeniu od razu dostałam ciekawą propozycję więc nawet nie musiałam szukać
    23.04.2017
  • Marekw.

    po tej szkole autentycznie praca szuka Ciebie ukończyłem ja w zeszyłym roku i już w pierwszym miesiącu po otrzymaniu dyplomu znalazłem pracę w zawodzie.
    14.04.2017
  • Przemek

    świetna szkoła mnóstwo praktycznej wiedzy, która przydaje się w pracy, dodatkowa po jej ukończeniu praca szuka ciebie
    10.04.2017
  • Polianna

    Hejka, jak jest na tej uczelni z e-learning? Korzystacie z platformy, robiąc ćwiczenia lub słuchając wykładów online? Czy biegacie ze stertą kserówek i tradycyjnie zaliczacie? Czy na zaocznych jest również tok indywidualny, czy to tylko na dziennych? Z powodu choróbska nie jestem w stanie być na wszystkich zjazdach. Interesuje mnie Germanistyka niestacjonarnie, specjalizacja łączona: tłumaczeniowo-nauczycielska. Ktoś może napisać opinię?
    16.03.2017
  • Michał154

    rewelacja, po studiach radzę sobie z językiem i w pracy bardzo dobrze. Szkoła świetnie mnie przygotowała do zawodu tłumacza
    05.03.2017
  • Ania

    wysoki poziom kształcenia, nowoczesne podejście do studiowania i wykłądowcy z prawdziwego zdarzenia. Pozytytwna atmosfera jest dodatkowym plusem. Polecam
    01.03.2017
  • Schwarzes Schaf

    Dobry wieczór Wszystkim Studentom Wyższej Szkoły Lingiwtycznej, Przez dwa lata studiowałam lingwistykę na UW, co kosztowało mnie bardzo dużo nerwów i ostatecznie to przerwałam. Chciałam się dowiedzieć kilku rzeczy, jako że jestem potencjalnie zainteresowana studiowaniem germanistyki na Waszej Uczelni. Pierwsze pytanie brzmi: jaki poziom? Faktycznie uczycie się języka, czy podobnie jak na UW marnujecie mnóstwo czasu na pseudolingwistyczne zapchajdziury i nie uczycie się tego, jak dogadać się z Ziemianinem z innego kraju? Drugie pytanie: czy jako drugi język mam do wyboru tylko angielski lub rosyjski? Marzy mi się francuski. Jestem na poziomie a1, albo lepiej na żadnym. Jest szansa na zajęcia z francuskiego? Trzecie pytanie: jak wykładowcy? Wiem, że dużo chcę wiedzieć i będę bardzo wdzięczna, jeśli ktoś poświęci chwilkę i mi odpowie :) Pozdrawiam, Schwarzes Schaf.
    17.02.2017
  • Miasteczko Wilanów

    jestem mega niezadowolna z panującej pogody
    07.02.2017
  • Praga

    jestem mega zadowolona
    07.02.2017
  • mieczyk15

    Decyzja o podjęciu nauki na tej uczelni była najlepszą w moim życiu. Nauka przebiega w bardzo miłej atmosferze na bardzo wysokim poziomie, zdobywam mnóstwo wiedzy praktycznej, której zpewnością przyda się w czasie wykonywania zawodu. Dodatkowo wiem że koledzy ze starszych lat pracują w zawodzie już na ostatnim roku.
    06.02.2017
  • Welonka

    Warto było podjąć naukę na tej uczelni. Praktyczna wiedza na bardzo wysokim poziomie, miła atmosfera wiem że starsi koledzy bez problemu znajdują pracę w wyuczonym zawodzie
    02.02.2017
  • Natalia Leska

    Wszystkim którzy chcą poprawić swoje kompetencje językowe a pracują w branży medycznej polecam studia podyplomowe prowadzone przez tą uczelnie. Wysoki poziom, praktyczna wiedza, ciekawe zajęcia wszystko wspaniale
    11.01.2017
  • Piotrek

    polecam wszystkim studia na Lingwistycznej Szkole Wyższej poziom jest bardzo wysoki, zajęcia prowadzone w sposób ciekawy ponadto wykładowcy przekazują dużo praktycznej wiedzy
    10.01.2017
  • aliasania

    Czy ktoś tu ma tok indywidualny na tej uczelni? Jak często trzeba przyjeżdżać na zaliczenia/egzaminy? Korzystacie z platformy online, czy biegacie za wykładowcami odnośnie materiału? Myślę, by zmienić uczelnię i potrzebuję szczegółowym informacji. Z góry dziękuję!
    09.12.2016
  • mirelka

    studia na Lingwistycznej Szkole Wyższej w Warszawie doskonale przygotowały mnie do zawodu tłumacza z języka angielskiego już na ostatnimi roku znalazłem pracę polecam wszystkim zainteresowanym pracą w zawodzie tłumacza
    08.12.2016
  • mata hari

    do jn14- no i jak się studiowało ??? :)
    02.12.2016
  • wowka

    Studiuję na tej uczelni już drugi rok czuję że przez ten czas bardzo dużo się nauczyłem zdobylem wiedzę nie tylko teoretyczną wiem że starsi koledzy bez trudu znaleźli pracę w zawodzie polecam tę uczelnię
    01.12.2016
  • warek

    wspaniała szkoła bardzo wyskoki poziom czuję że będę dobrze przygotowany do wykonywania zawodu tłumacza, a koledzy ze starszych lat już pracują
    10.11.2016
  • dot. kadry

    czy rzeczywiście jest prawdą, że na Lingwistycznej są wykładowcy z UW? możecie potwierdzić? jak oceniacie sposob nauki? poziom? podejście do studentów? te nieduże grupy to ile osób konkretnie?
    07.11.2016
  • stefan

    polecam tą uczelnie wysoki poziom nauki super atmosfera, a ludzie często już na ostatnim roku pracują w zawodzie
    14.10.2016
  • rolek

    bardzo cieszę się że zdecydowałem się na studia na Lingwistycznej Szkole Wyższej poziom nauki jest bardzo wyskoki zajęcia prowadzone ciekawie zdobywam mnóstwo wiedzy praktycznej, a starsi koledzy bez problemu znajdują pracę
    13.10.2016
  • Ola

    Możecie napisać mi od jakiego poziomu językowego zaczynaliście na filologii angielskiej?
    24.09.2016
  • john brown

    pawełek ściągał od ewki? Ile płacą za post? :)
    22.09.2016
  • ewleka

    postanowiłem dokształcić się jezykowo i wybrałem studia podyplomowe dla personelu medycznego bardzo cieszę się z tej decyzji zajęcia prowadzone są na bardzo wysokim poziomie i super dostosowane do potrzeb pracowników medycyny wiem co mówię bo jestem lekarzem
    14.09.2016
  • marek

    studiuję na tej uczelni już drugi rok, chcę zostać tłumaczem jestem głęboko przekonana że to naprawdę świetne studia poziom nauczania jest bardzo wysoki a zajęcia prowadzone są pod kontem przydatności do przyszłej pracy polecam tą uczelnie
    13.09.2016
  • pawelek

    studiuje na tej uczelni ponieważ marzy mi się zawód tłumacza nie sądzę żeby gdzie indziej mieli lepsze metody nauczania tutaj jest bardzo dużo wiedzy praktycznej która z pewnością przyda mi się w przyszłej pracy
    09.09.2016
  • elka

    studiuje na tej uczelni ponieważ marzy mi się zawód tłumacza nie sądzę żeby gdzie indziej mieli lepsze metody nauczania tutaj jest bardzo dużo wiedzy praktycznej która z pewnością przyda mi się w przyszłej pracy
    08.09.2016
  • anka

    zdecydowałem się na naukę na studiach podyplomowych na tej uczelni wybrałem kierunek angielski dla personelu medycznego ponieważ jestem lekarze poziom nauki jest bardzo wysoki i dostosowany do moich potrzeb polecam
    07.09.2016
  • Monia

    hej, czy ktoś z was wie cokolwiek o roku zerowym na uczelni?
    23.08.2016
  • Monia

    hej, czy ktoś z was wie cokolwiek o roku zerowym na uczelni?
    23.08.2016
  • felek

    studuję na tej uczelni od roku jestem bardzo zadowolony zajęcia prowadzone sa w sposób ciekawy i profesjonalny bardzo dużo się uczę myślę że zdobędę wszystkie umiejętności aby być dobrym tłumaczem
    22.08.2016
  • ada

    Od jakiego poziomu są zaczynane ćwiczenia na filologii niemieckiej zaoczne?
    04.08.2016
  • lsw

    Caro Wpisowe na studia to koszt 300 zł
    03.08.2016
  • lsw

    Master Jeśli chodzi o twoje wahania pomiędzy wyborem studiów w trybie dziennym w Lingwistycznej Szkole Wyższej w Warszawie a wieczorowo na UW. Z całą pewnością studia dzienne są lepszym wyborem z kilku względów- tylko tak uda Ci się przeżyć i doświadczyć studia naprawdę, będziesz mógł nawiązać więcej przyjaźni i te relacje będą znacznie lepsze niż na studiach wieczorowych. Następny plus studiów dziennych jest taki, że dużo łatwiej będzie Ci to pogodzić z ewentualnym podjęciem pracy/ praktyk w trakcie studiów. Po trzecie wykładowcy w Lingwistycznej Szkole Wyższej w Warszawie są tymi samymi wykładowcami co na UW z taką różnicą, że tutaj w małych grupkach skupiają się na Tobie w 100% a nie na olbrzymiej grupie ludzi, którzy na studiach wieczorowych na UW traktowani są jako słabsi od tych dziennych. Wybór oczywiście należy do Ciebie.
    03.08.2016
  • T.Piekarski

    Jestem studentem II roku filologii angielskiej na LSW, na duzy plus oceniam to, ze zajecia nastawione sa na praktyczne nauczanie jezyka. Tak pod katem pracy w zakresie specjalizacji nauczyciela czy tlumacza, jak rowniez dzieki wskazowkom ulatwiajacym komunikacje w srodowisku anglojezycznym zwiazanym z handlem czy kierowaniem uslugami lub produkcja.
    29.07.2016
  • Master

    Lepiej studiować na tej uczelni dziennie czy iść na uw wieczorowo ?
    20.07.2016
  • Caro

    A ile kosztuje wpisowe?
    05.07.2016
  • A.Bauchet

    Jestem obecnie na III roku filologii angielskiej w LSW. Mam podwójną specjalizację: nauczycielską-tłumaczeniową. Jestem MEGAzadowolona z oferty edukacyjnej, ponieważ Szkoła solidnie przygotowuje do zawodu tłumacza, czy nauczyciela. Ponad to, łatwo jest znaleźć po tych studiach pracę. Ja nawet miałam to szczęście, że praca znalazła mnie, i to jeszcze zanim skończyłam studia. :-) Jeśli chodzi o kadrę, to wykładowcy, tak samo jak i studenci, są BARDZO mieszaną grupą. Ale zapewniam, że jeśli jesteś miły i uprzejmy, to wykładowca odwdzięczy Ci się tym samym. :-) (A mój Promotor łamie wszelkie stereotypy, bo od razu odpisuje na maile!) Szczerze powiedziawszy gdybym miała dokonać wyboru szkoły wyższej jeszcze raz to WYBRAŁABYM LSW!
    30.03.2016
  • nika

    Kama o punkty dopytaj w dziekanacie. Ja to co mogę powiedzieć to warto tutaj studiować bo jest dużo praktycznej nauki języka. W tym roku kończę licencjata i zostaję na magisterce dlatego z czystym sumieniem polecam tę uczelnię.
    18.03.2016
  • kama117

    około ilu punktów trzeba miec by się dostać na tą uczelnie i jaki jest przelicznik? Bylabym wdzieczna za odp :)
    11.02.2016
  • dobosz

    czy ta jest dobrze kształcąca Uczelnia? czy jako studenci możecie ja polecić? czy jesteście zadowoleni z nauki tutaj?
    04.02.2016
  • ola

    A czy ktoś może podpowiedzieć jak wyglada rozmowa kwalifikacujna na podyplomowe z niemieckiego?
    18.09.2015
  • koralosblu - Absolwentka LSW

    Jestem absolwentką filologii germańskiej na LSW. Jestem zadowolona ze studiów na tej Uczelni. Wykładowcy reprezentują wysoki poziom przygotowania zawodowego, miła atmosfera. Wiele skorzystałam i wyniosłam z tych studiów. Osiągnęłam mój cel, czyli nauczyłam się biegle języka niemieckiego. POLECAM!
    31.07.2015
  • monia

    Czy na kierunek filologia angielska w trybie niestacjonarnym wymagana jest tylko matura na rozszerzonym czy z podstawą też przyjmują? Bardzo proszę o odpowiedź
    12.06.2015
  • Ola

    Nie będę się dużo rozpisywać bo zawsze można się do czegoś przyczepić. Natomiast to co dla mnie najważniejsze to, że bardzo dużo się w tej szkole nauczyłam, poziom nauczania bardzo dobry, program bardzo ciekawy. Ja przyszłam do tej szkoły żeby się dobrze nauczyć tego co chciałam i jestem zadowolona.
    17.04.2015
  • Mała Mi

    Tak szczerze mówiąc to jak przez dłuuugi okres czasu ktoś się uczył języka tudzież mieszkał za granicą i chce mieć "papierek" to spoko. Poziom w sumie nie jest najgorszy. Jest paru fajnych wykładowców, Pan Maziarek, Wojtas, Pani T.Kamińska od warsztatów tłumaczeniowych mega fajna kobitka, Panowie Biedrzyccy i jeszcze paru innych też. Zajęcia niektóre są bardzo ciekawe, a na jeszcze innych , no cóż... W sumie jak na Warszawę chyba nie jest najgorsza szkoła, za miesiąc sporo się płaci , bo 490 zł a warunek jak już ktoś zdążył wspomnieć równie drogo, bo 500 zł. Jak ktoś chce to i tutaj się nauczy języka. Ja byłam na translatoryce ale jak również ktoś zdążył napisać, jak się do Ciebie przypierdzieli pewna osoba, to nie ma że boli i nawet warunek nie pomoże... Z tego też względu zmieniłam szkołę. Poza tym jak to na uczelniach bywa, w dziekanacie chaos, wykładowcy jak i studenci nie są informowani o zmianach w planie, dlatego trzeba praktycznie, co tydzień sprawdzać na stronie szkoły co się zmieniło w planie. Poza tym zaczynacie sesję jako chyba pierwsi w Wawie i kończycie jako ostatni. Ale to jeszcze jakoś da się znieść. Pani od seminarium chyba z reguły nie przyjmuję tego co po raz pierwszy student do niej wyśle, bo mi i koleżance pisała prawie identyczne maile... Jak koleżanka miała w grupie 5 osób to pani Rektor jej rozwiązała grupę bo nie opłacało się jej prowadzenie zajęć dla 5 osób i dała im mozliwość albo siedzenia przez 3 miesiące w domu i czekania na następny semestr albo dołączenia do semestru wyżej i nadrabianie zaległości czyli tak na prawdę dwa plany na raz miała i nie wspomnę już o tym, że niektóre godziny się pokrywały ze sobą i nie dało się wszystkiego zrobić na jednym semestrze. Poza tym, jak nadszedł czas wybory specjalizacji tłumaczeniowej, to wybierało się jakie przedmioty będą się cieszyć największą popularnością, potem je utworzyli 6 dokładnie i pośród tych 6 ma się możliwość zdania 4 w jednym semestrze a reszta na następnym. To akurat było ok gdyby nie fakt że znowu trzeba było wybierać na jakie zajęcia z tych co utworzyli i się na nie zapisać. I te które np. wybrało się wcześniej to nie dało się już zaznaczyć bo była określona liczba miejsc... Bez sensu. Generalnie jak chcesz się nauczyć, spoko można iść ale jak oczekujesz czegoś więcej, to się możesz się rozczarować.
    19.12.2014
  • Agusia

    Studiuje na tej uczelni drugi miesiąc i jak do tej pory wszystko wydaje się ok , fajna kadra, ciekawe zajęcia, bardzo dobry poziom nauczania. Więc moja ocena tej szkoły też jest bardzo dobra
    12.11.2014
  • Zadowolona

    Czytałam wcześniej te wszystkie opinie, ale mimo to zdecydowałam się na tą uczelnie, głównie ze względu na to że specjalizuje się ona tylko w nauce języków obcych a mnie bardzo zależy na tym żeby przede wszystkim dobrze nauczyć się języka angielskiego i zdobyć zawód tłumacza. Dziś co prawda jestem dopiero po kilku zajęciach ale chcę powiedzieć że są one bardzo ciekawe, rzeczowe a do tego widać że poziom jest taki jak przystało na uczelnię lingwistyczną. Do tego miła i fajna atmosfera, więc już widzę że to był dobry wybór. A opinie - no cóż - pewnie piszą różne osoby.
    07.10.2014
  • ........

    Jak dla mnie to bardzo fajna i dobra uczelnia
    03.10.2014
  • do zatrzymane opłaty

    Hej a możesz powiedzieć dlaczego zrezygnowałaś z tej szkoły ? Czytałam wiele opinii także na innych stronach są i dobre i bardzo złe a chcę studiować anglistykę i szukam dobrej uczelni. Czy może ktoś jeszcze ze studentów wypowiedzieć się o tej szkole?
    07.08.2014
  • zatrzymane opłaty

    Szkoła odmawia mi zwrotu opłaty za cały rok, w sytuacji gdy nie korzystałam z zajęć. Będę walczyć o swoje! Czy miał ktoś podobne doświadczenia z Lingwistyczą Szkołą Wyższą w Warszawie to proszę piszcie zatrzymaneoplatyLSW@gmail.com W grupie siła!
    26.07.2014
  • ---->

    nie polecam tej uczelni. Nauczyciele wiele wymagaja a gow.. ucza. Sa tez tacy, że jak sie na Ciebie uwezma to mozesz byc pewny ze bedziesz pisal warunek. Warunek w tej szkole kosztuje 500 zl z jednego przedmiotu. Ponadto jest sesja egzaminacyjna i jeszcze dodatkowo egzamiy ktore chyba maja na celu upie... uczniow i zaplaceniu 500 zl.. Szkoda gadac.... NIE POLECAM
    26.01.2014
  • syl

    atmosfera OK, ludzie pozytywni, kadra bardzo fajna z normalnym i pro aktywnym podejściem do studenta, jeśli chodzi o poziom...nie ma co się oszukiwać, najwyższy nie jest. Ale polecem dla osób, które nie są wymagające, a lubią języki obce. studiuje się przyjemnie i bez stresu.
    01.10.2013
  • była studentka LSW

    w ubiegły roku zapisałam się na filologię rosyjską. zapłaciłam za cały sem + wpisowe łącznie nie całe 3000 zł. odradzam wszystkim POLAKOM tą uczelnię. jeśli nie studiowaliście języków obcych to Was uświadomię, że nie ma gorszej sytuacji niż obcokrajowcy na jednym roku. proszę mnie źle nie zrozumieć mam tu na myśli konkretną sytuację: zdałam w ub roku maturę z rosyjskiego na 89 % z rozszerzenia miałam 53%, a gdy doszło do zajęć na których były np Ukrainki, Białorusini itp to okazało się, że moja wiedza i lata nauki rosyjskiego są gxwno warte! obcokrajowcy praktycznie wychowani w tym języku nie dawali nam żadnych szans na odpowiedź czy też rozwiązanie zadania. Oni zawsze byli pierwsi a my daleko w tyle. a dlaczego doszło do takiej sytuacji?!! dlatego , że dziekanat z racji oszczędzania wynagrodzeń wykładowcom wrzucił nas do jednego worka nie zważając na zupełnie różne poziomy wiedzy. po trzech miesiącach większość Polaków zrezygnowała oczywiście nie odzyskując z góry zapłaconych pieniędzy....dodam jeszcze, że kadra też pozostawia wiele do życzenia. w ub roku na zajęciach sprawności zintegrowane mieliśmy Panią magister, której wiedza była niewiele większa niż moja.... i nie mówię tego złośliwie. Pani Profesor pytała się naszych obcokrajowców co znaczy dane słowo albo jak się je odmienia!!!!!! masakra!!!!!!!! temu kto się tam wybiera życzę dużo szczęścia!!!!!! powodzenia
    20.09.2013
  • jn14

    Nigdzie nie jest idealnie no może po za niebem.:) K należy pewnie do tych co narzekają już w łonie matki i tych co ni czytają wysyłanych wiadomości i nie odbierają korespondencji hahahah :) Ja dostałem z trzy miesięcznym wyprzedzeniem informację o zmianie wysokości czesnego zgodni z zapisami w zawartej umowie. Swoją drogą " nie robi się we własne gniazdo" a dziwi mnie fakt że skoro było tak źle to dlaczego nie zmieniłaś uczelni..... Jestem zadowolony, studiuję i polecam !
    04.09.2013
  • Lola

    Hej. Zastanawiam się nad wyborem tej szkoły. Chciałabym iść na kierunek nauczanie angielskiego. Możecie mi coś napisać o tym kierunku? Nie mogę też niczego znaleźć na tematu matury. Ile trzeba mieć punktów/procent aby się tam dostać . ;) Pozdro
    03.05.2013
  • 123

    Moim zdaniem bardzo dobrze przygotowują do późniejszej pracy, bardzo dokładnie uczą języka, czasem aż ma się dość.. Ale przywiązują wagę do studenta i jego przyszłości. Przynajmniej ja mam takie odczucia.
    21.04.2013
  • Wiesiek - ale dlaczego serce boli?

    moze rozwiniesz mysl Stary? zeby bylo wiadomo, co autor mial na mysli?
    29.03.2013
  • Wiesiek

    Porażka stulecia.Więcej nie ma co pisać,bo serce boli.
    20.03.2013
  • Zuzka

    Na filologię angielską można się wybrać zarówno tutaj jak i na inne publiczne uczelnie. Ale nie wiem która opcja jest lepsza. może na uniwerku, powiedzmy, gdzie jest sporo różnych kierunków nie przygotują tak jak na ukierunkowanej na języki szkole? co o tym myślicie?
    20.03.2013
  • kto ma tok indywidualny?

    kto sie uczy w Lingwistycznej i korzysta z tego indywidualnego toku zajeć? mozecie mi napisac cos wiecej, jak to jest realizowane? czy oznacza to, ze np. przyjade do Warszawy raz w miesiacu i potem moge sie uczys w domu?
    10.02.2013
  • do K

    sory, juz widze, jestes na trzecim. NIe wychwycilam wczesniej tej informacji. Dzieki i pozdrawiam, adela.
    15.02.2012
  • do K

    te sprawy, o ktorych piszesz sa czeste na wielu uczelniach i to zarowno prywatnych jak i panstwowych, zamieszanie organizacyjne to rzecz nad ktora ludziom w uczelniach jest najtrudniej zapanowac, dla mnie natomiast najjwazniejsze sa cwiczenia czyli kwestie merytoryczne. Sama sie zastanawiam nad ta szkola, bo mam dobre polaczenie i mam znajoma, ktora tam studiuje. Ona jest akurat zadowolona. A powiedz prosze cos wiecej o kadrze i samej nauce. Jak to oceniasz i na ktorym roku jestes?
    15.02.2012
  • K.

    Koncze tu wlasnie 3 rok studiow i niestety bardzo niewiele dobrego mozna o tej uczelni powiedziec. Jedyne plusy to kilkoro dobrych wykladowcow poza tym nic nie zasluguje na pozytywny komentarz. Brak organizacji dziekanatu- wykladowcy czesto nie wiedza jakie maja zajecia, nagle zmiany zajec z powodu ich kolizji ( 1 wykladowcy ustalono 2 rozne zajecia na ten sam termin), nagle podniesienie czesnego bez wyslania oficjalnej informacji o studentow, brak sprawnych komputerow na zajeciach \"Komputer w pracy tlumacza\".... Wymieniac mozna dlugo ;). Prosto z serca: Nie polecam.
    23.01.2012
  • MiŁkas

    Chciałabym studiować anglistykę tak żeby nauczyć się dobrze jak samemu uczyć. Poważnie zastanawiam się nad tą uczelnią, praktycznie jestem już zdecydowana ale przydadzą się wasze opinie. Powiedzcie czy warto.
    23.01.2012
  • bluesky

    Studiuje filologie niemiecką w Lingwistycznej Szkole Wyższej w Warszawie. Mogę się wypowiadać bardzo przychylnie, nie czuje się zbywana przez prowadzących, zwykle wykłady rzeczowe i interesujące, poza tym ogólny klimat bardzo pozytywny. Według mnie dobra szkoła. Pozdrawiam
    04.06.2011
  • Gruba

    czy ten chinski na rusycystyce to nie sciema
    30.05.2011