Self publishing - piszesz i nie potrzebujesz wydawcy

Wiele młodych osób, które są jeszcze w szkole średniej lub na studiach marzy o tym, aby zostać pisarzem.

Obecnie jest to dużo łatwiejsze niż jeszcze 10 lat temu. Chociaż uznane wydawnictwa bardzo rzadko podejmują ryzyko wydania pracy anonimowej osoby, to na szczęście istnieje self publishing.

Self-publishing oznacza publikowanie własnych utworów bez udziału wydawnictwa. Autorzy zyskują dzięki temu pełna kontrolę nad swoją książką. Self publishing to szansa dla debiutantów, którzy chcą, aby ich praca została wydana cyfrowo lub tradycyjnie. Utwór wydawany w każdym formacie posiada prawa do ochrony autorskiej oraz otrzymuje oznakowanie ISBN, niepowtarzalny 13-cyfrowy identyfikator książki.

Self publishing, chociaż mało jeszcze popularny w naszym kraju, jest doskonałą alternatywą dla współpracy z tradycyjnymi wydawnictwami. Wydawnictwa rzadko sięgają po utwory debiutantów, wolą uznane nazwiska. Znana osoba, niekoniecznie zawodowy pisarz, „sprzeda” więcej książek niż anonimowy autor. Jeżeli jakimś trafem wydawnictwo proponuje debiutantowi współpracę, często odbywa się to na zasadzie współfinansowania – kosztami wydania i promocji książki wydawnictwo dzieli się z pisarzem. Dla młodych osób bez dochodów taka forma współpracy może okazać się nie do przyjęcia.

Self publishing to szansa dla debiutantów, pisarzy kontrowersyjnych, czy piszących na niszowe tematy lub po prostu niemodne w danym momencie. Wydając książkę samemu można skorzystać z pomocy różnych serwisów, które oferują usługi korekty, pomocy w przygotowaniu do druku czy marketingu. Za takie usługi trzeba jednak zapłacić.

Za darmo i po polsku można publikować np. na Amazonie. Taki self publishing oznacza jednak, że początkujący autor musi sam zatroszczyć się o jakość swojej książki. Jeżeli nie ma dostatecznych środków finansowych, pisarz samodzielne musi zająć się korektą. Szacunek do czytelnika wymaga pozbycia się z tekstu literówek i błędów interpunkcyjnych. Musi pomyśleć także o przyjaznych czcionkach, przejrzystości graficznej, przyciągającej okładce i oczywiście promocji. Książka, aby wzbudziła zainteresowanie, nie może być złej jakości plikiem najeżonym błędami.

Za granicą pisarze, którzy osiągnęli sukces i sprzedali odpowiednią ilość kopii swoich samodzielnie wydanych książek, mogą liczyć na współpracę z tradycyjnymi wydawnictwami, jednak już na własnych warunkach. Przykładem sukcesu self-publishera jest Amanda Hocking, której trylogia „Zamieniona”, „Rozdarta”, „Przywrócona” znana i popularna jest także w Polsce. Na początku swojej kariery Hocking bez niczyjej  pomocy publikowała własne książki w Amazonie. W ciągu roku sprzedała około miliona kopii, zarobiła sporo pieniędzy i podpisała umowę z dużym wydawnictwem, a jej książki przetłumaczono na wiele języków. Również autorka 50 twarzy Greya” E.L. James rozpoczynała jako self publisherka.

Self publishing jest szansą dla osób, które chcą związać swoje życie z pisarstwem, ale żadne wydawnictwo do tej pory nie podjęło z nimi współpracy. Zamiast czekać, aż się to zmieni i pisać do szuflady, można spróbować wydać swoje prace samodzielnie i pokazać je światu.