Czy rodzic powinien dzwonić do dziekanatu w sprawie swojego dziecka?
„Chciałabym tylko dowiedzieć się, dlaczego syn nie zaliczył egzaminu”. „Czy może mi pani powiedzieć, kiedy córka ma poprawkę?”. „Płacimy za studia, więc chyba mam prawo wiedzieć, co się dzieje”. Takie sytuacje mogą pojawiać się na uczelniach, szczególnie gdy rodzice finansują edukację swoich dzieci. Pytanie brzmi jednak: czy rodzic powinien kontaktować się z dziekanatem w sprawach dorosłego studenta?
Rodzic może być zaniepokojony sytuacją dziecka. Może chcieć pomóc w rozwiązaniu problemu z zaliczeniem, opłatą, organizacją studiów czy formalnościami. Sama potrzeba pomocy jest całkowicie zrozumiała.
Czy rodzic uzyska w dziekanacie informacje na temat nauki dziecka?
Jeśli dziecko jest pełnoletnim studentem, rodzic co do zasady nie uzyska w dziekanacie szczegółowych informacji na temat jego ocen, zaliczeń czy przebiegu studiów bez odpowiedniej podstawy, np. zgody lub upoważnienia studenta. Sam fakt finansowania studiów nie daje rodzicowi automatycznie prawa do otrzymywania takich informacji. W praktyce najlepiej, aby student sam kontaktował się z dziekanatem lub wcześniej upoważnił rodzica do uzyskania konkretnych informacji.
Troska czy wyręczanie?
Problem zaczyna się wtedy, gdy rodzic przejmuje sprawę, którą powinien załatwić sam student.
Studia są ważnym etapem wchodzenia w dorosłość. Student powinien stopniowo uczyć się kontaktowania z wykładowcami, dziekanatem i administracją uczelni, pilnowania terminów oraz rozwiązywania własnych problemów. Jeżeli w każdej trudnej sytuacji rodzic wykonuje telefon, wysyła wiadomość i prowadzi rozmowy w imieniu dziecka, młody człowiek może nie mieć okazji nauczyć się samodzielności.
Dorosły student powinien być stroną rozmowy
W przypadku pełnoletniego studenta naturalnym rozwiązaniem jest to, aby to on kontaktował się z uczelnią w swojej sprawie. Dotyczy to zarówno kwestii związanych z zaliczeniami, jak i spraw administracyjnych.
Nie chodzi o to, żeby rodzic przestał pomagać. Może przecież podpowiedzieć, gdzie szukać informacji, pomóc napisać wiadomość czy wspólnie przeanalizować regulamin studiów.
Różnica jest istotna: pomóc dziecku rozwiązać problem to nie to samo, co rozwiązać go za dziecko.
„Ale przecież to ja płacę”
To jeden z najczęstszych argumentów rodziców finansujących studia. Skoro ponoszą koszty czesnego, mieszkania czy utrzymania, mogą uważać, że mają prawo kontrolować przebieg edukacji.
Finansowanie studiów jest jednak przede wszystkim formą wsparcia. Nie musi oznaczać przejęcia przez rodzica wszystkich praw i obowiązków związanych ze studiowaniem.
Rodzic może zdecydować, na jakich zasadach będzie finansował edukację dorosłego dziecka. Może oczekiwać odpowiedzialności, regularnego podejścia do nauki czy informowania o poważnych problemach. Nie oznacza to jednak automatycznie, że powinien występować wobec uczelni jako przedstawiciel studenta.
Uczelnia ma swoje zasady
Warto również pamiętać, że uczelnia może być związana przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych i zasadami udostępniania informacji studentom. W praktyce oznacza to, że rodzic nie zawsze uzyska od pracownika dziekanatu informacje dotyczące konkretnego studenta tylko dlatego, że jest jego rodzicem albo finansuje jego naukę.
Dlatego telefon do dziekanatu może nie tylko okazać się nieskuteczny, ale również postawić rodzica i pracownika uczelni w niezręcznej sytuacji.
Jeśli student potrzebuje pomocy, zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest, aby sam skontaktował się z dziekanatem, a rodzic pomógł mu przygotować się do rozmowy.
Kiedy rodzic może zaangażować się bardziej?
Nie oznacza to, że rodzic nigdy nie powinien kontaktować się z uczelnią. W szczególnych sytuacjach jego udział może być uzasadniony, zwłaszcza jeśli student sam wyrazi na to zgodę albo formalnie upoważni rodzica do uzyskania określonych informacji.
Inaczej może również wyglądać sytuacja, gdy student jest niepełnoletni lub występują szczególne okoliczności wymagające udziału opiekuna.
Kluczowe znaczenie ma jednak to, czy rodzic działa wspólnie z dzieckiem, czy zamiast niego.
Telefon rodzica może przynieść odwrotny skutek
Rodzic może być przekonany, że telefon do dziekanatu jest przejawem troski. Dla dorosłego studenta może jednak oznaczać coś zupełnie innego – poczucie kontroli, zawstydzenie albo przekonanie, że rodzic nie ufa jego samodzielności.
Szczególnie problematyczne jest kontaktowanie się z uczelnią bez wiedzy dziecka. Student może wtedy poczuć, że jego prywatne sprawy są omawiane za jego plecami.
Warto więc przed wykonaniem telefonu zadać sobie jedno pytanie: „Czy moje działanie rzeczywiście pomaga dziecku, czy tylko zmniejsza mój własny niepokój?”
Jak pomagać, nie wyręczając?
Zamiast dzwonić do dziekanatu, rodzic może zaproponować: „Jeśli chcesz, pomogę ci przygotować pytania”. Można wspólnie sprawdzić regulamin, znaleźć właściwy adres e-mail albo przygotować wiadomość do dziekanatu.
Dobrym rozwiązaniem jest również ustalenie, że jeśli pojawi się poważny problem, student poinformuje o nim rodzica i wspólnie zastanowią się nad rozwiązaniem.
Taki model daje młodemu człowiekowi wsparcie, ale jednocześnie pozostawia mu odpowiedzialność za własne sprawy.
Rodzic może być zapleczem, ale nie pełnomocnikiem od codzienności
Dbanie o dziecko nie kończy się wraz z osiągnięciem przez nie pełnoletności. Zmienia się jednak sposób, w jaki ta troska powinna być okazywana. Na studiach coraz ważniejsze stają się zaufanie, rozmowa i pozwolenie młodemu człowiekowi na samodzielne podejmowanie decyzji.
Dlatego w większości codziennych spraw studenta lepszym rozwiązaniem będzie, gdy to on zadzwoni do dziekanatu, a rodzic pozostanie jego wsparciem. Pomoc nie musi oznaczać przejmowania odpowiedzialności.
Czasem najlepszą rzeczą, jaką rodzic może zrobić, jest nie wykonanie telefonu za dziecko, lecz powiedzenie: „Zadzwoń sam. Jeśli będziesz potrzebować pomocy, jestem obok”.
Zastanawiasz się, jakie wybrać studia?
Poznaj dokładnie różne Typy studiów oferowane na polskich uczelniach.
Wybierz najlepszy dla siebie Kierunek studiów oraz uczelnię, która ma go w ofercie.
Nasza Wyszukiwarka uczelni, kierunków, typów studiów ułatwi podjęcie decyzji kandydatowi na studia.
Zobacz, jak wygląda Rekrutacja na studia, poznaj zasady naboru na wybraną uczelnię
Katalog zawodów to miejsce, gdzie opisujemy różne profesje, w tym zawody przyszłości
Sprawdź mniejsze i większe Miasta akademickie wraz z ich ofertą edukacyjną
Może już teraz planujesz Studia podyplomowe? Wybór programów ze wszystkich dziedzin jest imponujący.
Powiązane treści
Sesja egzaminacyjna – jak rodzic może pomóc studentowi?
Pierwszy rok studiów – czego rodzic może się spodziewać?
Studia płatne – kiedy warto za nie zapłacić?
5 pytań, które warto zadać uczelni przed zapisaniem dziecka na studia
Jakie błędy najczęściej popełniają rodzice w trakcie wyboru studiów przez dziecko?
Nie wybieraj dziecku studiów. 10 rzeczy, które rodzic może zrobić, aby mądrze wspierać dziecko
Jak pomóc maturzyście znaleźć jego mocne strony?
Czy warto namawiać dziecko na studia?





























































































































































