Opinie o Uczelni Wyższa Szkoła Języków Obcych im. Samuela Bogumiła Lindego w Poznaniu (WSJO Poznań)

Komentarze (72)

  • studentka

    Również nie rozumiem tylu negatywnych opinii, jeśli ktoś chce się nauczyć języka, zdecydowanie polecam tą uczelnie, może faktycznie jest słabszy poziom niż na uniwerku, ale wszystko idzie nadrobić, wystarczy chcieć, moim zdaniem zajęcia prowadzone są bardzo fajnie, ciekawie, mamy native speakerow, idzie się nauczyć, tylko trzeba przysiąść więcej samemu, w domu, ale przynajmniej nie leci się z materiałem w szaleńczym tempie jak na uam,tylko na wszystko jest czas, prawda z tymi wykładami monograficznymi na 1 roku faktycznie duzo tego, takich wypychaczy godzin, ale prawdę mówiąc, jak się nie chce to nie trzeba na to chodzić, zaliczyć nie jest trudno. Czesne faktycznie drogie, ale jak wszystko się robi na bieżąco to żadne dodatkowe opłaty nie dochodzą (przynajmniej mnie to nie spotkało) wiadomo, ze to uczelnia płatna Wiec zrozumiałe jest ze za warunki itd się płaci, ale tak jest na każdej prywatnej! Ludzie ,na prawdę nie rozumiem dlaczego wsjo jest tak hejtowane, ja studiowałam tutaj sionologie i szczerze powiem, ze dzięki tej szkole urodziła się we mnie prawdziwa pasja i zainteresowanie do tego języka, nauka była dla mnie przyjemnością, a co więcej miałam nawet możliwość wyjazdu do Chin, z całego serduszka polecam wsjo!
    13.09.2017
  • Czesio

    Studiowałem, i jestem w pełni zadowolony. Czesne rzeczywiście trochę wysokie ale w porównaniu do innych uczelni wcale nie aż tak. Dziwni są niektórzy ludzie tutaj komentujący... I co? Napisałem pozytywną opinie i wcale nie jestem biurem rekrutacji tylko zwykłym absolwentem WSJO .... Pozdrawiam
    01.09.2017
  • Ryszard KI1

    Na początku szkoła robi dobre wrażenie, jednak dalsze studiowanie nie jest tak kolorowe. Może i czegoś tam uczą ale nie jest to warte tak horrendalnych pieniędzy. Czesne jest bardzo drogie po za tym co chwile jakieś nowe opłaty. Trzeba uważać jak się podpisze umowę bo jak komuś noga się powinie i będzie musiał zrezygnować ze studiowania to i tak musi płacić czesne - to jest chore
    31.08.2017
  • ELIZA22

    Szkoła jest okropna. Mało można się nauczyć. Szkoła jest bardzo droga idzie z nią zbankrutować. A te pozytywne opinie co można przeczytać są pisane przez biuro rekrutacji i każdy kto tam studiował o tym wie
    31.08.2017
  • Magda

    Pod względem dydaktycznym - wyśmienicie. Jeśli chodzi o cenę, to mogłoby być lepiej ale i tak nie jest najgorzej. Ja jestem zadowolony.
    25.08.2017
  • former

    Hej! Niedawno skończyłam studiować na WSJO. Pod względem dydaktycznym uczelnia bardzo fajna, super wykładowcy, zupełnie inne podejście do studenta niż na naszych 'wspaniałych' polskich uniwerkach (studiowałam również na US, więc mam porównanie). WSJO to jednak szkoła dla bogatych dzieciaków, bo jest typowym wysysaczem kasy, płaci się dosłownie za wszystko i to grube pieniądze. Nawet za głupie oświadczenie, że studiujesz. Absolutnie nie skoordynowana organizacja administracyjna, wiecznie zamknięte Biuro Kształcenia, w którym jedyne co napotkasz to blokady, bo jeszcze za coś tam niezapłacone. Wieki oczekiwania na dyplom. Ogólnie nie polecam, chyba że nie wiesz co zrobić z pieniędzmi.
    20.08.2017
  • marek

    Bardzo dziwią mnie te niektóre negatywne oceny tejże uczelni. Jako jej absolwent mogę tylko zachęcić do zapisania się na studia w WSJO. Jestem bardzo zadowolony z nauki w tej szkole. Wydaje mi się, że te negatywne oceny pochodzą od jakichś frustratów, którzy są zbyt leniwi żeby trochę popracować albo oczekują, że dostaną dyplom za sam fakt płacenia czesnego.Uczelnia jak i jej pracownicy są na prawdę na poziomie, więc mogę wszystkim szczerze polecić naukę we WSJO
    19.08.2017
  • kurb

    Jest ok, polecam
    19.08.2017
  • MAT1989

    Jest to bardzo zła uczelnia. Oszukują studentów na kasę. Podpisani z nimi umowy o naukę to jak cyrodraf. Odradzam ta szkoła ma niekompetentną kadrę jest bardzo droga i co chwile pojawiają się nowe opłaty. Nic się nie nauczysz a oskubią cie z kasy równo.
    17.08.2017
  • ktoś

    A jak wygląda sprawa jeśli chodzi o studia podyplomowe na tej uczelni? Głównie interesuje mnie Wirtschaftsdeutsch.
    14.07.2017
  • ktoś

    A jak wygląda sprawa jeśli chodzi o studia podyplomowe na tej uczelni? Głównie interesuje mnie Wirtschaftsdeutsch.
    14.07.2017
  • V

    Ja odradzam. Panie w biurze kształcenia są bezczelne. Wykładowcy narzekają, że im późno płacą. Poza tym, jak chcesz, żeby twój dyplom traktowano poważnie to idź na uniwersytet.
    13.07.2017
  • Paulina

    Czy może się ktoś wypowiedzieć na temat germanistyki zaoczniej ( od podstaw lub kontynuacyjnej) na WSJO??
    08.07.2017
  • gthb

    Znakomita uczelnia. Jestem bardzo zadowolony z poziomu nauczania a w szczególności podejścia personelu do studentów - pełen profesjonalizm i szacunek wobec klientów, czyli nas. Wykładowcy przemili i bardzo chętni do wszelkiej pomocy. Gorąco polecam!
    05.07.2017
  • kmsa

    Świetna szkoła ;-)
    22.06.2017
  • Pifeb

    Nie rozumiem tego marudzenia niektórych komentujących. Zajęcia są na całkiem wysokim poziomie, wykładowcy świetni. Oczywiście studia wymagają dużo pracy własnej i trzeba pamiętać że ta uczelnia ta nie jest jedną z tych które rozdają dyplomy za sam fakt płacenia czesnego - trzeba się czegoś jednak nauczyć. Polecam!
    16.06.2017
  • Daniel W.

    Witam! Zastanawiam się nad podjęciem studiów filologia hiszpańska (weekendy). Proszę o informacje na ten temat. Uczę się już hiszpańskiego. Słyszałem że są grupy od podstaw i druga dla osób znających już trochę język. Chciałbym z kimś pogadać na ten temat jak się uda. Można również pisać na mój e-mail daniel_wolski@tlen.pl.
    09.05.2017
  • Jak jest na Germanistyce niestacj?

    Rozważam przeniesienie się na WSJO Poznań od 2. roku. Proszę o informację jak studiuję się Germanistykę niestacjonarnie (Licencjat) na tej uczelni? Czy uczelnia jest przyjazna studentom? Czy poziom jest wysoki? Czy macie platformę E-Learning, dzięki której część wykładów można zaliczyć w tej formie i nie trzeba być na wszystkich zjazdach? Bardzo proszę o opinię, pomoże mi to podjąć ważną decyzję. Jak oceniacie Germanistykę niestacjonarną na WSJO? Ktoś? Coś?
    19.04.2017
  • xxxx

    planuję studiować koreanistykę/sinologię na WSJO. Jakieś opinie?
    17.04.2017
  • BiuroRekrutacyjneWSJO

    Dzień dobry, oczywiście, że można wrócić, sporo osób ostatnio z tej możliwości korzysta. Co należy zrobić? Wystarczy napisać mailem podanie na adres: biuro.ksztalcenia@wsjo.pl prośbę o reaktywację. W podaniu należy określić na który semestr chcesz wrócić, na jaką specjalność i w jakim systemie (stacjonarnym lub niestacjonarnym). Po ustaleniu różnic programowych oraz opłat napiszemy ci odpowiedź ( również drogą mailową) i podamy szczegółowe warunki powrotu na studia. Z pozdrowieniami - Biuro Rekrutacyjne WSJO
    10.03.2017
  • jadwa

    Chcę wrócić na 3 semestr, czy ktoś mi pomoże? Co muszę zrobić, proszę o kontakt kogoś z Uczelni.
    09.03.2017
  • kasia n.

    Mam wrażenie, że negatywne opinie o tej uczelni piszą frustraci, którzy myślą, że jak płacą, to nie trzeba się uczyć, coś o tym wiem, szkoła stara się utrzymać wysoki poziom, a kadra o wiele przyjemniejsza niż na UAM. Licencjat ukończyłam na WSJO, na magisterkę poszłam na UAM i tam się zaczął prawdziwy koszmar. Jeśli ktoś narzeka na WSJO, to niech idzie na UAM, i po tych doświadczeniach napisze opinię!!!
    19.12.2016
  • Maja

    Chcialabym zapytac jak jest na F.angielskiej zaocznych mgr?Czy trudno jest?Widze ze jest duzo zajec -wg planu-piatek sobota i niedziela?3 dni zajec?A na innych uczelniach sa zajecia tylko w sobote i niedziele.2 dni w tygodniu?
    22.10.2016
  • raubitter

    Jest tylko jedna rzecz, która jest ważna na tej uczelni- pieniądze. Jeśli ich nie masz nawet nie podchodź.
    03.07.2016
  • angx

    Ja jeszcze kilka lat temu szukałam wielu opinii na temat tej szkoły i było bardzo mało aktualnych, więc powiem jak jest według mnie, bo teraz już coś wiem na ten temat. Po pierwsze - ta szkoła nie jest tak zła jak wszyscy mówią. Studia językowe wymagają systematyczności, a większość osób które narzekają na WSJO po prostu myślą, że jak zapłacą czesne to mają 5 z góry. Ja studiowałam sinologię i nie rozumiem dlaczego ludzie tak narzekają na małą ilość godzin. Wszyscy ciągle mówią, że na UAMie jest więcej godzin i lepszy poziom. Poziom na pewno jest lepszy, jednak nie każdy zdoła się tam dostać, bo progi są bardzo wysokie. To, że jest mniej godzin zajęć na wsjo jest zdecydowanie PLUSEM. Na sinologii najwięcej czasu spędza się na nauce znaków, czego na lekcji i tak się nie da perfekcyjnie opanować. Trzeba siedzieć w domu i je pisać ciągle, co zajmuje mnóstwo czasu. Jeśli chodzi o organizację uczelni to ja również nie miałam problemów - wszystkie informacje były zawsze na serwisie. Jedyne co bym zmieniła to karty z ocenami, bo trzeba biegać po wpisy od wykładowców, a to jest całkowicie niepotrzebne skoro wpisują oni już oceny w dziennik internetowy. Dodatkowo jest dużo przedmiotów "zapchaj dziurę" na pierwszym roku, jednak to jest na większości uczelni. Plus też za dużą ilość native-speakerów.
    20.06.2016
  • studentka

    Stanowczo odradzam! Studiowałam dwa lata na tej uczelni i bardziej czułam się jako KLIENT, na którym uczelnia chce tylko zarobić, a nie jako studentka. Zajęcia przypominają bardziej odklepanie niż wyłożenie materiału. Grupy wykładowe łączone bez pomyślunku.. (hispaniści z germanistami…) Na łacinie bezsensowna nauka sentencji na pamięć – zamiast prowadzenia zajęć pod kontem ułatwienia nauki studiowanego języka poprzez naukę gramatyki łacińskiej czy pochodzenia wyrazów. Uczelnie zainteresowała mnie możliwością wyjazdu na ERASMUSA, jednak osoba odpowiedzialna za jego realizację jest nieosiągalna.. nigdy nie udało mi się skontaktować z organizatorem, nie odpowiadał na moje maile. Sprawę zgłosiłam do sekretariatu i dziekanatu, jednak nikt nie potrafił mi pomóc. Kiedy, z powodu powyższych zaniedbań, zdecydowałam się na zmianę uczelni, nagle zostałam zalewana mailami dotyczącymi płatności. Zwróćcie uwagę, że uczelnia zastrzega sobie 3 MIESIĘCZNY OKRES WYPOWIEDZENIA!!! – Nie masz co liczyć na żadne ulgi czy rozłożenie płatności na raty.. Jednak nie są tak życzliwi, uczciwi i sprawiedliwi.. Ogólnie do póki rzucasz kasę i za dużo nie wymagasz to jest dobrze, ale jeśli z jakiś przyczyn nie jesteś już w stanie opłacać czesnego lub będzie jakiś poślizg (kończący się niebotycznymi odsetkami) zaczną się mega schody. Rozpoczynając naukę na uczelni byłam bardzo zmotywowaną i zapasjonowaną przyszłą studentką iberystyki, jednakże metody nauczania i podejście do studenta kompletnie zabiły we mnie jakąkolwiek motywację i chęci do nauki. Pomimo wszystkich kosztów, które musiałam ponieść postanowiłam zmienić uczelnię, dzięki temu znów zyskałam motywację i chęci do nauki, gdyż uczelnia, na której obecnie studiuję jest nieporównywalnie lepsza od WSJO! Jednym słowem „nauka” na tej uczelni BARDZO DUŻO MNIE KOSZTOWAŁA!!! Wartości uznawane jako ważne przez Wyższą Szkołę Języków Obcych im. Samuela Bogumiła Lindego w stosunku do wszystkich osób tworzących wspólnotę uczelnianą to: uczciwość, szacunek, lojalność, rzetelność, szczerość, życzliwość, zaufanie, sprawiedliwość. – gdy przestajesz być przychylnym płatnikiem możesz zapomnieć o tych wartościach, których uczelnia względem Ciebie na pewno NIE UZNAJE! NIE POLECAM, ZMARNOWAŁAM CZAS I PRZEDE WSZYSTKIM SWOJE PIENIĄDZE!!! Naprawdę, jeżeli chcecie się czegoś nauczyć, a nie tylko odklepać studia na płatnej uczelni , unikajcie tej wyższej szkoły jak ognia!
    14.06.2016
  • asia

    Witam, zastanawiam się nad podjęciem studiów na tej uczelni i szukam jakichś opinii na temat WSJO. Większość opinii, które znalazłam są sprzed paru lat i zależy mi na bardziej aktualnych. Z góry dziękuje ; )
    03.06.2016
  • asia

    Witam, zastanawiam się nad podjęciem studiów na tej uczelni i szukam jakichś opinii na temat WSJO. Większość opinii, które znalazłam są sprzed paru lat i zależy mi na bardziej aktualnych. Z góry dziękuje ; )
    03.06.2016
  • zadowolona

    Studiowałam tam kilka lat temu germanistykę. Nie rozumiem tych negatywnych komentarzy. Jeśli ktoś naprawdę lubi to co robi to poradzi sobie ze wszystkim. Studia powinny uczyć samodzielnego myślenia. Niestety w dzisiejszych czasach studenci oczekują, że wszystko poda się im na tacy.
    09.04.2016
  • anulka

    Mógłby wypowiedzieć się ktoś na temat lingwistyki stosowanej?
    30.03.2016
  • R.

    WSJO to temat rzeka, dlatego napiszę tylko część tego, co bym chciała, szczególnie o japonistyce. 1. Gdy zobaczyłam pierwszy plan pomyślałam, że nie jest w pełnej wersji. Czekałam jeszcze kilka dni, aż zaczął się semestr i okazało się, że to wcale nie żart - zajęć jest naprawdę mało! Na zajęciach wykładowcy zdążą podać tylko to, czego mamy się nauczyć, żadnego realnego ćwiczenia - studia zaoczne? 2. Wykłady takie jak Anglosaska kultura językowa (wykładowca sam nie dowierzał, że ma styczność z japonistami i sinologami), wykład monograficzny: Europa na skrzyżowaniu kultur, wykład monograficzny: wielkie narracje niemieckie a perspektywa historii - moim zdaniem nie powinny mieć miejsca! 3. Konwersacje dopiero od drugiego roku, jedna godzina w tygodniu. Na zajęciach napiszemy parę zdanek, przeczytamy je, a na kolejne zajęcia mamy przynieść jakieś wypracowanie. Zero rozmów, ewentualnie po angielsku : ) Translatoryka od roku trzeciego. 4. Jedna z wykładowczyń ocenia studentów tak jak ich lubi... lub nie : ) Notorycznie ktoś nie zdaje testów ani egzaminów przez 1,2 lub 3%, a to tylko dlatego, że owa pani NIE MIAŁA TEGO NA MYŚLI, chociaż zdanie jest gramatycznie i merytorycznie poprawne. Potwierdzili to również inni wykładowcy i dodali, że na pewno by to zaliczyli. Natomiast gdy takie samo zdanie napisała osoba, którą wykładowczyni lubi - nie ma problemu, ba! może nic nie potrafić, ale co by się nie działo, na zaliczenie zawsze może liczyć :) Ogólnie japoniści są bardzo mili i można do nich podejść, o coś zapytać, naprawdę starają się pomóc. 5. Pewna pani doktor w dzień egzaminu stwierdziła, że tych, których nie było co najwyżej dwa razy na zajęciach dostają zaliczenie bez pisania egzaminu i zrobienia czegokolwiek, aby na nie sobie zasłużyć. Na początku semestru zarzekała się, że KAŻDY BEZ WYJĄTKU MA OBOWIĄZEK EGZAMIN NAPISAĆ I TO BEZ ZNACZENIA CZY CHODZIŁ NA ZAJĘCIA CZY NIE. 6. Inna pani doktor zmieniła formę zaliczenia tydzień przed egzaminem. Oczywiście zapytała studentów o zgodę, ale ci którzy nie zgodzili się, zostali przegłosowani. Mieliśmy pięć dni na napisanie referatu na trzy strony, a sesja aż wrzała! 7. W Biurze Kształcenia panie nigdy nic nie wiedzą i nie mogą pomóc, ze wszystkim odsyłają na serwis, gdzie czasami znajdują się informacje sprzeczne z tym, co później mówią panie z biura. Ciągle są niejasności. 8. Uczelnia płatna, więc to normalne, że za wszystko trzeba płacić. Natomiast nienormalne jest, aby płacić za błędy popełnione przez uczelnię, np. za papierek, który pani wydrukowała zły, bo jej się pomyliło (oczywiście nie przyzna się do pomyłki, będzie wmawiać uparcie, że to wina studenta). 9. Dzień przed rozpoczęciem semestru władze uczelni postanowiły zamienić grupom plan włącznie z zamianą wykładowcy. Regulamin przewiduje jakiekolwiek jego zmiany najpóźniej trzy dni przed rozpoczęciem semestru. Nie było nigdzie żadnej informacji, że taka sytuacja może mieć miejsce, nie zostaliśmy nawet za to przeproszeni. Osoby, które dokształcają się na innych kursach itp. i już miały dostosowane swoje zajęcia poza uczelnią do zajęć uczelnianych musiały zmienić grupę, oczywiście za opłatą. 10. Przy podpisywaniu umowy zapytałam panią, czy nie będzie problemu opłacać uczelnię kilka dni po terminie (góra dwa tyg., płatność z góry za rok). "Oczywiście, że nie, zdarzają się studenci, którzy pracują za granicą i nawet miesiąc po terminie opłacają wszystko i jest ok, no, czasami mogą naliczyć jakieś niewielkie odsetki." Dwa tygodnie przed ostatecznym terminem zaczynają się maile, telefony, że zbliża się koniec terminu. Ostatni dzień nadchodzi i nic do pań nie dociera, że informowałam o zapłacie po terminie już nie raz, proszę nie dzwonić codziennie, jestem świadoma wszystkich minimalnych odsetek, którymi jesteśmy wręcz zastraszani jakby w grę wchodziły co najmniej tysiące. Pewnego dnia odbierałam telefon cztery razy, aby usłyszeć to samo. Prosiłam, aby pani przestała dzwonić, bo to nic nie da. W odpowiedzi usłyszałam, że ona nie ma na to wpływu. W końcu wyłączyłam telefon i zmieniłam numer. Cokolwiek będzie lepsze niż ta uczelnia! Na kursie japońskiego za taką kasę nauczycie się tyle samo, a może nawet i więcej, w każdym razie na pewno zaczniecie cokolwiek mówić w tym języku! Wyobraźcie sobie jaki to stres i strach wchodzić na egzamin ustny ze świadomością, że wymagają od was czegoś, czego was nie uczą! I jeszcze jedno! To uczelnia dla typowych masochistów, szarych myszek, które boją się własnego cienia. Jeżeli jesteś zupełnie kimś innym, ta uczelnia udowodni ci, że wcale tak nie jest. Studenci, którzy chcą walczyć o swoje prawa są totalnie olewani, ponieważ nie mają poparcia grupy. Dlaczego? Cytat: BOIMY SIĘ KONSEKWENCJI. Tak, ludzie, którzy mają mieć wykształcenie wyższe boją się bronić swoich praw. Uszy więdną, ręce opadają, wszystko wiotczeje i opada... A tak na zakończenie... Wyobraźcie sobie, że składacie ze znajomą podania w tym samym celu i o tym samym uzasadnieniu, oczywiście na podaniach są inne dane personalne, więc co? Kopiujecie tekst podania, zmieniacie dane i wysyłacie :D Po czym jednej z was podanie odrzucono. Dlaczego? Bo treść ta sama. Na początku pomyślałam, że może przez przypadek nie zmieniłyśmy danych czy coś, ale nie. Wszystko jest ok. No dobra, no to trzeba wysłać jeszcze raz, dosłownie zmieniłyśmy tylko szyk zdania. I co? Magicznie drugie podanie okazuje się właściwe! WOW!!!
    25.03.2016
  • podyplomowe?

    a kto robił tutaj studia podyplomowe z dydaktyki jęż. angielskiego? czy jesteście zadowoleni? polecacie?
    08.03.2016
  • kamka

    szkoła jest trudna ciągle cos jest tam w niej robione.. na prawde nie jest latwo.. nie wiem skad te opinie.. mysle ze to tacy co nie dali rady i sie poddali by tam studiowac.. ja czasem tez mam takie mysli ale jak sie pwiedzialo A to trzeba powiedziec B
    25.01.2016
  • jak oceniacie te szkole?

    jak ta szkoła wypada na tle innych z poznania? slyszlam, ze mocno sie kurczy, ze coaz mnie ludzi tu studuje, ze nawt nie bardzo się starają. czy ktoś ma porównanie WSJO z EuropejskaWSBiznesu? tam ponoc zmienił się kancleprz i teraz sa powiazni z angielskim wlascicielem, czy to prawda? jaką polecacie uczelnię która łaczyłaby języki obce z wiedzą przydatną w firmie?
    23.11.2015
  • maro

    Szukam kontakt z kims kto był na anglistyce na mgr mam pytania jak było i jaki poziom
    19.10.2015
  • japonistyka???

    mają w tej szkole Japonistykę???? bo na wykazie tutaj nie widzę!! ktoś coś może więcej na ten temat???
    18.08.2015
  • Ines

    kończyłam tam I stopnia hispanistykę i teraz myślę o II stopnia anglistyka. co do przedmiotów zapychaczy, to jest to prawda, za dużo wykładów monograficznych o wszystkim i o niczym, ale naucza dużo native'ów, wszystko jest do załatwienia,a kasa leci tylko jak się człowieku nie uczysz i musisz zdawać miliony warunków. jak ktoś ma cierpliwość do nauki samodzielnej, której wymagają studia zaoczne to polecam.
    17.08.2015
  • Kasia

    @Ewuś ja podobnie jak Ty wybieram się tam na studia II stopnia mimo że licencjat mam z innego kierunku. Co człowiek to inna opinia, w necie pełno negatywów ale siostra mojej koleżanki z poprzednich studiów kończyła wsjo i była bardzo zadowolona, prace w zawodzie tez znalazła. Co do poziomu to mówiła ze zależy od podejścia studenta, jak ktoś chce się uczyć to będzie się rozwijał, a jak ktoś idzie tylko z nastawieniem ze zapłaci i nic więcej to może się rozczarować wiec myślę że stąd te negatywne opinie. Ja się zdecydowałam, zobaczymy od października jak będzie :)
    17.08.2015
  • Ewuś

    Ja chciałabym iść na studia magisterskie uzupełniające języka angielskiego więc zaczęłam czytać komentarze o tej szkole i już nie wiem co mam o tym myśleć? Jak tam jest na studiach magisterskich uzupełniających języka angielskiego? Czy dam sobie radę skoro nie mam licencjatu z języka angielskiego? Może ktoś ma już takie doświadczenia?
    01.08.2015
  • bogunia

    czy naprawdę ta szkoła jest taka kiepska? kurcze ... czytam Wasze wpisy i włos się mi zjeżył na głowie. jestem z lekka zdziwiona, ja myslałam o lingwistyce stosowanej, szukam informacji na ten temat, jeśli ktoś studiuje i może się podzielić - bardzo będę wdzięczna
    16.06.2015
  • wsjo - padaczka

    ta uczenia zmierza na dno, przyjmują jak popadnie, każdego, więc poziom coraz gorszy, wykladowcy niby nie są źli, ale do wielkiego entuzjazmu to im daleko, Orłowski - fakt, fajny gość, ale on sam nie uratuje WSJO, nawet jak by sie nie wiem, jak bardzo staral
    18.11.2014
  • kik

    Ukończyłam i polecam! Kadra na najwyższym poziomie, wykładowcy z pasją. Studia wymagały duuużo wkładu własnego, tzw Selbstudium. Uwielbiałam wykłady profesora H. Orłowskiego, profesor pięknie opowiadał o kulturze naszych zachodnich sąsiadów :)))
    14.11.2014
  • niezadowolona

    klin, popieram w 100% twoja opinie. nie wiem jak to jest mozliwe ze ktokolwiek jeszcze idzie na ta uczelnie. chyba tylko ludzie, ktorzy nie czytaja opinii na internecie i nie maja znajomych w Poznaniu i oklicach. NIKOMU NIE POLECAM> MASAKRA! poziom zajec, zaangazowanie wykladowcow zerowe, wladze szkoly zupelnie sie nie interesuja, kazdy zdaje i kazdy skonczy ta szkole. nic dziwnego, ze potem wszyscy mowia ze to beznadziejna szkola.
    31.10.2014
  • xxx

    gnoje. tylko chcieli kase wyciagnac!!!!! nigdy wiecej.
    10.10.2014
  • max

    dobre opinie o tej szkole pisza chyba tylko jej pracownicy. Szkola przyjmie i da ukonczyc studia wszystkim! Dyplom wsjo jest nic nie warty!
    29.09.2014
  • kinia

    ostrzegam przed ta szkola. maja klopoty finansowe i nie wiadomo jak dlugo pociagna. poziom porazka. zda kazdy. nawet jak nie przyjdzie na egzamin bo szkole zalezy zeby kazdego zatrzymac. tylko oczywiscie musisz zaplacic. placisz za semestr a szkola obcina tyle zajec ile sie tylko da. np rok zaczyna sie 6. wrzesnia, na boze narodzenie sa 3 tyg przerwy! jesli chcesz sie czegos nauczyc to nie tam. dziwne ze ktos to jeszcze wybiera. no i wykaldowcy to glownie ludzie studiujacy jeszcze na UAM. Zenada! juz lepiej idziecie na wieczorowe na UAM lub inna uczelnie panstwowa. Porazka nie szkola! jak bym byla pracodawca to nigdy bym nie zatrudnila ludzi z wsjo.
    29.09.2014
  • ????

    jestem zaskoczona tymi opiniami, słowo, moja kuzynka kończyła WSJO kilka lat temu i ona była bardzo zadowolona, czy jest mażliwa taka zmiana na gorsze??? przez 6 lat? ona była na anglistyce łaczonej z czymś i komputerami, ja sama myślałam o tej uczelni, gdyby na UAM się nie udalo, ale teraz to już sama nie wiem, co myśleć? czy możecie napisać jak jest na fil ang? co jest ok, a co nie?
    11.02.2014
  • niee

    Ja odradzam z całego serca. Jeśli ktoś jedzie na Erasmusa to niech przygotuje grube zapasy kasy. Pieniądze ze stypendium NIGDY nie docierają na czas i trzeba sobie jakoś radzić. Nikt na pytania nie odpisuje, kiedy dostaniemy pieniądze, telefonicznie nas okłamują. Ostatnio spóźnili się dwa tygodnie, druga wypłata już tydzień czasu... Jeśli ktoś w głównej mierze utrzymuje się tylko ze stypendium (w tym roku 400e na miesiąc) to niech przygotuje się na wieczne zmartwienia, czekanie i kompletny brak zainteresowania. Nawet jeśli chodzi o sprawy formalne, podbicie dokumentów etc to niech zapomni, że ktokolwiek odpisze mu na mejla. Jedyne wiadomości jakie do nas przychodzą to PRZYPOMINAMY ŻE ZBLIŻA SIĘ TERMIN SPŁATY KOLEJNEJ RATY...
    21.01.2014
  • klin

    Ta uczelnia to dno!!!!!!! Poziom jest pojęciem względnym, zależy z kim masz wykłady i zajęcia. Dlatego pomijam dyskusję na temat poziomu. Skupmy się na kadrze, tym co reprezentują, to jakie mają podejście do studentów, jak z swojej pracy wywiązuje się biuro kształcenia i w tym momencie mamy wspaniały obraz obornika jaki był na Piekarach, a aktualnie na 27 Grudnia. Jest bardzo dużo przedmiotów pt.:"zapchaj dziurę", byle byłoby i to najlepiej żeby zrobić z tego najważniejszy przedmiot na świecie. Co roku, jest wspaniały, wręcz rewelacyjny pogrom osób na 3 roku!!! Tuż przed obroną! Zaczyna się rzeź niewiniątek. Masz pracę licencjacką napisaną? Masz średnią powyżej 4,0? No dobra, nie zdasz jednego przedmiotu i powtarzasz rok!!! Lub, och nie ma wykładowczyni X, a wykładowca Y jest na urlopie, no cóż, nie ma egzaminu poprawkowego, trzeba wziąć warunek- albo co miało miejsce w tym roku- POWTÓRKA ROKU! bo przecież zamiast zrobić umowy do końca września, robią do czerwca i lipca! I płać za to, że ktoś nie przyszedł, zachorował, skończył współpracę i nie pojawił się na poprawce- 240 (lub 250?) płać! Prawnicy? Owszem, postraszysz ich prawnikami, troszkę zmienią stosunek, ale musisz mieć kilka osób które razem z Tobą powiedzą magiczne słowo "prawnik". Nie masz, no to płać, ileś zł za ponowną rekrutację oraz 2000 zł za powtórkę roku. A teraz o studentach: jeśli Twoi rodzice nie śpią na pieniądzach, sam zarabiasz na wszystko, to licz się z tym, że w momencie takiej sytuacji jaką opisałam powyżej, nie masz co marzyć, że prawnik coś pomoże. Osoby te myślą sobie - mam pieniądze, mam czas, stać mnie (a raczej ich rodziców) na opłacenie dodatkowego roku. REKLAMA: CHCESZ STRACIĆ PIENIĄDZE, CZAS I GODNOŚĆ? IDŹ DO WSJO! WSZYSTKO ZA JEDYNE 550 ZŁ MIESIĘCZNIE!!! ZAPRASZAMY!!! OD LAT "DOIMY" KASĘ OD LUDZI- ZAUFAJ NAM. i tak, jestem teraz na państwowej uczelni, również osiągam dobre wyniki w nauce, wykładowcy mnie chwalą i nie mam problemu z niczym. Poziom jest bardzo wysoki.
    08.09.2013
  • lil

    Ja też ukończyłam studia na tej uczelni, lekko nie było bo tam trzeba się napracować, że te studia skończyć. Skonczyłam studia I stopień. Na WSJO nie dostaje sie ocen za piekne oczy. Trzeba się porządnie przyłożyć. Zgadzam się z opinią poprzedniczki, że te studia to praca własna w domu. Niestety, ludzie idą na prywatną uczelnię nie po to żeby się uczyć, ale żeby sobie dzieciństwo przedłużyć ( bo jak rodzice są chetni i chcą za wszystko płacić oraz utrzymywać na studiach w dużym mieście to czemu nie ) A jak się potem okazuje, że trzeba zapierniczać i się uczyć szczególnie samemu w domu to jest wielki płacz. Bo się nie ma na nic czasu. No cóż, TO SĄ STUDIA A NIE CZAS NA NIC NIEROBIENIE. Jak czytam te niektóre posty i widzę jak ludzie jęczą, że im tak na WSJO ciężko i jaka ta uczelnia jest wstrętna to mi się źle na sercu robi. Jak wam się nie podoba to zrezygnujcie ze studiów. Absolwenci, którzy ukończyli tę Uczelnię nie mają żadnych zażaleń. Tylko pseudo uczniaki, którym się nic nie chce i myślą, że jak zapłacą to im się należy dyplom i basta. Podobno w tym roku na magisterkich uzupełniających dość sporo osób nie zdało PNJA. To najlepiej świadczy o poziomie. Tam się trzeba uczyć, nie dostaje się ocen za nic. Ja też myślę o zrobieniu tam magisterskich, ale będzie ciężko bo poziom jest wysoki i koszą na egzaminach. A do tych co marudzą: DOROŚNIJCIE.
    30.06.2013
  • jik

    Ukończyłam germanistykę dwa lata temu na tej uczelni. Ciężka praca, w dużej mierze samodzielnie w domu nad książkami i słownikami. Na tym bowiem polega studiowanie języka, na tzw. Selbststudium. Nic złego o uczelni powiedzieć nie mogę. Może panie z dziekanatu mogłyby być bardziej dostępne i pomocne. Wielki plus dla kadry naukowej! Na najwyższym poziomie!
    27.06.2013
  • ja

    Najgorszy wybór mojego życia! WSJO upada i chce jak najwięcej ściągnąć kasy ze studentów... Za pier*** zaświadczenie, że jestem studentem musiałem wybulić 20 PLN! Zdzierstwo. Poucinane godziny zajęć. W-F to jedna wielka ściema. Miał być na 1 roku, potem jednak że na 2, aż w końcu na 3 musieliśmy biegać na Malcie przez godzinę:) Ogólnie rzecz biorąc- PIERDOL STUDIA, ZOSTAŃ NINJA !
    25.06.2013
  • do oszukanej

    Nie przesadzaj. Kto powiedział, że będzie idealnie. To są studia wyższe, a nie przedszkole. Chociaż może powinnaś iść do przedszkola a nie na studia. Jesteś wielce nieszczęśliwa bo nie miałaś tak dużo zajęć ile byś chciała i musiałaś się sama więcej uczyć w domu. Ale ci współczuję. Dostałaś późno zagadnienia na obronę? Ojej! Ja dostałam swoje zagadnienia dopiero tydzień przed obroną a też kończyłam tę uczelnię. I obroniłam się na 4,5. A wiesz dlaczego? Bo na seminarium sie nie tylko chodzi, aby mieć obecność, ale żeby pisać pracę licencjacką i przygotowywać się do egzaminu dyplomowego. A uczyć to się trzeba systematycznie. Ja też nie miałam wiele godzin niektórych przedmiotów, a zagadnienia na ustny PNJA i obronę dostawałam późno, nie mówiąc już o innych przedmiotach czy praktykach. Wszystko musiałam zrobić sama. Te studia to systematyczność, praca własna i samodzielność. To prawda, że biuro kształcenia jest totalnie niezorganizowane, ale tak jest wszędzie. Na uniwerkach studentów w dziekanacie traktuje sie jak zło. Ja się uczyłam i studia skończyłam na ocenę dobrą.
    11.06.2013
  • oszukana

    W ZYCIU NIGDY NIE IDZCIE NA TA UCZELNIE! Sytuacja wyglada nastepujaco: szkola zaczyna upadac i rozpaczliwie probuje sie ratowac wymyslajac nowe programy z ktorych pozniej i tak nie wszystko jest realizowane. Wykladowcy oplacani sa z opoznieniem dlatego tez ich podejscie do przedmiotu jest w duzej mierze obojetne. Podpisalam umowe po czym wf-u mielismy 1 dzien na malcie gdzie NIC nie bylo zorganizowane. Nie bylo gramatyki kontrastywnej, poucinano nam godziny z literatury amerykanskiej i gramatyki opisowej (bo wiecej wykladowcom nie moga zaplacic). Wydanie jakichkolwiek zaswiadczen wiaze sie z oplata co jest po prostu zalosne, bo na innych uczelniach takie rzeczy dostaje sie za darmo. Stypendium nigdy nie jest na czas. Informacje docieraja poczta pantoflowa. Do niedawna jako studenci III roku nie mielismy pojecia o zagadnieniach na egzamin dyplomowy. ODRADZAM! 2 sprawa: do studentow UAM-u, ktorzy tak sie chwala swoja wyzszoscia...poziom nie jest nizszy, zalezy od tego czy ktos sie przyklada czy nie. Mimo wszystko NIE SKLADAJCIE TU PAPIEROW, bo czeka was meka z paniusiami z dziekanatu + gdy kiedykolwiek chcielibyscie wywalczyc swoja racje z katedry angielskiego nie ma zadnej pomocy. WSZYSCY SCIEMNIAJA A WSJO TO TONACY STATEK!
    04.06.2013
  • Anka

    Ukończyłam studia na tej uczelni i muszę powiedzieć, że na WSJO nie ma lekko. Trzeba się uczyć, nic nie dają za darmo. Nie wiem czemu tak wiele osób narzeka na tę szkołę. Pewnie dlatego, że tam trzeba się pomęczyć, żeby skończyć filologię języka obcego. Dużo osób myli też studia językowe z kursem języka obcego. To nie to samo! Jeżeli nie umiesz dostatecznie języka to idź na kurs, a nie na filologię - tam już trzeba język umieć!!! A jak decydujesz się na studia to już musisz uczyć się samemu i nadrabiać. Jeżeli chodzi o UAM - to wiele absolwentów WSJO idzie potem na UAM na studia magisterskie uzupełniające. ( studiowałam z takimi osobami ). A jak zmieniasz uczelnię to zawsze są różnice programowe. Zamiast marudzić i wypisywać głupoty to zacznijcie się uczyć. Ludzie, którzy sie uczą i normalnie kończą studia nie piszą jaka szkoła jest zła i okropna. Tylko osoby, które sie nie uczą narzekają - to są prawdziwe fakty. Ja byłam zadowolona.
    17.04.2013
  • na temat

    jak ktos jest dobry i chce sie czegi nauczyc - to idzie na UAM!!! oczywiscie na wybrana filologie !!! we WSJO raczej sa odpady, czyli ci, ktorym sie wydaje ze cos potrafia, ale ze sie naucza, bo to takie proste, a nauka jezyka wcale taka latwa nie jest i wymaga ogromnego poswiecenia, codziennej pracy zazngazowania, takie sa prawdziwe fakty
    29.03.2013
  • była studentka

    WSJO najgorsza szkoła jaką można sobie wyobrazić! Przedmioty- zapchaj dziury po zmianie miasta i szkoły- ogromne różnice programowe!!! Poziom na filologi zaawansowanej żenujący! Od razu widać że połowa ludzi odpadnie, ale dopiero po drugim roku- bo PNJ po pierwszym roku nie ma! żeby naiwni dłużej płacili. Ale problemy zaczynają się dopiero gdy chce się odejść!!! Wymyślone braki i groszowe odsetki, przeciąganie terminu wydania zaświadczeń do niemożliwości- najgorsza decyzja w moim życiu to zapisanie się do tej szkoły.
    24.03.2013
  • anka

    znajona zapisala sie na jakis kurs, byl dofinansowany, powiedziala, ze szalu nie bylo, wedlug niej Berlitz o niebo lepszy, ale tez zajebista kase każą sobie bulic,
    28.02.2013
  • no nie wiem

    z tego co ja sie oreintuje, to dzisiaj przyjmuja jak leci, i to nie mam na mysli bynajmniej grup na podstawie, ale problem wlasnie polega na tym, ze studenci sa slabi, gdy zaczynaja, no i poziom wyjsciowy tez niestety pozostawia do zyczenia, nie zeby to wina wykladowcow byla, z nich po prostu nie mozna nic wiecej wykrzesac, czyli albp przepuszczac i robic na nich kase, albo nie zaliczyc, ale uczelnia wtedy jest stratna o czesne, wiec wiadomo ze ciagna za uszy
    31.01.2013
  • Elyon

    Studiowałam na WSJO filologię angielską i jestem już absolwentką po studiach licencjackich. Muszę przyznać, że na WSJO jest naprawdę ciężko, bo trzeba się tam bardzo dużo uczyć, a poziom jest wysoki. Jest to jedna z lepszych uczelni prywatnych w Poznaniu. Powód dla którego wiele osób narzeka na tę szkołę, jest taki, że tam są wysokie wymagania, a ludziom się nie chce uczyć. Nie zdają potem egzaminów i mają dziecinne żale i pretensje jaka ta szkoła jest zła. Ja byłam zadowolona. Pozdrawiam.
    31.01.2013
  • mm

    Moim zdaniem na WSJO jest dosyć wysoki poziom nauczania, oczywiście nie jest to UAM,ale w porównaniu do innych prywatnych uczelni w Pzn, naprawdę trzeba się napracować aby ukończyć te studia. Od studentów np. WSPiA lub innych szkół prywatnych, słyszałam, że ukończenie filologii lub innych kierunków nie jest dla nich absolutnie problemem, co więcej o połowie zagadnień, które są wymaganie i przerabiane na WSJO, oni nie mają zielonego pojęcia. Nie wiem, czy bym wybrała WSJO ponownie, ponieważ mimo całego wysiłku i nauki, po ukończeniu studiów na dyplomie jest Wyższa Szkoła... , więc chyba wolałabym wybrać się na UAM i tam się pomęczyć. Pozdrawiam
    30.01.2013
  • Minka

    Ukończyłam studia licencjackie na WSJO na kierunku filologia angielska, studia podyplomowe i obecnie jestem na studiach magisterskich. Nie rozumiem opinii osób, które narzekają na poziom kształcenia w tej szkole bo uważam że poziom jest wysoki. Problem ze WSJO jest taki, że łatwo się tam dostać, ale ukończyć to już zupełnie inna sprawa. To są studia i tam liczy się praca własna i trzeba się bardzo dużo uczyć, a prawda jest taka że wielu ludziom się nie chce i potem narzekają jaka ta szkoła jest zła. Na studia idą dorośli ludzie i jeżeli komuś się nie chce uczyć i się nie podoba to niech zrezygnuje a nie siedzi na forach i pisze głupie komentarze. Czesne jest wysokie ale jest to uczelnia prywatna i płaci się za czesne a nie za dyplom jak to wiele osób chce. Na tej uczelni jest bardzo fajna atmosfera i super wykładowcy i jak ktoś chce się czegoś nauczyć to się naprawdę nauczy.
    21.10.2012
  • pjn?

    o co kaman z PJN??? ile jest osob w grupie na angielskim?
    11.10.2012
  • kika

    Jestem absolwentką tej szkoły. Ukończyłam tu germanistykę (magisterskie 5-letnie). Nie narzekam. Wykładowcy doświadczeni, z ogromnym bagażem doświadczeń, z pasją podchodzący do języka oraz kultury danego obszaru językowego, wymagający, ale i oto chodzi :) Stres przed PNJ, co jest już standardem :)))
    04.10.2012
  • do lidka

    Lidka, mi się wydaje że dla chcącego nic trudnego. Wiadomo że lepiej jak języka używałabyś codziennie, czyli poszłą na stacjonarne ale jak na zaocznych się przyłożysz to też będzie ok
    16.07.2012
  • Lidka

    A jak wygląda studiowanie tutaj zaocznie? Czy brzy takim trybie studiow mozna porzadnie nauczyc sie jezyka? Czy to zły pomysł?
    12.04.2012
  • bez nicka

    poziom nie jest już tak wysoki jak kiedyś, ale wciąż przyzwoity, przede wszystkim są to studia zawodowe, uczą konkretnej umiejętności, czyli języka obcego, np chińskiego, w innych szkołach uczą samej teorii a później pracy nie można znaleźć. Ja mam nadzieję, że znajdę, znam chiński i angielski, planuję jeszcze dołożyć niemiecki
    05.03.2012
  • Lop

    kiedys sie bardziej starali, teraz coraz mniej sie dzieje dla samych studentow, pewnie w porownaniu z innymi uczelniami prywatnymi z poznania i tak nie jest zle, ale jak studiowala moja starsza kuzyna, to ciagle byla gdzies, ciagle cos w szkole, i na okraglo, ja czuje na tym polu niedosyt
    23.01.2012
  • bizubizu

    studiuję w WSJO, rewelacyjna kadra, lektorzy bardzo się angażują w nauczanie, dbają o studenta, zależy im na tym, żebyśmy się czegoś nauczyli, nie chcą wypuszczać absolwentów, którzy nie znają dobrze języka. Szkoda tylko ze winda się ciągle psuje, ale przynajmniej więcej się ruszam.
    20.12.2011
  • Koks

    uwazam, ze ocena na poziomie ponad 7,3 punktow dla Wyższej Szkoły Językow Obcych w Poznaniu jest przesadzona, bo zbyt wiele nie rózni się ona od pozostalych uczelni wyższych prywatnych z poznania, ktore zasluguja maksymalnie na 5,5 w porywach do 6,5. Wedlug mnie na oceny powyzej 7 czy 8 punktów zasluguja duze uczelnie typu WSB czy WSNHiD, a na 9 ocenilbym tylko szkoly wyższe państwowe, jak uniwersytet czy politechnika.
    08.12.2011
  • **Fifi

    Czy może ktoś sie wypowiedziec o angielskim od podstaw? Czy rzeczywiscie mozna sie swobodnie poslugiwac jezykiem na kazdy temat,jesli nauke zaczyna sie w wieku 19 lat, a wczesniej zaledwie liznelo sie anglika. Chodzi o to, ze jestem miernota a angielskiego, ale bardzo bym chciala sie nauczyc dobrze rozumiec i rozmawiac po angiesku.
    29.05.2011
  • Beata

    Uczelnia na przyzwoitym poziomie. Maja dobra kadre, bo sciagneli wiekszosc wykladowcow z uniwerku. Nativi tez sie sprawdzaja, studenci nie maja powodow do narzekan. Kiedys byly problemyu z biblioteka, chodzilismy do uniwersyteckiej. Poprawili sie. Zaleta tej szkoly jest lokalizacja w centrum, bo wszedzie jest blisko, zwlaszcza na Stary Rynek, no i do Browaru Kulczykowej. Wada? Trzeba placic i to niemalo. Ja ogolnie jestem zadowolona.
    16.05.2011