Nauka nie musi być nudna, ale prawda jest taka, że często uczenie się nie jest zbyt pasjonujące.

Czytanie notatek i podręczników ciężko porównać z oglądaniem nowego sezonu ulubionego serialu. Jak więc wykorzystać znudzenie do osiągnięcia sukcesu?

Zacznijmy od teorii. Matura to trudne zadanie, ale na przygotowanie się w najgorszym razie jest całe 10 miesięcy ostatniego roku nauki. Tak długi okres czasu może być zarówno atutem, jak i problemem. Niektórzy uczniowie od razu zabierają się za porządną pracę, inni nie.

Dlaczego tak się dzieje?

Jedna z naukowych teorii, która może wytłumaczyć dlaczego nie możemy wziąć się za naukę na początku roku jest Prawo Yerkesa-Dodsona. Teoria mówi o tym, że dla każdego efektywnego zachowania istnieje optymalny poziom pobudzenia fizjologicznego, przy czym dla wykonania zadań trudnych jest on mniejszy, a dla zadań łatwych większy.

Czyli mówiąc bardziej obrazowo, im więcej czasu do egzaminów tym pobudzenie jest mniejsze, co sprawia, że uczymy się niezbyt starannie. Czytamy notatki, rozwiązujemy zadania, ale bardziej nas to nudzi, niż wchodzi do głowy, a to ze względu na brak skupienia.

Znudzenie nauką można jednak wykorzystać. Zamiast koncentrować się na negatywnych aspektach uczucia nudy, należy się w nim „zanurzyć” i wykonywać wszystkie prace powoli i z uwagą.

Warto podzielić całość dziennego materiału na mniejsze porcje i sukcesywnie je wykonywać skupiając się na jednej rzeczy naraz. Najlepiej wyznaczyć sobie także konkretny czas na wykonanie konkretnej czynności np. 15 minut na przeczytanie rozdziału i zrobienie notatek, 20 minut na rozwiązanie zadania z matematyki, itd. Każde małe zadanie robimy od początku do końca – to w końcu tylko 20 minut. System małych zadań daje bardzo dobre efekty, chociaż taka nauka nie jest spektakularna i ekscytująca.

Wiadomo nie od dziś, że najszybciej uczymy się rzeczy, które wywołują u nas jakieś emocje. Czasami to, czego uczymy się w szkole, jest jednocześnie naszą pasją lub hobby. Jednak nie wszystko dla wszystkich daje uczynić się interesującym. W przypadku przedmiotów, które wywołują niechęć albo uczucie nudy lub też nie wywołują żadnych emocji zastosowanie nudnej metody małych kroków będzie najlepszym rozwiązaniem, aby osiągnąć sukces. Taka nauka nie będzie szybka, ale rezultaty na pewno się pojawią.

Ważne jest też, aby zapamiętać iż silne emocje nie są konieczne, by zabrać się do pracy. Nadmierna ekscytacja i ambicja w związku z egzaminami równie łatwo może sprawić, że nauka wcale nie będzie bardziej efektywna niż w przypadku uczucia nudy. Trzy repetytoria z każdego przedmiotu, stosy notatek, korepetycje, nauka od rana do wieczora, to wszystko niekoniecznie przekłada się na wyniki.

Znudzenie może być wbrew pozorom czynnikiem, który pozwoli na przyswojenie materiału w sposób skuteczny, ale niezbyt szybki i niespektakularny. Zamiast czekać na silne emocje, które zmuszą nas do działania, warto wykorzystać znudzenie, zwłaszcza że gorączka maturalna może pojawić się dopiero na miesiąc przed egzaminami, a wtedy na pewno będzie za późno, aby osiągnąć zadawalające rezultaty.