Studiuję filozofię - rozmowa z Adrianną Smurzyńską, studentką Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Jak wspominasz maturę?

Nie był to dla mnie dobry czas. Wyniki sporo różniły się od wymarzonych, wiedziałam, że nie uda mi się dostać na wymarzone studia międzywydziałowe.

Dlaczego wybrałaś studia na kierunku filozofia?

Przyznam, że początkowo nie był to mój wymarzony kierunek. Chciałam się dostać głównie na psychologię, a filozofię studiować dodatkowo, jako drugi kierunek w ramach studiów międzywydziałowych. Z perspektywy czasu myślę, że jednak dobrze się stało. Filozofię pokochałam już na pierwszym semestrze studiów, do tego bardzo mnie rozwinęła. A na psychologię i tak się ostatecznie dostałam.

Czy ktoś doradzał Ci w wyborze studiów i uczelni?

Zawsze chciałam studiować w Krakowie, a planując studia psychologiczne, które sama wymyśliłam już w pierwszej klasie gimnazjum, nie widziałam innej opcji poza Uniwersytetem Jagiellońskim.

Jak wyglądają zajęcia na filozofii?

W trakcie studiów uczestniczyłam w wykładach na różnych kierunkach i sądzę, że od razu widać różnicę między wykładaniem filozofii i innych dziedzin wiedzy. W tej pierwszej stawia się nacisk nie tyle na przekazanie informacji, ale na to, by uczestnicy te informacje zrozumieli. Tak samo jest na ćwiczeniach i seminariach, gdzie głównie analizujemy problemy, teksty, stawiamy tezy i argumentujemy. Słowem - uczymy się profesjonalnie myśleć. Charakterystyczną cechą studiów filozoficznych na UJ jest specyfika seminarium. U nas to kurs równoprawny z wykładem, w którym główną rolę mają studenci, a nie tylko przygotowanie do napisania pracy dyplomowej. Na takim seminarium, zgodnie z jego nazwą, zasiewamy ziarno, które przemyślane, przynosi potem plon.

Które przedmioty wydają Ci się najbardziej interesujące, a które sprawiają najwięcej kłopotu?

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam katalog naszych kursów pomyślałam, że nie wystarczy mi 5 lat, aby uczestniczyć we wszystkich, które mnie interesują. Z czasem zainteresowania się wykrystalizowały i ogniskują wokół zagadnień kognitywistycznych (realizuję specjalizację kognitywistyczną). Nie lubię się jednak ograniczać, dlatego przeplatam kursy specjalistyczne z zajęciami z antropologii średniowiecznej, estetyki, semiotyki, czy ontologii.

Gdybyś jeszcze raz miała dokonać wyboru uczelni i kierunku studiów, to decyzja byłaby taka sama czy inna?

Zdecydowanie wybrałabym filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zastanawiasz się nad swoją przyszłością zawodową? Gdzie chciałabyś pracować?

Mam w głowie sobą parę pomysłów. Myślę między innymi o pracy na uczelni. Z drugiej strony pociąga mnie praca psychologa. Jednocześnie bardzo lubię pisać i mam już parę publikacji na swoim koncie. Myślę, że czas pokaże, czym zajmę się ostatecznie.

Masz jakiś sprawdzony sposób na sesję?

Generalnie moją receptą na sukces są notatki. Robię je ręcznie, korzystam z wykładów i książek. Zajmuje to duuużo czasu, ale ma świetne efekty.

Jak radzisz sobie ze stresem przed egzaminami?

Głęboki wdech, wydech… Generalnie, już nie przejmuję się egzaminami tak jak na początku roku, ale jeśli już silny stres dopada to… się modlę. Jako osoba wierząca uznaję wielką moc modlitwy i to mi pomaga.

Co najbardziej podoba Ci się w mieście, w którym studiujesz?

Różnorodność ludzi. Przyjeżdżają z całej Polski i z zagranicy. Czasem tworzy się dzięki temu wybuchowa mieszanka, ale przynajmniej nie jest nudno.

Mieszkasz w akademiku, u rodziny czy w wynajętym mieszkaniu?

Wynajmuję różne pokoje od początku studiów.

Jak spędzasz czas wolny? Masz jakieś pasje, którym poświęcasz każdą wolną chwilę?

Różnie, w zależności od tego, na co mam ochotę. Zwykle czas wolny spędzam albo typowo towarzysko, albo społecznie pomagając w różnych organizacjach. Lubię też się zaszyć, najlepiej w plenerze, z dobrą książką. No i góry – wyjeżdżam w nie, jak tylko mam taką możliwość.

O czym najczęściej rozmawiasz ze znajomymi?

O życiu, o nich… Człowiek to moja największa pasja, więc staram się go odkrywać człowieka w ogólności i każdego z osobna.

Jakie masz plany na wakacje?

Póki co mam na oku wyjazd na wolontariat na Ukrainę. Myślę o wyprawie na Węgry, o Bieszczadach… Ale nie mam jeszcze sprecyzowanych planów. Zwykle klarują mi się one w ostatnim momencie. Może jakaś wyprawa autostopem.

O czym marzysz?

Marzę o tym, by być szczęśliwa. Chciałabym mieć w przyszłości męża i kilkoro dzieci, a jednocześnie rozwijać te talenty, które dostałam. I obracać się zawsze wśród ludzi. Bo ludzie to skarb, który powinniśmy docenić.

(god)