Studiuję fizjoterapię - rozmowa z Natalią Gawin, studentką Wyższej Szkoły Edukacji i Terapii w Poznaniu.

Jak wspominasz maturę?
Szczerze mówiąc, nie wspominam jej jako stresującego wydarzenia. Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna w Poznaniu, do której wówczas uczęszczałam, przyzwyczaiła nas do występów publicznych (umiejętność ta okazała się bardzo przydatna w przypadku matury ustnej), a kadra pedagogiczna bardzo rzetelnie przygotowała nas do egzaminu pisemnego zarówno pod względem wiedzy, jak i struktur testów maturalnych. O wiele bardziej stresowałam się egzaminem końcowym z przedmiotów muzycznych, jak na przykład historii muzyki.

Dlaczego wybrałaś studia na kierunku fizjoterapia?
Po maturze rozważałam podjęcie studiów na kierunku lekarskim, jednakże fakt, iż spędziłam 12 lat w szkołach muzycznych zaważył nad decyzją o kontynuacji tego kierunku na Akademii Muzycznej w Poznaniu. Tematyka medyczna wciąż mnie jednak nurtowała, dlatego też po uzyskaniu tytułu licencjata na wymienionej Uczelni zdecydowałam się na studia na kierunku Fizjoterapia w Wyższej Szkole Edukacji i Terapii w Poznaniu. Dziś jestem szczęśliwa, że podjęłam taką właśnie decyzję.

Czy ktoś doradzał Ci w wyborze studiów i uczelni?
Decyzję podjęłam samodzielnie. Wcześniej konsultowałam się jednak ze znajomymi, studiującymi medycynę oraz fizjoterapię na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, którzy utwierdzili mnie w przekonaniu, że jest to najlepszy wybór, jakiego mogę dokonać, bazując na moich zainteresowaniach i oczekiwaniach. Jeśli chodzi o wybór Uczelni, przekonał mnie dobór kadry dydaktycznej oraz rozbudowana współpraca międzynarodowa.

Jak wyglądają zajęcia na fizjoterapii?
Jeżeli kogoś interesuje medycyna i sport, fizjoterapia na pewno jest idealnym wyborem. Nie jest łatwo: anatomia, fizjologia, kinezjologia czy biofizyka nie raz spędzały nam sen z powiek. Jednakże wiedza, którą zdobyłam i późniejsza umiejętność jej praktycznego wykorzystania podczas praktyk są najlepszą nagrodą. Studiowanie fizjoterapii to fascynująca podróż przez poznawanie tajników działania aparatu ruchu ludzkiego organizmu i naukę umiejętności jego naprawy, gdy coś w tym systemie zawodzi.

Które przedmioty wydają Ci się najbardziej interesujące, a które sprawiają najwięcej kłopotu?
Wszystkie przedmioty na moim kierunku były dla mnie interesujące, pomimo, iż czasami ich związek z naszą późniejszą pracą nie był dla nas od początku oczywisty. Oprócz przedmiotów medycznych jak anatomia, fizjologia, neurofizjologia czy przedmiotów kierunkowych jak masaż, terapia manualna, fizykoterapia, mieliśmy także wiele przedmiotów humanistycznych. Psychologia, socjologia, filozofia - wszystkie te wykłady miały na celu uświadomienie nam jak ważne w naszej przyszłej pracy jest podejście do pacjenta i zrozumienie mechanizmów ludzkich zachowań.

Zastanawiasz się nad swoją przyszłością zawodową? Gdzie chciałabyś pracować?
Moim marzeniem jest praca naukowa w Stanach Zjednoczonych. To też zaważyło nad wyborem uczelni, w której podjęłam naukę, gdyż dyplom licencjata uzyskany w Wyższej Szkole Edukacji i Terapii upoważnia do wykonywania zawodu zarówno w krajach Unii Europejskiej jak i Ameryki Północnej.

Masz jakiś sprawdzony sposób na sesję?
Nauka i regularne powtarzanie materiału z zajęć. Fizjoterapia jest wymagającym kierunkiem, który wymaga posiadania naprawdę obszernej wiedzy. Dlatego też zabieranie się za naukę na 3 dni przed zaliczeniem po prostu się nie sprawdzi.

Jak radzisz sobie ze stresem przed egzaminami?
Staram się przygotować na egzaminy najlepiej jak mogę. To tak naprawdę wszystko, co można zrobić. Najbardziej stresujące w egzaminie jest poczucie, że trafi nam się pytanie z zakresu materiału, w którym nie czujemy się mocni. Jedyną metodą jest więc przyswojenie sobie wszystkich informacji jak najlepiej. Wiadomo oczywiście, że nie zawsze chęci idą w parze z działaniami, ale wówczas można liczyć jeszcze na uśmiech losu! Stres i tak w niczym nie pomoże, więc po co się denerwować...

Co najbardziej podoba Ci się w mieście, w którym studiujesz?
Urodziłam się i wychowałam w Poznaniu. To piękne, akademickie miasto, gdzie historia przeplata się z nowoczesną architekturą i zielonymi parkami w samym centrum, a bogate życie nocne i kulturalne na pewno trafi w gust każdego. W ostatnich latach prężny rozwój miasta sprawił, że wystarczy wyjechać na krótki okres czasu, by po powrocie nie zastać już tego samego widoku. Wielokulturowość młodzieży studenckiej, zjeżdżającej do Poznania nie tylko z Europy, ale np. Azji i Ameryki dodaje temu miastu niezwykłej atmosfery, gdzie każdy poczuje się jak w domu.

Jak spędzasz czas wolny? Masz jakieś pasje, którym poświęcasz każdą wolną chwilę?
Mam dwie wielkie pasje. Jedną są moje studia, dlatego w wolnych chwilach czytam książki o tematyce fizjoterapeutycznej, bądź jeżdżę na konferencje i warsztaty. Jeżeli jednak pozwala na to czas i oszczędności, poświęcam się mojej drugiej wielkiej pasji - podróżowaniu. Będąc dzieckiem, razem z rodzicami w każde wakacje zwiedzaliśmy kraje Europy. Kiedy po skończeniu szkoły średniej dostałam pierwszą pracę, postanowiłam, że w każde wakacje postaram się wyjechać w jedno dalekie miejsce. W tym roku wróciłam z USA, jednakże w poprzednich latach udało mi się zwiedzić Nową Zelandię oraz kraje Dalekiego Wschodu, między innymi Tajwan, Makao czy Hong Kong.

O czym najczęściej rozmawiasz ze znajomymi?
Z moimi znajomymi znamy się od podstawówki, dlatego przez wszystkie lata naszej znajomości tematy naszych rozmów ewoluowały razem z nami. Kiedyś była to szkoła, sympatie, teraz coraz częściej rozmawiamy o naszej przyszłości, o tym dokąd zmierzamy i jakie w tym celu musimy podjąć kroki. Mam wspaniałych przyjaciół, wspieramy się nawzajem i radzimy przed podjęciem ważniejszych decyzji.

O czym marzysz?
Marzę o tym, by udało mi się spełnić wszystkie obrane cele. Chciałabym dostać się na dobry program doktorancki w Stanach Zjednoczonych i kontynuować tam swoją edukację i późniejszą karierę na kierunku fizjoterapia, a za zarobione pieniądze zwiedzić cały świat!