Prawdziwa sytuacja w Uczelni - Akademii im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie Wielkopolskim
Wyrazem uznania za pracę pracownika Uczelni są gratyfikacje finansowe przydzielane i zatwierdzane przez Panią Rektor. Oczywiście, tu też obowiązuje ten sam klucz typowania osób do nagród, podwyżek, dotacji wyjazdów służbowych czy możliwości wydawania publikacji w wydawnictwie uczelnianym itp. W wydawnictwie uczelnianym w pierwszej kolejności wydawane są książki zaakceptowane przez Panią Rektor (oficjalnie jednak funkcjonuje powołana do tego celu komisja, ale to tylko strona formalna). Z tego względu najwięcej publikacji należy do JM Pani Rektora Akademii im. Jakuba z Paradyża. Osoby, które są w tzw. niełasce lub nie należą do „dworu Pani Rektor” są pomijane przy przydzielaniu nagród, pomimo wywiązywania się z obowiązków i często sami dofinansowują swoje publikacje i wyjazdy na konferencje w ramach pracy dydaktyczno-naukowej, z których oczywiście Uczelnia korzysta.
Polityka personalna Pani Rektor, naraziła Uczelnię na wiele strat finansowych. Świadczą o tym przegrane sprawy cywilne w sądzie i odszkodowania, które Uczelnia musiała wypłacić pracownikom za łamanie kodeksu pracy i straty moralne. Takich przypadków za rządów Pani Rektor było wiele. I będą następne!
O wielkiej niesprawiedliwości i nieprawości wobec ludzi, świadczą dokumenty znajdujące się w poszczególnych działach administracyjnych. Z tego względu pracownicy administracyjni mają pełny ogląd tego w jaki sposób podejmowane są działania na rzecz „dobra” Uczelni, „działania etycznego”, „działania humanistycznego” a nawet „działania katolickiego”.
Można zamknąć usta wystraszonym pracownikom, którym zależy na pracy, ale nie wymazać ze świadomości prawdy! Nawet jeśli przed kontrolą „prosi się” o chowanie dokumentów, i ich niszczenie w imię haseł: „obowiązuje tajemnica służbowa”, „to dla dobra Uczelni”, „nie podcina się gałęzi na której się siedzi” … .
Polityka kadrowa w Akademii z Paradyża daje wiele do życzenie i pomimo potrzeby funkcjonowania Uczelni w regionie, to predyspozycje osobowościowe Pani Rektor były i będą poważnym utrudnieniem prawidłowego funkcjonowania i rozwoju Uczelni.
Trudności interpersonalne Pani Rektor zawsze wywoływały wiele kontrowersji w środowisku zawodowym. Funkcjonowała i funkcjonuje ona jako osoba trudna, egocentryczna, despotyczna, bardzo mściwa, czasami agresywna w słowach i działaniu. Hasło przewodnie, które jest głośno przytaczane przez Panią rektor to „lepiej żeby się bali niż się śmiali”. Gorzej jest, jak jest jedno i drugie!
Kolejną kwestią i tak trudnej sytuacji Uczelni, to kupowanie budynków z przeznaczeniem na cele dydaktyczno-naukowe pomimo niżu demograficznego i braku studentów na uczelniach nie tylko w Gorzowie Wielkopolskim, ale i w całej Polsce, a następnie wydzierżawianie ich by je potem sprzedać.
Bulwersującą sprawą był zakup budynku po Wyższej Informatycznej Szkole Zawodowej w Gorzowie Wielkopolskim w ramach funduszy unijnych został wykonany kapitalny remont oraz zakupiono niezbędny sprzęt specjalistyczny w całości przeznaczonego na zajęcia z informatyki.. Po zakupie budynku zamiast realizować zajęcia i rozwijać dalszą infrastrukturę informatyczną po okresie kilku lat wynajęto budynek dla Urzędu Miasta oraz zniszczono całą infrastrukturę informatyczną sfinansowaną ze środków unijnych. Natomiast za kolejne pieniądze unijne wyremontowano inny budynek, do którego przeniesiono Wydział Techniczny. Możemy w tym miejscu zapytać też o to, co się stało ze sprzętem informatycznym również zakupionym ze środków unijnych?
Inną ciekawą sprawą jest zakup historycznego pałacu w miejscowości Rogi na cele naukowo-badawcze i rekreacyjne (zatrudniono tam w pierwszej kolejności członków rodziny Pani Rektor). Również ten budynek został w krótkim czasie sprzedany.
Bardzo ważnym wątkiem był brak porozumienia Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Gorzowie Wielkopolskim, z Akademią Wychowania Fizycznego w Gorzowie Wielkopolskim w ramach utworzenia jednego dużego ośrodka akademickiego. Oficjalnie na łamach prasy pojawiały się różne argumenty, które utrudniały takie porozumienie. Jednak nieoficjalnie wiadomo, że przy ponownych wyborach do władz połączonych Uczelni, Pani Rektor nie miałaby szans na wybór na Rektora z kadrą naukową Akademii Wychowania Fizycznego, która wpisała się w historię Gorzowa Wielkopolskiego, jako pierwsza Uczelnia z doświadczoną kadrą naukową. Szkoda, że władze miasta nie dołożyły starań aby powstał jeden wielki ośrodek akademicki.
Jesteśmy świadomi, iż powyższe fakty wywołają burzę wśród obrońców „dworu Pani Rektor”. Jednak nad przykrymi doświadczeniami, upokorzeniami i małostkowością, którą doznali pracownicy różnych grup zawodowych ze strony władz Uczelni w ramach osobistej polityki kadrowej nie można spuścić zasłony milczenia. Już nie!!!