Studiuję informatykę - rozmowa z Sebastianem Miodkiem, studentem PJWSTK w Warszawie

Jak wspominasz maturę?

Egzamin maturalny wspominam pozytywnie, zarówno ze względu na ostateczne wyniki, jak i klimat towarzyszący maturze. Zdawałem rozszerzoną matematykę oraz język angielski. Napisałem na tyle dobrze, na ile było mnie stać. Co prawda nigdy nie jest tak świetnie, że nie mogłoby być lepiej, ale z pewnością nie czuję się zawiedziony. Trochę udzielał mi się stres związany z maturami, szczególnie tuż przed ustnymi. Nigdy nie byłem posiadaczem wspaniałego daru do przemówień, jednak gdy stanąłem przed komisją, to wszystko samo się poukładało z pozytywnym skutkiem.

Dlaczego wybrałeś studia na kierunku informatyki?

Wybór studiów był sporym problemem dla mnie samego. Spowodował on niemałe rozdarcie wewnętrzne pomiędzy tym, co wydaję mi się, że powinienem wybrać, a tym co gdzieś w sercu chciałbym robić w przyszłości. Po pierwszej stronie mojego dylematu stanęły kierunki ścisłe, techniczne, m.in. właśnie informatyka, której dane jest mi się teraz uczyć, a to ze względu oczywiście na klasę matematyczno-informatyczną, którą ukończyłem w liceum oraz predyspozycje do ścisłego, logicznego, analitycznego myślenia. Na drugiej stronie szali postawiłem rzeczy zapewne bardziej odległe od mojej wiedzy czy zdolności, ale jednak wydające mi się bardzo interesujące, jak np. politologia, socjologia, muzykologia czy też filologia angielska. Z wyborem zwlekałem dość długo, jednak ostatecznie wygrał pragmatyzm w czystej postaci. Padło na informatykę. Czuję, że się nie zawiodę.

Czy ktoś doradzał Ci w wyborze studiów i uczelni?

Doradzała mi rodzina oraz znajomi. Jednakże ostateczny wybór zapadł i tak w mojej głowie. Dodatkowo, gdy już zdecydowałem się na konkretny kierunek przyszedł moment wyboru uczelni, miasta akademickiego. Tutaj w dużej mierze kierowałem się artykułami, rankingami i opiniami na temat szkół wyższych w prasie i internecie.

Jak wyglądają zajęcia na kierunku informatyka?

Studiuję informatykę w Polsko-Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych, która jest placówką niepubliczną. Moja ocena uczelni prywatnej i nauki tutaj różni się dość mocno od obiegowych opinii na temat szkół prywatnych. PJWSTK to uczelnia oferująca wysoki poziom nauczania, ze świetną kadrą, super zapleczem dydaktycznym, gdzie student czuje się ważny. Jeśli ktoś idzie na studia po to, by przyswajać wiedzę, to tutaj ma ku temu idealne warunki. Wykłady prowadzone są ciekawie, na wysokim poziomie, a dodatkowo materiały z każdego wykładu są udostępnione wszystkim studentom w internecie, dzięki czemu można spokojnie skupić się na tym, co chce nam przekazać prowadzący, nie tracąc czasu na robienie na szybko notatek. To naprawdę ogromne ułatwienie i taki system sprzyja zrozumieniu poruszanego tematu. Do ćwiczeń i laboratoriów również nie mam zastrzeżeń. Zajęcia prowadzone są w małych (maksymalnie szesnastoosobowych) grupach, co jest dużym plusem, bo pozwala mieć kontakt z prowadzącym, zadawać pytania, być bardziej aktywnym. Poza tym dla takiego kierunku jak informatyka istotna jest baza sprzętowo-komputerowa i pod tym względem jestem bardzo zadowolony. Również kwestie dotyczące porządku, czystości oraz dbałości o wygląd są dla mnie dużym atutem tej uczelni. Co prawda nauka tutaj kosztuje, ale przynajmniej mam świadomość, że nie płacę tylko za „papierek”, ale przede wszystkim za nabytą wiedzę, jak i szeroko pojmowany komfort nauki.

Które przedmioty wydają Ci się najbardziej interesujące, a które sprawiają najwięcej kłopotu?

Jako że studiuję kierunek ścisły, to wiele przedmiotów się dość mocno ze sobą wiąże. Prawie każde zajęcia mają mniej lub więcej wspólnego z pozostałymi. Na pewno wszystko, co ociera się o programowanie, sprawia mi najwięcej przyjemności i najbardziej mnie ciekawi (bo i pod kątem programowania zapewne przyjdzie mi wybrać specjalizację). Do tych mniej ciekawych przedmiotów zaliczyłbym przedmioty matematyczne. Zdaję sobie sprawę, że każda osoba studiująca na kierunku technicznym, musi ten etap przejść jako coś niezbędnego do zrozumienia późniejszych przedmiotów, jednak inne przedmioty mnie osobiście pociągają bardziej niż matematyka.

Gdybyś jeszcze raz miał dokonać wyboru uczelni i kierunku studiów, to decyzja byłaby taka sama czy inna?

Racjonalnie patrząc, wydaję mi się, że decyzja była dobra, przede wszystkim pod względem niezłych perspektyw segmentu informatycznego na polskim rynku pracy.

Zastanawiasz się nad swoją przyszłością zawodową? Gdzie chciałbyś pracować?

Chciałbym pracować tam, gdzie panuje dobra atmosfera, w mniej lub bardziej znanej firmie developerskiej, na przykład produkującej oprogramowanie. Szefem Microsoftu od razu być nie muszę.

Masz jakiś sprawdzony sposób na sesję?

Nauka oraz kawa przede wszystkim. Nie popadam też w panikę, a to ważne.

Jak radzisz sobie ze stresem przed egzaminami?

Staram się zająć czymś, co by mnie oderwało od rutyny. Usiłuję nie myśleć niepotrzebnie o tym, że jestem zestresowany.

Co najbardziej podoba Ci się w mieście, w którym studiujesz?

Warszawa, bo o niej mowa, to całkiem ładne miasto. Przekonuje się o tym, im dłużej tutaj jestem. Ale najbardziej podobają mi się w niej naprawdę ciekawi ludzie, których już zdążyłem poznać, jak i Ci, których mam nadzieję jeszcze spotkam na swojej ścieżce.

Mieszkasz w akademiku, u rodziny czy w wynajętym mieszkaniu?

Mieszkam u rodziny i nie narzekam, a wręcz przeciwnie.

Jak spędzasz czas wolny?

Przede wszystkim czas wolny poświęcam pielęgnowaniu starych znajomości, co nie zawsze jest najprostsze, bo każdy podąża swoją drogą i nie wszystkie te drogi są ze sobą zbieżne. Oprócz tego lubię spędzać czas ze swoją młodszą siostrzyczką bawiąc się i oglądając bajki, co daje mi także sporo radości. Lubię muzykę (stąd często przemierzam świat ze słuchawkami w uszach, albo grzebię w pudłach ze starymi płytami, winylami, czy kasetami magnetofonowymi) oraz dobrą książkę, najlepiej o tematyce współczesno-historycznej, politycznej albo społecznej.

O czym najczęściej rozmawiasz ze znajomymi?

Zależnie od poziomu znajomości oraz zainteresowań są to rozmowy na niemal śmiertelnie poważne, życiowe tematy, a czasem pogaduszki, które właściwie nie wiadomo czego dotyczą i ku czemu zmierzają.

Jakie masz plany na wakacje?

Po pierwsze praca. Przed tym nie ucieknę, ponieważ moją edukację trzeba opłacić, a mam również swoje plany i zamiary. Te zamiary wymagają pewnych nakładów finansowych, stąd chciałbym trochę zarobić. Co jeszcze? Oczywiście spędzenie czasu ze znajomymi, trochę odpoczynku i może nauka gry na instrumencie (w końcu!).

O czym marzysz?

Marzę, by zawsze być i czuć, że jestem komuś potrzebny. I na odwrót: chciałbym mieć zawsze przy sobie kogoś, bez kogo życia nie mógłbym sobie wyobrazić. To jest dla mnie najprostszą definicją szczęścia, bo oczywiście chciałbym być wiecznie szczęśliwy. Pozostałe marzenia będą tylko dodatkiem. Jeśli pierwszy warunek będzie spełniony, to bez względu na wszystko i tak będę mógł iść przez życie z podniesioną głową.

(god)