Studiuję inżynierię środowiska - rozmowa z Adrianem Kosielą, studentem Politechniki Łódzkiej

Jak wspominasz maturę?

To był najważniejszy egzamin w życiu. Maturę zdawałem z rozszerzonego języka angielskiego oraz geografii plus oczywiście przedmioty obowiązkowe. Największe obawy miałem z języka polskiego. Nigdy nie lubiłem i nadal nie lubię pisać wypracowań. Lekcje w liceum też nie były porywające. Z perspektywy czasu, który upłynął uważam, że matura nie jest taka straszna, jak ją wszyscy malują. Najfajniejszym momentem podczas matury był ten, który miał miejsce przed egzaminem ustnym z rozszerzonego języka angielskiego, kiedy to zamiast powtarzać słówka, całą grupą graliśmy w makao. Ta gra zdominowała prawie wszystkie przerwy w ostatniej klasie liceum.

Dlaczego wybrałeś studia na kierunku inżynieria środowiska?

Studia na Politechnice Łódzkiej wybrałem ze względu na perspektywy zatrudnienia, które mi oferuje po ukończeniu studiów, ale również zainteresowania. Zawsze czułem się bardziej umysłem ścisłym niż humanistą. Nie dla mnie wbijanie „regułek” i kucie na pamięć setek stron podręczników. Oczywiście zdarza się, że musze uczyć się czegoś na pamięć, ale ważne jest logiczne wytłumaczenie dla naukowych faktów, co jest cechą mojego kierunku.

Czy ktoś doradzał Ci w wyborze studiów i uczelni?

O wyborze kierunku i uczelni zdecydowałem sam. Początkowo, jeszcze w gimnazjum, chciałem związać swoją przyszłość z geografią, ale ostatecznie swoją decyzję podjąłem w drugiej klasie liceum po licznych wizytach na stronach internetowych różnych uczelni.

Jak wyglądają zajęcia na inżynierii środowiska?

Co do wykładów to myślę, że wyglądają podobnie, jak na większości uczelni. Wykładowca wyświetla prezentację i ją przedstawia przy okazji tłumacząc zagadnienia. Natomiast zadaniem laboratoriów jest pokazanie w praktyce tego, co uczymy się na wykładach, aby lepiej wszystko zrozumieć.

Które przedmioty wydają Ci się najbardziej interesujące, a które sprawiają najwięcej kłopotu?

Za najbardziej interesujące zajęcia uważam różnego rodzaju laboratoria, które pokazują w praktyce, jak wyglądają różnego rodzaju zjawiska np. z fizyki czy elektrotechniki, bądź reakcje chemiczne na laboratoriach z chemii. Uważam je za najciekawsze z tego powodu, że w gimnazjum ani w liceum nie miałem praktycznie wcale okazji do sprawdzenia zjawisk na „własnej skórze”. Za najtrudniejszy przedmiot uważam chemię, ze względu na to, że w liceum miałem ją jedynie dwa lata i nie za bardzo się do niej przykładałem sądząc, że mi się nie przyda w przyszłości.

Gdybyś jeszcze raz miał dokonać wyboru uczelni i kierunku studiów, to decyzja byłaby taka sama czy inna?

Z perspektywy czasu nie zmieniłbym kierunku ani uczelni. Jest mi dobrze tu, gdzie teraz jestem.

Zastanawiasz się nad swoją przyszłością zawodową? Gdzie chciałbyś pracować?

Zastanawiam się, ponieważ niepokojące jest to, że bardzo dużo młodych osób po studiach nie może znaleźć pracy. Ale myślę, że nie będzie źle. Wraz z kolegami ze studiów uważamy, że im bardziej „namęczymy” się na studiach (zaliczenia, egzaminy, itp.), tym łatwiej będzie później znaleźć pracę. Gdzie chciałbym pracować? Tego jeszcze nie wiem, może praca w firmie budowlanej, jako przedstawiciel handlowy, bądź własna działalność gospodarcza. Mój kierunek daje mi duże spectrum możliwości.

Masz jakiś sprawdzony sposób na sesję?

Po pierwsze nie martwić się na zapas, że obleję, nie pójdzie mi, nie dam rady. Po drugie uczyć się w miarę systematycznie, bądź rozpoczynać naukę do egzaminu czy kolokwium z wystarczającym wyprzedzeniem. Po trzecie, dla niektórych najważniejsze - dobre ściągi. Robiąc je, bardzo dużo zapamiętujemy i to procentuje.

Jak radzisz sobie ze stresem przed egzaminami?

Czekoladka i do przodu. Nie po to zarywam noce (choć rzadko), żeby potem się stresować. Ale oczywiście zawsze jest nuta niepokoju przed otrzymaniem pytań.

Co najbardziej podoba Ci się w mieście, w którym studiujesz?

Miasto ogólnie znam dosyć dobrze, gdyż przed studiami bywałem w nim bardzo często. Jeżeli chodzi o wygląd, to nie oszukujmy się, że są ładniejsze miasta w Polsce od Łodzi. Oczywiście są tereny zielone i miejsca, do których można wyjść z kolegami czy na spacer, ale zawsze mogłoby być lepiej. Jest co poprawiać. Na szczęście widać rozwój, jest coraz ładniej i to cieszy.

Mieszkasz w akademiku, u rodziny czy w wynajętym mieszkaniu?

Mieszkam w wynajętym mieszkaniu wraz z bratem.

Jak spędzasz czas wolny? Masz jakieś pasje, którym poświęcasz każdą wolną chwilę?

Hmm… Czas wolny. Za dużo go nie ma, ale gdy znajdę wolną chwilę, to sięgam po dobrą książkę podróżniczą.

Jakie masz plany na wakacje?

Wypad w góry, albo wyjazd za granicę.

O czym marzysz?

Z bardziej przyziemnych marzeń to wyjazd na mecz Realu Madryt na Estadio Santiago Bernabeu. Natomiast największym marzeniem jest podróż dookoła świata, bez spoglądania się za siebie, martwienia się, co będzie jutro. Po prostu rzucić wszystko i wyjechać.

(god)