Adwokat

Adwokat (łac. advocator - przyzwany na pomoc) to zawód prawniczy, polegający na udzielaniu pomocy prawnej, na obronie oskarżonych za popełnienie przestępstwa oraz występowanie przed sądami w sprawach cywilnych (np. dotyczących ochrony praw autorskich czy praw majątkowych), a także przed organami administracji i instytucjami. Adwokat może wykonywać swój zawód indywidualnie lub w zespołach adwokackich.

Predyspozycje osobowościowe
Teoretycznie adwokatem może być każdy, kto ukończy stosowne etapy edukacji prawniczej, odznacza się inteligencją, ma odpowiednią wiedzę. W praktyce zawód ten wymaga od kandydata dużo więcej: umiejętność analitycznego myślenia, realizmu w ocenie sytuacji, dużej biegłości w stosowaniu prawa, znajomości procedur prawniczych, szybkości uczenia się, refleksu czy odporności na stres. Od adwokata oczekuje się także talentu.

Adwokaci są środowiskiem dobrze zorganizowanym i dość hermetycznym. Podobnie jak inne zawody prawnicze, mają własny samorząd - Radę Adwokacką, która ma za zadanie dbać o etykę środowiska i regulować sprawy dostępu do tego zawodu. Współczesny adwokat ma też przed sobą cele służby społecznej, ponieważ jego zawód jest zawodem publicznoprawnym. Dlatego adwokat może odmówić udzielenia pomocy prawnej tylko z ważnych powodów, o których poinformuje zainteresowanego.

Pozycja społeczna
Status adwokata jest różny w różnych krajach. Na szczególnie wysokim poziomie w hierarchii społecznej stoi adwokat w krajach anglosaskich, w których działają dwie grupy adwokatów - upoważnieni do występowania przed sądami (barristers) i uprawnieni tylko do obsługi prawnej klientów (solicitors). W Polsce również adwokaci od lat cieszą się wielkim uznaniem i zaufaniem społecznym. Zawód ten jest jednym z bardziej prestiżowych w hierarchii profesji.

Jak zostać adwokatem?
Ścieżka prowadząca do tego zawodu jest jasno określona. Adwokatem nie można zostać inaczej niż poprzez ukończenie studiów prawniczych, a potem tzw. aplikacji adwokackiej (praktyki) oraz egzaminu.
Na początek kandydata czekają studia na wydziale prawa. Zdać na prawo nie jest łatwo, ponieważ jego popularność w Polsce utrzymuje się na wysokim poziomie i liczba kandydatów przypadających na jedno miejsce od lat jest wysoka. Na kierunku prawo nie ma specjalności, co wiąże się z odrębnym modelem kariery zawodowej. Absolwent prawa tuż po studiach nie jest jeszcze prawnikiem sensu stricto. Żeby nim zostać, musi przejść 2 – 3,5 letnią procedurę aplikacji. Jeśli jej nie ukończy, zamknie sobie drogę do określonych zawodów - radcy, adwokata, sędziego, prokuratora i notariusza. Na studiach podstawą programu są takie przedmioty, jak prawo cywilne, karne, administracyjne, gospodarcze czy konstytucyjne. Edukację prawniczą zawsze uzupełniają przedmioty z zakresu teorii i filozofii prawa oraz bardzo potrzebne prawnikom przedmioty ogólne, jak wstęp do prawoznawstwa, logika, socjologia czy filozofia.
Studenci uczestniczą w wykładach, ćwiczeniach i konwersatoriach. Ostatnie dwie formy mają często charakter praktyczny, ponieważ analizuje się w ich trakcie tzw. kazusy - konkretne, z życia wzięte problemy prawne. Studenci otrzymują je jako zadania do rozwiązania i analizują wspólnie z prowadzącymi. Oczywiście takie zajęcia nie dotyczą wszystkich przedmiotów, ale głównie tych związanych z praktyką prawną - orzecznictwem, działalnością adwokacką, radcowską czy prokuratorską.

Aplikacja adwokacka
Po studiach kandydatów do zawodu czeka aplikacja. Marzy o niej co roku prawie jedna trzecia absolwentów prawa, ale niewielu udaje się osiągnąć sukces. Droga do adwokatury jest długa. Nie wszędzie w Polsce kandydaci mają szansę rozpocząć ją tuż po studiach - w niektórych ośrodkach organizowana jest co 2 lata. Poza tym niektóre rady adwokackie wymagają miejsca stałego zameldowania w okręgu. Rada może zażądać także posiadania patrona lub kancelarii, która daje zatrudnienie.
Obecnie zniesiono limity miejsc na aplikację, ustalane przez okręgowe rady adwokackie. Na listę aplikantów zostanie wpisany każdy, kto otrzyma wymaganą przez nowy regulamin liczbę punktów z egzaminu. Kryteria są jednolite w całym kraju. Konkurs składa się z dwóch etapów: testowego egzaminu pisemnego oraz egzaminu ustnego. Do zaliczenia jest co najmniej 85 ze 100 pytań testowych, zatem test nie należy do łatwych. Na egzaminie ustnym pytania są losowane, a sprawdza się nie tylko wiedzę, ale i umiejętność jej przekazania, elokwencję, komunikatywność, formułowanie wypowiedzi, retorykę i argumentowanie oraz logiczne rozumowanie. Uwzględnia się też poświadczoną certyfikatami znajomość języka obcego), doktorat i ukończenie drugiego kierunku studiów oraz dyplom z wyróżnieniem. Każde z tych kryteriów ma swoją wartość punktową. Na końcu aplikacji, która składa się nie tylko z zajęć, ale i z praktyki oraz stażu, aplikanta czeka bardzo trudny, dwuetapowy egzamin adwokacki. Trzeba umieć sporządzać pisma procesowe, znać bardzo dobrze podstawowe dziedziny prawa (a także regulacje prawa europejskiego) i zasady etyki adwokackiej.

Gdzie czeka praca?
Młodzi adwokaci mogą wybierać między kilkoma głównymi ścieżkami kariery. Przede wszystkim muszą wejść w strukturę samorządu adwokackiego. Jeszcze jako aplikanci zostają członkami lokalnych izb adwokackich, a potem mogą być członkami zespołów adwokackich lub zostać wybrani do okręgowej rady adwokackiej. Jeśli chodzi o pracę, mogą ją dostać w kancelarii należącej do innego adwokata, w spółce założonej przez kilku adwokatów lub we własnej kancelarii. W żadnym z tych miejsc nie są zatrudnieni na umowę o pracę, ponieważ zakazuje tego ustawa. Adwokaci zawsze wykonują zawód wolny. Oczywiście mogą także świadczyć usługi poprzez zespoły adwokackie - najmniejsze komórki samorządu adwokackiego. Wtedy nie występują samodzielnie, lecz w ich imieniu umowy z klientami zawiera zespół. Pozostaje jeszcze inna ścieżka zawodowa: studia doktoranckie. W tym przypadku trzeba osiągnąć świetne wyniki na studiach magisterskich.

Zarobki adwokatów
Obiegowe opinie o wielkich dochodach adwokatów nie zawsze są prawdą. Przyszli adwokaci muszą sobie sami opłacić naukę na aplikacji, choć zdarza się, że pracodawca finansuje ją lub współfinansuje. Jeśli chodzi o wynagrodzenia, to w czyjejś kancelarii dostaje się od 1500 zł do 4000 zł. Z czasem dochodzą nagrody, premie za wygrane sprawy i dodatki. W zamian za to oczekuje się dużego zaangażowania i niemal pełnej dyspozycyjności. Zakładając własną kancelarię, na początek trzeba zainwestować w odpowiednie wyposażenie, pokryć opłaty stałe oraz nawiązać kontakty w środowisku. Wszystko to może się opłacać, jeśli sprawy, które prowadzi adwokat, kończą się wygraną. Jako właściciel kancelarii adwokat nie może liczyć na stałą pensję i żyje ze zleceń. Wysokość jego przychodów może być mocno zróżnicowana: od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Źródło: "Zawód z pasją" P. Hebla, J.Madejski

Komentarze (30)

  • Kamil

    A mi się wydaje, że gra jest warta świeczki. Pomęczyć się na studiach, uczyć się, żeby potem mieć dobrze płatną pracę. A nie do końca jest to nudne bo zdarzają się ciekawe przypadki, które trzeba rozwiązać. Zawód adwokata daje możliwość spełnienia zawodowego i jednocześnie dużych pieniędzy.
    20.03.2013
  • adam

    wszyscy adwokaci, prawnicy czyli generalnie biorąc biuraliści to mało kreatywne zawody, mało górnolotne, mają klapki na oczach bo tylko kierują się przepisami itd. I naprawdę jeśli ktoś sądzi, że na prawnika idą osoby ambitne to chyba się mylą, przecież nie ma co ukrywać, że ten zawód i potem praca to jedna wielka NUDA, pozdrawiam
    09.03.2013
  • sunsainhe

    studia psychologiczne są bardzo ciężkie to kierunek dla ludzi naprawde lubiących się uczyć
    23.02.2013
  • sunshine

    studia prawnicze są mega ciężkie, kilku moich znajomych jest na prawie i oni naprawdę ciężko pracują. do tego takie studia są dość nudne. To chyba taki kierunek dla ludzi, którzy lubią się uczyć i łatwo przyswajają te zawiłe akty prawne i teorię :P ale jak już ktoś przetrwa i uda mu się to zarabia krocie ;))
    31.01.2013
  • misia

    prawnicy zarabiają takie pieniądze, bo na studiach wymaga się od nich naprawdę dużo. Zarówno w pracy jak i na studiach nie jest łatwo, wiec nie dziwię się czemu tyle zarabiają. Podziwiam wszystkich którym się powiodło :)
    06.01.2013
  • klemens

    Ja mam na swoich studiach podstawy prawa. I powiem szczerze, że nie ogarniam tego :) a to tylko PODSTAWY. Nie dałbym rady się nauczyć tego wszystkiego na studiach prawniczych. To jest dla mnie niemożliwe :D
    03.11.2012
  • klemens

    Ja mam na swoich studiach podstawy prawa. I powiem szczerze, że nie ogarniam tego :) a to tylko PODSTAWY. Nie dałbym rady się nauczyć tego wszystkiego na studiach prawniczych. To jest dla mnie niemożliwe :D
    03.11.2012
  • gizyyy

    tylko w dzisiejszych czasach mamy tylu adwokatów, że nie każdy będzie mógł zarabiać ta pieniądze... kilkuletnie studia sporo kosztują a do tego aplikacją, którą w większości przypadków kandydat na adwokata musi sam sobie opłacić....
    03.11.2012
  • ala

    Adwokat jest w stanie zarobić dużo, to fakt. Ale zasługuje na te pieniądze. Tyle jest tych aktów prawnych, zawiłe procedury... Tylko ktoś ambitny potrafi to ogarnąć. Tu trzeba doradzać ludziom i znać się na swoim fachu. Podziwiam :)
    28.10.2012
  • ex-prawnik

    Wydaje mi się, że jeśli chodzi o ten zawód to uległ pewnej dewaluacji oraz ukastowieniu. Za moich czasów prestiż oraz pieniądze płynące z tytułu posiadania zawodu adwokata były nieproporcjonalnie wyższe, lepsze i "czystsze" niż w dzisiejszych czasach.
    27.10.2012
  • kaliik

    w końcu po to meczą się przez tyle lat na bardzo ciężkich studiach żeby sporo zarabiać, jak dla mnie jest to zawód dla ambitnych i pracowitych
    28.09.2012
  • xac

    Ja znam nawet takich co zarabiaja ponad 10 tys tak mi się przynajmniej wydaje. Taka mają chate, że pałac przypomina i fury takie, że nawet niektórym się nie śniło. Sami sobie mieszkają niedaleko jeziora, działka tez musiała słono kosztować. Tacy to sobie pożyją.
    05.05.2012
  • Borek

    Nie wiem o jakich 500 zł tutaj piszecie. Nie wiem skąd macie takie informacje. Rozumiem, że o staż wam chodzi a nie o pracę bo to chyba jakiś żart dosłownie. Nigdy adwokat nie będzie zarabiał 500 zł to nie ten zawód, tutaj stawki sięgają paru tys i taka jest prawda. Nie chodzi o studentów i osoby douczające się ale normalnych adwokatów pracujących w zawodzie
    05.05.2012
  • Magnum

    500 zł too dość kiepsko, no ale to też dość dziwne. Moja pani adwokat, z którą miałam przyjemność współpracować ok pół roku mogła sobie pozwolić na wakacje 3 razy w roku. I to prawda. Więc ona raczej 500 nie zarabiała tylko więcej. Wiadomo, że początkowi adwokaci gdzieś muszą nabyć doświadczenie i za to płacić siana jakiegoś wielkiego nie bedą :)
    01.05.2012
  • Leon

    Realia są niszczące, ale zdarza się, że tego minimum tutaj opisanego, tj. 1500 pln, adwokat po prostu nie dostaje. Czasami jest to 500 pln w zamian, za możliwość dokształcenia się... Smutna prawda. To już nie ten sam zawód, co kiedyś. Ratunkiem może będzie egzamin państwowy, to wszystko okaże się w najbliższych latach.
    30.04.2012
  • Moniczaaa

    A ja poznałam swojego męża jak był własnie moim adwokatem. Trochę to dziwnie wyszło, bo w sumie to tak głupio trochę. No ale miłość nie wybiera. A poznaliśmy się w sądzie w niezbyt sprzyjających warunkach. Ja jednak nie narzekam na niego, bardzo dobry fachowiec no i człowiek. Tacy adwokaci to uwierzcie mi bardzo fajni ludzie prywatnie.
    30.04.2012
  • Pap

    Spore zarobki, klienci po jakimś czasie sami proszą aby współpracować z nimi. Sami możemy wybierać tak w zasadzie z kim chcemy pracować a z kim nie. Sprawy sądowe są różne nie każdą możemy prowadzić z różnych względów. Nawet można odmówić prowadzenia jakiejś sprawy ze względów osobostych. Mamy do tego prawo. Nie musimy zabierać się za coś czego nie chcemy.
    30.04.2012
  • leon

    Jowita a Ty czasem nie dostałaś pracy po znajomości? skoro to tak zachwalasz to pewnie tak;p Jak jest w rodzinie adwokat to i ma się jakięś wtyki i warto się wybrac na ten kierunek, wiem z doświdczenia. Znam taką rodzinkę co mieszka dwa domy dalej- u nich to wszyscy pracują w sadzie, albo są adwokatami. Znajomości dużo dają w takich zawodach to już w ogóle... Jak można duża kase zrobić to wiadomo, że męza żona wciągnie aby zbijać kokosy :D smutne ale prawdziwe
    25.04.2012
  • leon

    Jowita a Ty czasem nie dostałaś pracy po znajomości? skoro to tak zachwalasz to pewnie tak;p Jak jest w rodzinie adwokat to i ma się jakięś wtyki i warto się wybrac na ten kierunek, wiem z doświdczenia. Znam taką rodzinkę co mieszka dwa domy dalej- u nich to wszyscy pracują w sadzie, albo są adwokatami. Znajomości dużo dają w takich zawodach to już w ogóle... Jak można duża kase zrobić to wiadomo, że męza żona wciągnie aby zbijać kokosy :D smutne ale prawdziwe
    25.04.2012
  • Jowita

    Jeśli chodzi o znajomości to są teraz ważne. Ale czy to musi być złe? Pomyślcie jak byście mieli kogoś znajomego kto by nadawał się do tej pracy to byście wybrali go czy kogoś z ulicy? To oczywiste, że nasi znajomi bedą sprawą priorytetową. I muszę was zmartwić bo takie zachowania bedą miały miejsce coraz częsciej...
    18.04.2012
  • Karolina Wolka

    Anna, Ty myślisz, że staż jest tak łatwo załapać? Wyobraź sobie, że szukam stażu płatnego od 2 miesięcy i jakoś telefony nadal milczą. I coraz częściej nachodzą mnie myśli, że aby mieć pracę w tym zawodzie to trzeba mieć po prostu znajomości i taka jest chyba smutna prawda!
    17.04.2012
  • Anna

    a staże to po co są? Po to żeby nabywać praktyki i praktycznie zdobywać umiejętności. Wejdźcie sobie na pierwszą lepszą stronę z ogłoszeniami o pracy i macie staże nawet płatne. Zocha piszesz, że zarobki nie są za duże, a za co mają płacić jak nie mamy doświadczenia? Chodzicie na staże? Staż to podstawa, widzicie, że teraz wszędzie chcą doświadczenie, to chyba warto ruszyć głową i pójść na jakiś staż. Wtedy i zarobki bedą wieksze. Ja się załapałam na staż, jednak w firmie, która po każdym swoim sektorze będzie mnie oprowadzać i płacą mi 1500 netto za to, że pomogą mi w zdobyciu doświadczenia, lepiej trafić nie mogłam.
    16.04.2012
  • zocha

    jak na tyle lat studiów i ciężkiej pracy i nauki to zarobki świeżo upieczonych prawników nie są za wysokie...
    11.01.2012
  • Wruff

    Ale same studia chyba nie wystarczą? a na aplikację trudno się dostać...
    05.01.2012
  • Jasiek

    Jesli chodzi o zarobki to na serio bardzo chyba się ich pensje wahają
    03.01.2012
  • Jerzol

    Praca na wysokim poziomie i ludzie na wysokim poziomie muszą na takiej posadzie się znajdować. Nie wierze aby ktoś mało inteligentny tam się znalazł
    03.01.2012
  • Gris

    Dobra fucha. Trzeba mieć łep :)
    28.12.2011
  • Arkadiusz

    Skończyłem prawo i administrację w Łodzi na uniwersytecie. Pracowałem najpierw w sądzie, od kilku lat jestem agentem celnym. Socjal ok. Zarobki mogłyby być wyższe (bez dodatków 3600), dwa lata temu przerzucili mnie w teren pólnocno-wschodniej Polski i to głowny minus. Jesli komus zależy na stabilizacji, może się pisać.
    15.05.2011
  • Pytanie mam

    Ile osób odsiewają na prawie zaocznym w Warszawie?
    15.05.2011
  • Izydor

    Jestem licealista i chcialbym w przyszlosci studiowac prawo. Waham sie miedzy Lodzia a Warszawa, bo mieszkam mniej wiecej po srodku. POdobno stolica stoi wyzej w hierarchii, ale z kolei w LOdzi latwiej. Moze sie ktos wypowiedziec?
    05.05.2011