Decydując się na studia w stolicy trzeba mieć na uwadze, że koszty życia i mieszkania będą wyższe niż w innych miastach. Mając zatem w ręce decyzję - przepustkę na studia, czas pomyśleć o zorganizowaniu studenckiego gospodarstwa domowego.

Kiedy szukać lokum na studia?

Jak najszybciej. Po otrzymaniu informacji o przyjęciu na studia warto rozważyć zamieszkanie w akademiku. Większość uczelni publicznych i wiele niepublicznych dysponuje własnymi domami studenckimi. Dla pierwszoroczniaków zagwarantowana jest co roku pula miejsc. Decyzję przyznania miejsca poprzedza kwalifikacja. Kluczowe kryteria uwzględniane przez uczelnię to odległość od miejsca zamieszkania, status materialny (dochód na członka rodziny), stan zdrowia, ale też fakt posiadania potomstwa czy wynik rekrutacji.

Standard akademików jest obecnie wyższy niż wiele lat temu.Wspólne łazienki na korytarzu są rzadkością, pokoje łączone są w aneksy z własną kuchnią, dostęp do internetu to praktycznie oczywistość. Natomiast klimat wspólnotowego mieszkania jest niezmienny. To raczej nie jest miejsce dla introwertyków, szukających ciszy i wytchnienia po dniu nauki. Życie towarzyskie w domach studenckich jest owiane legendą. Za to po brakujące notatki można wyskoczyć do sąsiada, pożyczyć sukienkę od koleżanki z piętra wyżej czy napić się na miejscu wina z kolegą ze starszego roku. Komu bardzo na takiej atmosferze zależy, do tego kwestia finansowa jest też znacząca, a nie zadbał wcześniej o złożenie podania o miejsce w DS niech pamięta, że na początku października wygasają terminy skierowań. To oznacza, że jeśli ktoś do konkretnej daty nie zameldował się w akademiku, jego miejsce się zwalnia – warto na takie miejsca zapolować.

Szczegółowych informacji należy szukać na stronach konkretnych uczelni, wybrane z nich oraz szacunkowe ceny, zależne od standardu pokoju, to:

Uniwersytet Warszawski: 325 zł – 700 zł - https://www.uw.edu.pl/student_/akademiki/

Politechnika Warszawska - https://www.pw.edu.pl/Studenci/Domy-Studenckie

Szkoła Główna Handlowa: 430 zł – 690 zł - http://administracja.sgh.waw.pl/pl/DOS/spm/akademiki/Strony/default.aspx

Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego: 350 zł – 650 zł - http://adiss.sggw.pl/

Akademia Wychowania Fizycznego: 560 zł – 660 zł - https://www.awf.edu.pl/obiekty/akademiki

Collegium Civitas: 550 zł – 850 zł - https://www.civitas.edu.pl/pl/uczelnia/zakwaterowanie/zakwaterowanie

Jeśli nie akademik, to co?

Wrzesień to gorący okres na rynku nieruchomości. Kto ze studentów do tej pory nie zadbał o miejsce zamieszkania, właśnie teraz rozpoczyna intensywne poszukiwania. Największym zainteresowaniem cieszą się kawalerki i nieduże metraże 2-pokojowych mieszkań. Wiele osób decyduje się jednak na wynajem pokoju czy współdzielenia pokoju w mieszkaniu 3-4 pokojowym. Koszty rozkładają się na więcej osób, przy rozważnym doborze współlokatorów to dobra opcja budżetowa.

Cena zależy oczywiście od standardu i lokalizacji. Wiele oddalonych od ścisłego centrum dzielnic jest dobrze skomunikowanych. Idealnym rozwiązaniem jest bliskość stacji metra - z Ursynowa czy Bielan można dotrzeć do Śródmieścia w kilkanaście minut. Na trasie metra zlokalizowane są główne uczelnie: SGH, SGGW, Politechnika, AWF.

Ile za wynajem w Warszawie?

Szacunkowe dolne pułapy cenowe wynajmu 2-pokojowego mieszkania w wybranych lokalizacjach Warszawy kształtują się następująco: na Żoliborzu - 1600 zł, na Bemowie – 1400 zł, na Mokotowie – 1700 zł, Pradze Południe – 1900 zł, Pradze Północ – 1700 zł, ale na odległej Białołęce –1200 zł. Najdroższe pozostaje Śródmieście – ok. 2000 zł.

To nie koniec wydatków. Koszt najmu zostanie powiększony o kwotę czynszu, w tym opłaty za zużycie wody, prądu, gazu i opłatę za dodatkowe media (telewizja kablowa, internet) - warto o tym pamiętać, negocjując cenę najmu.

Choć nie każdy zamieszka przy Złotej 44, w mokotowskich apartamentach czy praskich loftach, to i tak doświadczy, jak bije serce Warszawy. Jak wyglądają korki na moście Grota-Roweckiego, Trasie Toruńskiej czy Wisłostradzie o godz. 17.00. Poczuje moc prawdziwej metropolii, tysięcy świateł i neonów, nowoczesnych wieżowców i tłumów pędzących z i do swoich małych i dużych „M” zlokalizowanych nie gdzie indziej, jak właśnie tu - w stolicy.